Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

Zemsta. Lektura z opracowaniem. Masz zdane! - ebook

Wydawnictwo:
Seria:
Format:
EPUB
Data wydania:
13 maja 2026
11,99
1199 pkt
punktów Virtualo

Zemsta. Lektura z opracowaniem. Masz zdane! - ebook

Trudno znaleźć dwie bardziej różniące się od siebie osoby niż Rejent Milczek i Cześnik Raptusiewicz, których los uczynił sąsiadami. Rejent jest milczący i przebiegły, a Cześnik – gadatliwy i gwałtowny. Ich życie upływa pod znakiem intryg i kłótni, co jest nie w smak synowi Milczka, Wacławowi, i bratanicy Raptusiewicza, Klarze, którzy mają się ku sobie. Czy młodzi pogodzą odwiecznych wrogów? I jaką rolę w tej historii odegra podkochujący się w Klarze Papkin?

Słynna komedia Aleksandra Fredry w czterech aktach to klasyka literatury polskiej.

Seria "Masz zdane!" to praktyczna pomoc dla uczniów szkół podstawowych i średnich. Obejmuje ona lektury, których znajomość jest wymagana na egzaminie ósmoklasisty i na maturze. Opracowania – przygotowane przez doświadczonych nauczycieli – uwzględniają podstawę programową i wymagania egzaminacyjne. Każdy tekst opatrzono notkami na marginesie, które zwracają uwagę na najważniejsze fragmenty lektury.

W opracowaniu znalazły się następujące elementy:

notka o autorze

streszczenia: krótkie (całego utworu) i szczegółowe (kolejnych rozdziałów lub części)

plan wydarzeń

charakterystyka bohaterów

problematyka utworu

gatunek i rodzaj literacki

znane cytaty

motywy literackie

geneza utworu i/lub wyjaśnienie tytułu

przykładowe tematy wypracowań

przykładowe zadania egzaminacyjne

 

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Opracowania i Wypracowania
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-8425-733-3
Rozmiar pliku: 5,5 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

AKT PIERWSZY

Pokój w zamku Cześnika, drzwi na prawo, lewo i w środku, stoły, krzesła etc., gitara angielska na ścianie.

SCENA PIERWSZA

Cześnik, Dyndalski

Cześnik w białym żupanie⁴, bez pasa i w szlafmycy⁵ siedzi przy stole po prawej od aktorów stronie, okulary na nosie, czyta papiery⁶. Za stołem, trochę w głębi, stoi Dyndalski, ręce w tył założone.

CZEŚNIK

jakby do siebie

Piękne dobra w każdym względzie –

Lasy – gleba wyśmienita –

Dobrą żoną pewnie będzie –

Co za czynsze! – To kobiéta⁷!…

Trzy folwarki!

DYNDALSKI

Miła wdowa.

CZEŚNIK

Arcymiła, ani słowa.

kładzie papiery

Cóż, polewki⁸ dziś nie dacie?

Dyndalski wychodzi.

Długoż na czczo będę czekać?

po krótkim milczeniu

Nie – nie trzeba rzeczy zwlekać –

Dyndalski, spotkawszy we drzwiach hajduka⁹ niosącego na tacy wazkę, talerz, chleb itd., odbiera od niego i wraca, zawiązuje serwetą¹⁰ pod szyję Cześnikowi, potem podaje talerz z polewką, co wszystko nie tamuje rozmowy.

Qua opiekun¹¹ i qua krewny,

Miałbym z Klarą sukces pewny;

Ale Klara młoda, płocha,

Chociaż dzisiaj i pokocha,

Któż za jutro mi zaręczy!

DYNDALSKI

nabierając na talerz

Nikt rozumny, jaśnie panie,

Rzecz to śliska.

CZEŚNIK

obracając się ku niemu

Tu sęk właśnie!

Na toż bym się, mocium panie,

Kawalerstwa dziś wyrzekał,

uderzając w stół

By kto… niech go piorun trzaśnie!

Długo będzie na to czekał,

po krótkim milczeniu, biorąc talerz

Ma dochody wprawdzie znaczne –

Podstolina ma znaczniejsze;

Z wdówką zatem działać zacznę.

po krótkim milczeniu

Bawi z nami – w domu Klary,

Bo krewniaczka jej daleka,

Ale mnie się wszystko zdaje…

DYNDALSKI

Ona czegoś więcej czeka.

CZEŚNIK

parskając śmiechem

Ona czegoś… więcej… czeka…

A bodajże cię, Dyndalu,

Z tym konceptem! – Czegoś czeka!

śmieje się

Tfy!… jakżem się uśmiał szczerze!

Czeka! – bardzo temu wierzę.

jedząc i po krótkiej chwili

Jeszczeć młoda jest i ona,

Ależ wdowa – doświadczona –

Zna proporcją¹², mocium panie,

I nie każe fircykować¹³,

Po kulikach¹⁴ balansować¹⁵.

po krótkiej chwili

No – nie sekret, żem niemłody,

Alem także i niestary.

Co?

DYNDALSKI

niekoniecznie przystając

Tać…

CZEŚNIK

urażony

Możeś młodszy?

DYNDALSKI

Miary

Z mego wieku…

CZEŚNIK

kończąc rozmowę

Dam dowody.

Chwila milczenia.

DYNDALSKI

skrobiąc się poza uszy

Tylko że to, jaśnie panie –

CZEŚNIK

Hę?

DYNDALSKI

W małżeńskim ciężko stanie:

Pan zaś, mówiąc między nami,

Masz pedogrę¹⁶.

CZEŚNIK

niekontent

Ej, czasami.

DYNDALSKI

Kurcz żołądka.

CZEŚNIK

Po przepiciu.

DYNDALSKI

Rumatyzmy¹⁷ jakieś łupią.

CZEŚNIK

zniecierpliwiony

Ot, co powiesz, wszystko głupio. –

Ten mankament¹⁸ nic nie znaczy:

Wszak i u niej, co w ukryciu,

Bóg to tylko wiedzieć raczy;

I nikt pewnie się nie spyta,

Byle tylko w dalszym życiu

Między nami była kwita¹⁹.

SCENA DRUGA

Cześnik, Dyndalski, Papkin

Papkin po francusku ubrany, przy szpadzie, krótkie spodnie, buty okrągłe do pół łydki; tupet²⁰ i harcopf²¹, kapelusz stosowany²², pod pachą para pistoletów; zawsze prędko mówi.

PAPKIN

Bóg z waszmością, mój Cześniku.

Pędząc cwałem na rozkazy,

Zamęczyłem szkap bez liku;

Wywróciłem się sto razy,

Tak że z nowej mej kolaski²³

Gdzieś po drodze tylko trzaski²⁴.

CZEŚNIK

A ja za to ręczyć mogę,

Że mój Papkin tu piechotą

Przywędrował całą drogę;

A na podróż dane złoto

Gdzieś zostawił przy labecie²⁵.

PAPKIN

pokazując pistolet

Patrz, Cześniku – poznasz przecie…

CZEŚNIK

Cóż mam poznać?

PAPKIN

Wystrzelony.

Wypalony!

DYNDALSKI

na stronie, odchodząc

Gdzieś na wrony.

PAPKIN

Gdzie, do kogo, milczeć muszę,

Lecz nie karty są przyczyną,

Żem się w drodze spóźnił nieco.

Ani ziewnął, na mą duszę!

Tak z mej ręki wszyscy giną!

CZEŚNIK

poprawiając w mowie

Wszystkie.

PAPKIN

Wszystkie?

CZEŚNIK

Ćmy, komary.

PAPKIN

Waszmość nigdy nie dasz wiary.

CZEŚNIK

Bom niegłupi, mocium panie.

PAPKIN

Ach! co widzę, tu śniadanie.

CZEŚNIK

Ha, śniadanie.

PAPKIN

Ach! Cześniku!

Już to sześć dni i sześć nocy

Nic nie miałem na języku.

CZEŚNIK

Jedz i słuchaj!

PAPKIN

Tak się stanie.

siada po drugiej stronie stołu, jak do siebie

Strzelam gracko²⁶, rzecz to znana.

CZEŚNIK

Rzecz to znana, iż w mej mocy

Kazać zamknąć waszmość pana

Za wiadome dawne sprawki.

PAPKIN

zastraszony

Zamknąć! po co?

CZEŚNIK

Dla zabawki.

PAPKIN

Czyż nie znajdziesz lepszej sobie?

CZEŚNIK

Cicho! ciszej! Ja to mówię,

By odświeżyć w twej pamięci,

Nim powierzę moje chęci,

Coś mnie winien, a ja tobie.

PAPKIN

Ach, co każesz, wszystko zrobię.

Byłbym zaraz dopadł konia…

Bom jest jeździec doskonały:

Niechaj będzie wzięty z błonia²⁷,

Dzik to dziki, lew to śmiały –

W moim ręku jak owieczka,

Bom jest jeździec doskonały.

CZEŚNIK

A bodajżeś!…

PAPKIN

Tylko pozwól…

Kładłem nawet w strzemię nogę,

Kiedy nagle wielka sprzeczka

Przedsięwziętą spaźnia²⁸ drogę;

A ta była w tym sposobie:

CZEŚNIK

Słuchaj!…

PAPKIN

Zaraz… Szedłem sobie;

Mina tęga, włos w pierścienie,

Głowa w górę – a wejrzenie! –

Niech truchleje płeć zdradziecka!

CZEŚNIK

Słuchaj!…

PAPKIN

Zaraz… Idę sobie;

A wtem jakaś księżna grecka;

Anioł! bóstwo! zerk z karety –

Giną za mną te kobiety! –

Zerk więc na mnie – zerk ja na nią,

Koniec końcem pokochała,

Zawołała et caetera²⁹…

Książę, tygrys, ludzi zbiera…

CZEŚNIK

uderzając w stół, aż Papkin podskoczył w krześle

Ależ cicho!

PAPKIN

Nadtoś żywy.

CZEŚNIK

A bezbożny ty języku!

I tyrkotny³⁰, i kłamliwy.

PAPKIN

Nadtoś żywy, mój Cześniku.

Gdybym także, równie tobie,

Namiętności nie brał w ryzy,

uderzając w rękojeść szpady

Ostrze mojej Artemizy³¹…

uprzedzając uderzenie w stół Cześnika

Proszę mówić.

CZEŚNIK

po krótkiej chwili

Ojciec Klary

Kupił ze wsią zamek stary…

PAPKIN

Fiu! – mój ojciec miał ich dziesięć.

CZEŚNIK

uderza w stół i mówi dalej

Tu mieszkamy, jakby sowy;

Lecz co gorsza, że połowy

Drugiej zamku – czart dziedzicem.

Przestrach Papkina.

Czy inaczej? – Rejent Milczek –

Słodki, cichy, z kornym licem,

Ale z diabłem, z diabłem w duszy!

PAPKIN

Jednak zgodnie, jak sąsiady…

CZEŚNIK

Jeśli nie ja mymi psoty,

Nikt go stąd już nie wyruszy³².

Nie ma dnia bez sprzeczki, zwady –

Lecz potrzebne i układy.

Pisać? – nie chcę do niecnoty.

Iść tam? – ślisko, mocium panie:

Mógłby otruć, zabić skrycie.

A mnie jeszcze miłe życie,

Więc dlategom wybrał ciebie:

Będziesz posłem tam w potrzebie.

PAPKIN

Za ten honor ściskam nogi!

Wielki czynisz swemu słudze,

Ale nazbyt jestem srogi:

Zamiast zgody, wojnę wzbudzę,

Bo do rycerskiego dzieła

Matka w łonie mnie poczęła;

A z powicia ślub uniosłem³³,

Nigdy w życiu nie być posłem.

CZEŚNIK

Czym ja zechcę, Papkin będzie,

Bo mnie Papkin słuchać musi.

PAPKIN

Lecz porywczy w każdym względzie,

Jak sąsiada Papkin zdusi,

Jak mu kulą łeb przewierci,

Jak na bigos go posieka –

Któż natenczas sprawcą śmierci?

Kogóż za to kara czeka?

CZEŚNIK

Biorę wszystko na sumienie.

PAPKIN

Chciej rozważyć.

CZEŚNIK

Już się stało.

Teraz inne dam zlecenie:

Mości Papkin – ja się żenię.

PAPKIN

Ba!

CZEŚNIK

przedrzeźniając

Cóż to: ba?

PAPKIN

Tak się cieszę!

I w tę sprawę chętnie spieszę.

Powiedz, gdzie mam błysnąć chwałą;

Mamże zostać dziewosłębem³⁴?

Mamże zmusić zbyt zuchwałą?

Mamże skłonić zbyt nieśmiałą?

Mamże, jeśli cudzą żoną,

Jej tyrana przeszyć łono?…

CZEŚNIK

Cóż, u diabła, za szaleństwo!

PAPKIN

Znasz, Cześniku, moje męstwo.

CZEŚNIK

Słuchaj: mówiąc między nami,

Bez mej chluby, twej urazy,

Więcej niż ty, mój Papkinie,

Mam rozumu tysiąc razy.

Papkin chce przerwać, co Cześnik znakiem wstrzymuje.

Lecz rozprawiać z niewiastami,

Owe jakieś bałamutnie³⁵,

Afektowe³⁶ świegotanie –

Niech mi zaraz łeb kto utnie,

Nie potrafię, mocium panie.

Ty więc musisz swą wymową…

PAPKIN

Jest już twoją – daję słowo –

Chcesz, przysięgnę – masz już żonę,

Bo ja szczęście mam szalone:

Tylko spojrzę, każda moja,

A na każdą spojrzeć umiem.

Idę.

CZEŚNIK

Dokąd?

PAPKIN

Prawda, nie wiem.

CZEŚNIK

Podstolina…

PAPKIN

Już rozumiem.

CZEŚNIK

zatrzymując go

Tu ją czekaj.

PAPKIN

Ani słowa!

Za godzinę jest gotowa.

CZEŚNIK

odchodząc

Ja potrafię ci odwdzięczyć.

PAPKIN

Za Cześnika można ręczyć.

SCENA TRZECIA

PAPKIN

sam

Cześnik wulkan³⁷ – aż niemiło.

Gdybym krótko go nie trzymał,

Nie wiem, co by z światem było.

po krótkim myśleniu

Lecz nie będę ja tu drzymał

I w podziele tak się zwinę:

Jemu oddam Podstolinę,

Malowidło nieco stare;

Sobie wezmę śliczną Klarę.

Już od dawna mam nadzieję,

Że jej serce mnie się śmieje.

Już by para z nas dobrana

Zaludniała Papkinami,

Gdyby Cześnik, jakby ściana,

Nie stał zawsze między nami.

po chwili

Znak dać muszę, że tu jestem;

Niechaj lubym śpiew szelestem

W lube, drogie uszko wpadnie –

Ach, jak anioł śpiewam ładnie!

śpiewa przy angielskiej gitarze

„Córuś moja, dziecię moje, co u ciebie szepce?

Pani matko dobrodziejko, kotek mleko chłepce;

Oj kot, pani matko, kot, kot,

Narobił mi w pokoiku łoskot.

Córuś moja, dziecię moje, co u ciebie stuka?

Pani matko dobrodziejko, kotek myszki szuka;

Oj kot, pani matko, kot, kot,

Narobił mi w pokoiku łoskot.

Córuś moja, dziecię moje, czy ma ten kot nogi?

Pani matko dobrodziejko, i srebrne ostrogi;

Oj kot, pani matko, kot, kot,

Narobił mi w pokoiku łoskot³⁸”.

SCENA CZWARTA

Papkin, Podstolina ze drzwi prawych.

PODSTOLINA

Wszak mówiłam – albo koty,

Albo Papkin nam się zjawił³⁹.

PAPKIN

Żartobliwej pełna weny⁴⁰,

Podstolino! pół anioła!

Kolosalny wzorze cnoty

Pośród hemisfernej sceny⁴¹,

Strojny w miłość, lubość, wdzięki!

Pozwól kornie ugiąć czoła

I na śniegu twojej ręki

Złożyć ustek wyciśnienie.

całuje w rękę

Sługa, służka uniżony.

PODSTOLINA

Cóż sprowadza w nasze strony?

PAPKIN

Miłe wszystkim nam zdarzenie.

PODSTOLINA

Tym zdarzeniem?

PAPKIN

Twe zamęście.

PODSTOLINA

Moje?

PAPKIN

Właśnie miałem szczęście

Mieć u siebie na wieczerzy

Lorda Pembrok⁴², kilku panów,

Cały tuzin szambelanów,

Dam niewiele, ale jakich!

PODSTOLINA

Któż z kim swata?…

PAPKIN

Szmer się szerzy:

Za mąż idzie piękna Hanna.

Ten zapewnia, ów nie wierzy,

Ale każdy z ócz mych czyta.

Wtem miledi⁴³, bóg-kobieta,

Lecz w zazdrości diablik mały,

Wciąż mnie szczypiąc pod serwetą,

Na pół z płaczem dwakroć pyta:

„Skąd masz styczność z Hanny losem?”.

Ach, spokojną bądź w tej mierze –

Szepnę w uszko wdzięcznym głosem –

Przyjaciela Hanna bierze.

PODSTOLINA

Ależ kogo? powiedz, kogo?

PAPKIN

Wszyscy wybór chwalą zgodnie…

Bo nie chwalić jakże mogą!

PODSTOLINA

na stronie

Ha, rozumiem…

PAPKIN

Człowiek grzeczny⁴⁴

I majętny, i stateczny.¹ Dryjakiew (z gr.) – lekarstwo. .

² Andrzej Maksymilian Fredro (ok. 1620–1679) – historyk, pisarz polityczny i zbieracz przysłów. Zwolennik i propagator złotej wolności szlacheckiej i liberum veto. Fragment przytoczony w motcie pochodzi z dzieła Przysłowia mów potocznych, obyczajowe, radne, wojenne z r. 1658, cennego zbioru przysłów siedemnastowiecznych. Aleksander Fredro mylnie uważał się za potomka Andrzeja Maksymiliana, którego linia w rzeczywistości wymarła jeszcze w pierwszej połowie XVIII w. Przodkowie komediopisarza należeli do innej linii Fredrów.

³ Synowica – bratanica, córka brata.

⁴ Żupan (z fr.) – staropolski strój szlachecki. Noszono go po domu; w razie wyjazdu lub przybycia gości wkładano na żupan kontusz oraz przypasywano karabelę, czyli rodzaj szabli raczej paradnej niż używanej do walki.

⁵ Szlafmyca (z niem.) – czapka, w której sypiano.

⁶ Papiery, które przegląda Cześnik, stanowią odpisy lub wyciągi z akt odnoszących się do majątków Podstoliny.

⁷ Kobiéta – czytaj: kobita. Mamy tu do czynienia z dawnym é tzw. pochylonym; wyraz ten tworzy rym z „wyśmienita”.

⁸ Polewka – w staropolszczyźnie używano tego wyrazu zamiast dzisiejszego: zupa. Tu chodzi zapewne o polewkę winną, spożywaną zazwyczaj przy śniadaniu.

⁹ Hajduk (z węg.) – chłopiec usługujący, pachołek ubrany w specjalny, obcisły strój kroju węgierskiego.

¹⁰ Dziś występuje tu inna końcówka: serwetę.

¹¹ Qua (łac.) – jako; opiekun – tzn. opiekun prawny wyznaczany małoletnim sierotom. W prawodawstwie staropolskim opiekun posiadał prawie całkowitą władzę (praktycznie przez nikogo niekontrolowaną) nad swym podopiecznym. Częste też były fakty nadużyć, np. zmuszania dzieci do wstąpienia do klasztoru (majątek zagarniał wtedy opiekun, zwykle najbliższy krewny) czy do małżeństwa z samym opiekunem. Taki, między innymi, zamiar względem Klary rozważa Cześnik.

¹² Proporcją (z łac.) – forma staropolska, dziś mówimy: proporcję; tu w znaczeniu: umiar.

¹³ Fircykować – tzn. zachowywać się jak fircyk. Mianem fircyka określano w XVIII i na początku XIX w. typ modnisia, eleganta, przesadnie nadskakującego damom trzpiota, a jednocześnie rozrzutnika.

¹⁴ Kulik (kulig) – zabawa popularna w dawnej Polsce wśród szlachty, urządzana w karnawale. Polegała na gromadnym objeżdżaniu dworów saniami z towarzyszeniem muzyki i tańców. W poszczególnych dworach zatrzymywano się krótko i po kilkugodzinnych tańcach i pijatyce ruszano dalej, zabierając gospodarzy.

¹⁵ Balansować (z fr.) – tańczyć.

¹⁶ Pedogra (podagra, z gr.) – ból stopy (szczególnie wielkiego palca) pochodzenia artretycznego.

¹⁷ Rumatyzmy – zniekształcona forma od reumatyzm (z gr.); choroba mięśni i stawów.

¹⁸ Mankament (z łac.) – brak, wada, usterka.

¹⁹ Byle… była kwita – by nie było podstaw do wzajemnych wyrzutów.

²⁰ Tupet (z fr.) – mała peruczka pokrywająca tylko wierzchołek głowy.

²¹ Harcopf (harcap, z niem.) – warkocz przy peruce.

²² Kapelusz stosowany – kapelusz trójkątny i spłaszczony, używany przeważnie w wojsku.

²³ Kolaska – kareta, powóz.

²⁴ Trzaski – tu: drzazgi.

²⁵ Labet (z fr.) – hazardowa gra w karty.

²⁶ Gracko – zręcznie, dzielnie.

²⁷ Wzięty z błonia – tzn. młody (źrebaki do lat trzech lub pięciu przebywały swobodnie w stadninie, na błoniu), jeszcze nie ujeżdżony, dziki.

²⁸ Spaźnia – forma niedokonana od czasownika: spóźnić. Dziś używa się formy: spóźnia.

²⁹ Et caetera (fr., et cetera łac.) – i tak dalej, i tym podobne.

³⁰ Tyrkotny (terkotny, stpol. od: terkotać) – mówiący szybko i miarowo, terkocący jak wóz lub młyn w ruchu.

³¹ Artemiza – Papkin, jak przystało na samochwała, wzorem bohaterów romansowych nadał swej szpadzie nazwę. Pochodzi ona od imienia greckiej bogini łowów, Artemis (Artemidy).

³² Nie wyruszy – wyrażenie wzięte z języka myśliwych, znaczy: nie wypłoszy, nie wypędzi.

³³ A z powicia ślub uniosłem – tzn. jeszcze w powiciu, w dzieciństwie ślubowałem, zobowiązałem się. Częsty był w owych czasach zwyczaj, że rodzice ślubowali w imieniu nieletnich dzieci.

³⁴ Dziewosłęb (stpol.) – swat.

³⁵ Bałamutnie – bałamucenie, zawracanie głowy.

³⁶ Afektowe (z łac. affectus: uczucie) – pełne rozczulenia, uczuciowe, miłosne.

³⁷ Wulkan – tu: porywczy, skory do wybuchów.

³⁸ Te trzy zwrotki wyjęte są z dzieła Wacława z Oleska pt. Pieśni polskie i ruskie, s. 419, nr 289 (przyp. aut.). Wacław z Oleska – pseudonim Wacława Zaleskiego (1799–1849), krytyka i zbieracza pieśni ludowych. W 1833 r. wydał popularny zbiór pieśni pt. Pieśni polskie i ruskie ludu galicyjskiego. W późniejszym okresie życia poświęcił się karierze urzędniczej, w latach 1848–1849 był gubernatorem Galicji.

³⁹ Wszak mówiłam… zjawił – przytyk do fałszywego śpiewu Papkina.

⁴⁰ Wena (z łac.) – usposobienie, skłonność, ochota.

⁴¹ Hemisferna scena (z gr.) – półkula ziemska.

⁴² Lord Pembrok – Papkin ma zapewne na myśli Jerzego Augusta hr. Pembroke (zm. 1827), angielskiego polityka i generała, który w 1807 r. bawił w Wiedniu jako ambasador Wielkiej Brytanii.

⁴³ Miledi (z ang. milady) – żona lorda.

⁴⁴ Grzeczny – tu w znaczeniu staropolskiego: do rzeczy (k rzeczy).
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij