Zło. Dlaczego jesteśmy psychopatami, mordercami i sadystami - ebook
Zło. Dlaczego jesteśmy psychopatami, mordercami i sadystami - ebook
Aby zrozumieć prawdziwą naturę zła, musimy odważyć się spojrzeć mu prosto w oczy.
Historia ludzkości to nieskończony ciąg morderstw, gwałtów, zniewalania, tortur, wojen i wszelkich aktów okrucieństwa. Już w czasach społeczeństw zbieracko-łowieckich zapuszczenie się na tereny sąsiedniego plemienia groziło utratą życia. Dziś, pomimo głębokiej humanizacji wielu sfer naszej codzienności, wciąż dopuszczamy się aktów zła – i wciąż go nie rozumiemy.
Bliskość z innymi ludźmi jest dla nas źródłem poczucia sensu i bezpieczeństwa, jednak konflikty i przemoc zdają się nieodzowną częścią naszego wspólnego życia na Ziemi. Jednocześnie nikt z nas nie przyznaje się do bycia złym i nikt nie chce, by inni byli źli.
Psycholog i neurobiolog, profesor Lauri Nummenmaa, odsłania przed czytelnikami mroczną stronę ludzkiego umysłu, badając biologiczną, psychologiczną i moralną naturę zła oraz jego możliwe przemiany w przyszłości.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Literatura faktu |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-68846-01-0 |
| Rozmiar pliku: | 2,8 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Zło wciąż jest aktualnym tematem, chociaż wcale tego nie chcemy. Codziennie wpycha się do naszego życia. Nawet gdy sami nie stajemy z nim twarzą w twarz, wdziera się w nasz świat za pośrednictwem nieprzerwanego potoku bieżących informacji. Choćbyśmy z całych sił próbowali unikać wszelkiego okrucieństwa i niesprawiedliwości, przestępstwa z użyciem przemocy, gangi młodzieżowe, wojny i znęcanie się nad dziećmi są częścią naszego życia. Obecnie sytuacja w Europie jest niestabilna z powodu ataku Rosji na Ukrainę, a czające się w ludzkim umyśle zło materializuje się tuż za granicą.
Zło łączy w sobie elementy, które budzą jednocześnie nasz wstręt i fascynację. Włos jeży nam się na głowie na myśl o uczestniczeniu w bójce, co nie przeszkadza jednak temu, by przemoc w książkach, filmach i grach wideo przyciągała nas niczym magnes. Człowiek jest istotą o naturze dwoistej: z jednej strony potrafimy doszczętnie niszczyć, z drugiej zaś – tworzyć piękno i dobro. Kłócimy się i kochamy, burzymy i budujemy. Taki jest efekt pieczołowitych prac ewolucji nad ludzkim mózgiem. W naturze najlepiej radzi sobie ten, kto nie tylko ma instynkty zabójcy, ale potrafi też zawierać sojusze, kochać i troszczyć się o innych. Jeśli jednak jednostką kieruje jedynie jej mroczna strona, jest skazana na porażkę, ponieważ ludzie przyjaźnie nastawieni i uczciwi mogą sprzymierzyć się i pokonać przeciwnika dzięki przewadze liczebnej. W razie konfliktu zbyt uprzejmi niezmiennie przegrywają.
Ostatnia dekada przyniosła olbrzymie postępy w pracach naukowych nad zrozumieniem przemocy, przestępczości i powszedniego zła. Genetyka, badania nad mózgiem oraz psychologia ewolucyjna otworzyły specjalistom drzwi do mrocznych zakątków ludzkiego umysłu i pokazały, że najbardziej niszczycielskie siły człowieczej natury działają według przewidywalnej logiki. Wyniki badań mają także to do siebie, że wzbudzają ambiwalentne uczucia. Wpływ genów, więzów rodzinnych i kultury na przemoc jest zatrważający. Badania pokazują, że ludzki umysł nie jest wcale tak czysty i niewinny, jak to sobie wyobrażaliśmy. Często trudno nam zrozumieć zło, ponieważ przemoc i okrucieństwo po prostu nie pasują do wyidealizowanego obrazu ludzkiej natury, jaki nosimy w sobie. Aby pojąć jego istotę, trzeba spojrzeć mu prosto w oczy. Tylko w ten sposób możemy zapanować nad okrucieństwem ludzkiego umysłu i kontrolować instynkt zabójcy.
Ta książka opowiada o mrocznej stronie ludzkiego umysłu, a zwłaszcza o panowaniu nad nią. Im lepiej rozumiemy, jak funkcjonują wciąż ukrywające się w naszych mózgach instynkty zabójcy, tym lepiej potrafimy wzajemnie się przed nimi chronić. Choć badania pokazują, że natura człowieka składa się zarówno z dobrej, jak i złej części, w różny sposób można wpływać na to, która z tych sił się ujawni. W końcu w dziejach ludzkości to właśnie edukacja, kultura i poczucie przynależności były największymi wrogami dzikich instynktów człowieka.
Pracę nad książką wsparły Fińskie Stowarzyszenie Autorów Literatury Faktu (Suomen Tietokirjailijat ry) oraz Komitet do Spraw Upowszechniania Nauki (Tiedonjulkistamisen neuvottelukunta), za co jestem im bardzo wdzięczny. Dziękuję również badaczom i personelowi Państwowego Ośrodka Pozytonowej Tomografii Emisyjnej (Valtakunnallinen PET-keskus), z którymi mogliśmy sprawdzić, z jakich molekuł składa się w rzeczywistości mroczna strona ludzkiej natury. Największe podziękowania składam z kolei mojej rodzinie, która codziennie pokazuje, że umysł człowieka zbudowany jest przede wszystkim ze szczęścia, miłości i relacji z innymi ludźmi.
TURKU, 23 CZERWCA 2022 ROKU
AUTOR2. UMYSŁ PRZESTĘPCY
2.
Umysł przestępcy
W rozwiniętych krajach zachodnich poziom życia jest wysoki, więc wydawałoby się, że nikt nie ma potrzeby kraść, napadać i mordować. Większość ludzi chce przecież żyć w spokoju, uczyć się, chodzić do pracy, spędzać czas z rodziną i najbliższymi. Część jednak nie podporządkowuje się regułom społecznym i wybiera drogę przestępstw i przemocy⁴⁷. Kim są ci nieprzystosowani? Trudno przewidywać przestępczość, ale naukowcom udało się ustalić pewne prawidłowości związane ze standardem życia, które jasno wskazują, jakie czynniki sprzyjają agresji i bezprawiu. Badania jednoznacznie opisują biologiczny i psychologiczny profil przestępcy: do przemocy i łamania prawa skłaniają się zazwyczaj młodzi mężczyźni, których geny, osobowość i zdolności intelektualne czynią karierę przestępczą atrakcyjną opcją.
Ta ogromna różnica
Każdy domorosły psycholog wie, że mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus. Zresztą to stwierdzenie pod wieloma względami się sprawdza. Badania naukowe pokazały, że pomiędzy mężczyznami i kobietami istnieje wiele wyraźnych różnic, poczynając od osobowości, a na preferencjach i zachowaniach kończąc. Przykładowo mężczyźni mają silniejszy popęd seksualny, a dla kobiet ważna jest uczuciowość⁴⁸. Obie płcie różnią się także pod względem upodobań: mężczyźni częściej chcą podejmować ryzyko, podczas gdy kobiety wolą być bardziej altruistyczne i ufniejsze. Mężczyźni częściej interesują się naukami przyrodniczymi czy matematyką. Ta różnica musi wynikać z biologii, ponieważ najbardziej zauważalna jest w kulturach, które podkreślają wolność wyboru własnego stylu życia⁴⁹. Najjaskrawsza rozbieżność między płciami dotyczy przemocy i przestępczości. Mężczyźni popełniają więcej przestępstw niż kobiety. Są sprawcami 95% zabójstw i w większości przypadków są również ich ofiarami⁵⁰. Co więcej, mężczyźni w zasadzie dopuszczają się rozmaitych przestępstw częściej niż kobiety.
Dlaczego mężczyźni mają tak duże skłonności do przemocy? Odpowiedź tkwi w sposobie rozmnażania się u człowieka. Różnice płciowe w agresji i skłonności do łamania zasad są uniwersalne i świadczą o tym, że są z góry zaprogramowane w naszych genach. Płeć dotyczy po prostu wielkości gamet: u samic są one większe niż u samców i nie mają form pośrednich. Istnieją gatunki, jak na przykład grzyby, u których wszystkie komórki płciowe są jednakowej wielkości i dlatego nie wyróżnia się samców i samic. Rozmnażanie zawsze wymaga komórek obu płci, które łączą się w czasie zapłodnienia, przez co zarodek otrzymuje po połowie genów od samca i samicy.
Płeć u człowieka można najłatwiej rozpoznać na podstawie narządów płciowych oraz zachowań związanych z rozmnażaniem. Różnice widać również w budowie ciała. Mężczyźni są od kobiet wyżsi i ciężsi oraz mają około 40% więcej masy mięśniowej⁵¹. U kobiet zaś zazwyczaj piersi są większe, a biodra szersze. Płcie różnią się również kształtem twarzy⁵², dzięki czemu z niemal stuprocentową poprawnością potrafimy rozpoznać, kto jest kobietą, a kto mężczyzną⁵³. Ponadto już u dzieci przeciwnych płci widać różnice w budowie mózgu. U mężczyzn jest on o jedenaście punktów procentowych większy w stosunku do całej masy ciała niż u kobiet⁵⁴, inaczej działają również neuroprzekaźniki regulujące ból, przyjemność, agresję i motywację⁵⁵. Takie biologiczne różnice przejawiają się na przykład w podatności na zaburzenia psychiczne: u kobiet powszechniejsze są zaburzenia nastroju i zaburzenia lękowe, u mężczyzn zaś różne problemy związane z używkami⁵⁶. Te cechy jednak nie określają płci, więc zdarza się, że mężczyzna jest drobny albo że ma piersi wypełnione tkanką tłuszczową; analogicznie kobieta może mieć szerokie barki i być umięśniona.
Tym, co najwyraźniej odróżnia płcie, jest rozmnażanie samo w sobie. Mężczyźni mają o wiele więcej możliwości, aby mieć dzieci. Chociaż ich płodność spada po osiągnięciu wieku średniego, szansę zostania ojcem zachowują niemal przez całe życie. W teorii jeden mężczyzna może spłodzić nieograniczoną liczbę dzieci, ponieważ do tego potrzebne są jedynie współżycie i udane połączenie się męskich i żeńskich komórek płciowych. Kobiety z kolei noszą swoich potomków przez dziewięć miesięcy. Jeszcze długi czas po narodzinach dziecko jest zależne od matki, ponieważ najczęściej karmi je ona piersią. Prawdopodobieństwo zajścia w ciążę w tym okresie jest małe. U kobiet płodność zaczyna szybko spadać po osiągnięciu wczesnej dorosłości i kończy się menopauzą w wieku około pięćdziesięciu lat. Możliwości rozmnażania u kobiet są więc ograniczone. Najwięcej dzieci na świecie – sześćdziesiąt dziewięć – urodziła Walentyna Wasiljewa. Dla porównania podobno Czyngis-chan spłodził ponad tysiąc potomków, a sułtan Maroka Maulaj Isma’il około dziewięciuset. Z kolei żyjący niemalże współcześnie Simon Watson i Bertold Wiesner byli dawcami rekordowej ilości spermy, przez co każdy z nich jest ojcem najprawdopodobniej ponad pięciuset dzieci.
Taka dysproporcja w możliwościach rozmnażania się skazuje mężczyzn na walkę między sobą. Kobiety wkładają więcej wysiłku w ten proces i dlatego mężczyźni są gotowi walczyć o reprezentowane przez nie zasoby. Z kolei kobiety mają większą swobodę wyboru nosiciela najlepszych genów. Mężczyźni muszą zadowolić się tymi, które zaakceptują ich jako swoich partnerów (ILUSTRACJA 2.1).
Zarówno kobieta, jak i mężczyzna mogą wychowywać dziecko w pojedynkę, jednak dla wielu ludzi oczywiste jest, że zajmują się nim oboje rodzice – na przykład troszcząc się o nie lub zapewniając mu bezpieczne otoczenie. Tymczasem w królestwie zwierząt dzielenie odpowiedzialności za opiekę nad potomkiem nie jest normą. Wprawdzie 90% gatunków ptaków żyje w parach i razem wychowuje młode⁵⁷, ale wśród ssaków dotyczy to tylko 3% gatunków⁵⁸. Naczelne sytuują się pomiędzy skrajnościami – około 25% z nich tworzy pary. Korzyścią z takiego trybu życia są podwojone zasoby przy opiece nad potomstwem. Gdy obydwoje rodzice biorą w niej udział, ich potomek ma większe szanse na przeżycie i osiągnięcie dorosłości. Ciężary związane z rozmnażaniem nie rozkładają się między płciami po równo. Kobiety płacą metaboliczny rachunek za ciążę, ponieważ to w ich jajowodach odbywa się zapłodnienie. Ponadto przez dziewięć miesięcy noszą płód i dają mu wszystkie potrzebne do rozwoju składniki odżywcze. Również po urodzeniu niemowlę jest zależne od matki z powodu jej mleka, ale ojciec i inni dorośli też są w stanie zapewnić mu opiekę. Z punktu widzenia kobiety ważne jest, żeby partner mógł spłodzić zdrowych i silnych potomków, a także był gotowy do troszczenia się o nich.
Jak w zasadzie działa „rynek matrymonialny”? Ponieważ kobiet i mężczyzn jest tyle samo, podaż i popyt powinny być równe. Na poziomie społecznym i psychologicznym daleko mu jednak do równowagi. Ewolucja ukształtowała męskie mózgi tak, że nastawione są na spłodzenie tylu dzieci, ile to możliwe. Cechy partnerki nie mają tak wielkiego znaczenia, ponieważ liczba potomków jest ważniejsza niż ich jakość. Kobiety nie mogą mieć tak wielu dzieci jak mężczyźni, więc muszą skupić się na jakości, czyli urodzić możliwie najzdrowsze i najsilniejsze dzieci możliwie najgodniejszemu zaufania i najbardziej gotowemu do opieki nad nimi partnerowi. Dla mężczyzny seks sam w sobie ma więc większe znaczenie. Dobrym na to dowodem jest znana na całym świecie prostytucja. Prostytutki to przeważnie kobiety, którym mężczyźni są gotowi zapłacić za seks⁵⁹.
Współcześnie różnice między płciami widać również w dobieraniu się w pary. Tinder to świetny przykład tego, jak działa naturalny rynek matrymonialny: użytkownicy mogą wybrać najbardziej interesujących dla siebie kandydatów, nie ma swatów, aranżowanych czy wymuszonych małżeństw. Doświadczenia użytkowników, analizy danych z aplikacji oraz badania naukowe pokazały, że Tinder działa według prawidłowości biologii. Gdy naukowcy stworzyli fałszywe profile kobiet i mężczyzn, zaobserwowali, że kobiety otrzymały ponad piętnaście razy więcej polubień niż mężczyźni⁶⁰. Można powiedzieć, że 80% mężczyzn walczy o 20% najbardziej atrakcyjnych kobiet, a 80% kobiet walczy o 20% najatrakcyjniejszych mężczyzn.
ILUSTRACJA 2.1. Proces rozmnażania płciowego, w którym samica ponosi największe metaboliczne koszty, tworzy niesymetryczność wyboru, co oznacza, że samica może wybrać samca z najlepszymi genami. Ta charakterystyka dotyczy również ludzi.
Płeć i jej prawidłowości
Agresja to cecha, która wykształciła się u mężczyzn dawno temu w trakcie rozwoju gatunku ludzkiego, a przyczyną jej pojawienia się była rywalizacja o partnerki. Mężczyźni są wojownikami, ponieważ kobiety są walki warte. Często chodzi nie tylko o symboliczną rywalizację, lecz o fizyczną przemoc i realizację własnych celów bez względu na zasady społeczne. O dawnych korzeniach męskiej agresji świadczy fakt, że zarówno u ludzi, jak i u blisko z nimi spokrewnionych szympansów dokładnie taka sama liczba zabójstw (95%) zostaje dokonana przez samców⁶¹. U ludzi nawet wśród dzieci różnice między płciami w agresywnych zachowaniach są ewidentne: stosować przemoc mogą już nawet półtoraroczni chłopcy⁶². Nie da się tego wytłumaczyć socjalizacją. Niemowlęta i małe dzieci – z wyjątkiem smutnych przypadków przemocy w rodzinie – w zasadzie nie bywają świadkami agresji, więc nie mogą nauczyć się przez obserwację, że jest to typowa dla mężczyzn forma zachowania. Gdy dzieci w wieku około roku uczą się chodzić, po raz pierwszy otwiera się przed nimi możliwość świadomego wejścia w konflikt i zastosowania przemocy. Mierzenie agresji, zanim dziecko ukończy półtora roku, jest trudne, jednak wszystkie badania wskazują na to, że różnice płci pod względem agresywności widać w mózgu już w momencie narodzin.
Jednym z możliwych wyjaśnień agresji wśród mężczyzn jest większa niż u kobiet masa mięśniowa. Oznacza to, że zaatakowanie kogoś łączy się w przypadku mężczyzn z mniejszym ryzykiem. Chociaż intuicyjnie wiemy, że są oni silniejsi niż kobiety, niekoniecznie uświadamiamy sobie, jak duża jest w rzeczywistości ta różnica. Średnią siłę mięśni człowieka dokładnie odzwierciedla siła uścisku dłoni (ILUSTRACJA 2.2). U człowieka siła rośnie równomiernie do około 20–25 roku życia, po czym zaczyna stopniowo słabnąć. Pomiary pokazują, że mężczyźni są znacznie silniejsi od kobiet. W przeprowadzonym badaniu w żadnej grupie wiekowej nie ma zbyt wielu kobiet, których uścisk byłby silniejszy niż u najsłabszego mężczyzny! Masa mięśniowa u mężczyzn jest przecież prawie o połowę większa niż u kobiet. Największe różnice między płciami dotyczą mięśni szyi i mięśni żucia, które chronią szczególnie głowę i mózg. Ponieważ kości czaszki najczęściej ulegają uszkodzeniu w czasie bijatyk, u mężczyzn są one mocniejsze. Wynika więc z tego, że są oni lepiej przystosowani do walki⁶³.
ILUSTRACJA 2.2. Prawie wszyscy mężczyźni w konkretnej grupie wiekowej są silniejsi niż wszystkie ich rówieśniczki. Wykres opiera się na otwartych danych z amerykańskiego badania National Health and Nutrition Examination Survey (NHANES) z 2013 roku, w którym mierzono siłę uścisku dłoni.
Większa masa mięśniowa sprawia, że przemoc staje się bezpieczniejsza. Losowo wybrany mężczyzna ma więcej słabszych od siebie przeciwników niż losowo wybrana kobieta. Ale jeśli różnice między płciami w stosowaniu przemocy wynikałyby jedynie z poczucia bezpieczeństwa dawanego przez siłę oraz potrzeby rozładowania nagromadzonej agresji, prawdopodobnie mężczyźni biliby i zabijali przede wszystkim kobiety i dzieci. To wiązałoby się z najmniejszym ryzykiem. Sprawy mają się jednak inaczej, ponieważ mężczyzna zazwyczaj wchodzi w fizyczny konflikt z drugim mężczyzną⁶⁴. Agresja mężczyzn to przecież walka o ograniczone zasoby, czyli o kobiety⁶⁵, a ich zabijanie byłoby po prostu nierozsądne z punktu widzenia przekazywania dalej swojego genomu.
Problem z testosteronem
Testosteron to męski hormon płciowy, który wpływa na przykład na nastrój, siłę mięśni i seksualność. Jego małe ilości występują również u kobiet. W okresie płodowym testosteron sprawia, że zarodek zaczyna nabierać męskich cech. Hormon ten oddziałuje również na tak zaskakującą rzecz jak stosunek długości palca wskazującego i serdecznego. U mężczyzn palec serdeczny jest przeważnie dłuższy niż wskazujący, a u kobiet odwrotnie, chociaż proporcje mogą się różnić w zależności od osoby. Nazywa się to wskaźnikiem 2D:4D, ponieważ mierzone są drugi i czwarty palec (ang. _digit_). Badania zoologiczne pokazują, że na stosunek długości palców wpływ mają najprawdopodobniej oddziałujące w czasie ciąży hormony płciowe. Jeśli modyfikuje się działanie testosteronu lub androgenu u ciężarnej myszy, drugi i czwarty palec u łap młodych przyjmą długości typowe dla samców lub samic⁶⁶. Ponieważ mechanizmy rozwoju układu kostnego są podobne u wszystkich kręgowców, wynik badania byłby prawdopodobnie taki sam u ludzi. Stosunek długości palców jest więc orientacyjną informacją o ekspozycji na działanie testosteronu w czasie ciąży i być może także o męskości (ILUSTRACJA 2.3).
ILUSTRACJA 2.3. Wskaźnik długości palców 2D:4D. U mężczyzn palec serdeczny jest zazwyczaj dłuższy niż palec wskazujący (A), a u kobiet palec wskazujący jest przeważnie dłuższy niż palec serdeczny. Palec serdeczny i wskazujący mogą być także równe (C).
Mierzenie stosunku długości palców jest dzięki swojej łatwości popularną metodą badania ekspozycji na testosteron, chociaż nie można nazwać jej doskonałą. Sprawdzanie poziomu tego hormonu u rozwijającego się płodu byłoby sporym ryzykiem, a badacze nie chcą go podejmować tylko z powodu własnej ciekawości naukowej. Mierzenie długości palców jest z kolei proste i bezpieczne. Wiele badań próbowało więc wyjaśnić, czy wskaźnik 2D:4D ma związek z męskością albo typowym dla mężczyzn zachowaniem. Wiemy, że dłuższy palec serdeczny jest powiązany z zaburzeniami zachowania i agresją u mężczyzn⁶⁷, ale u kobiet już nie⁶⁸. W niektórych publikacjach naukowych zauważono, że dłuższy palec serdeczny może mieć związek z grożeniem przemocą osobie, z którą pozostaje się w relacji romantycznej⁶⁹. Przemoc pomiędzy partnerami może być więc odbiciem biologicznych czynników wynikających z ekspozycji na testosteron w czasie ciąży. Długość palców sama w sobie nie jest żadnym wyjaśnieniem, lecz efektem działania testosteronu. Badania pokazują więc, że wystawienie na jego oddziaływanie może być czynnikiem warunkującym agresywność.
W przeszłości dominująca pozycja mężczyzn w społeczeństwie wyraźnie wpływała na ich sukces prokreacyjny. Władcy i szlachcice mieli możliwość utrzymywania na swoich dworach olbrzymiej liczby kochanek, podczas gdy chłopi musieli zadowolić się nielicznymi kobietami, które mieszkały w tej samej wsi. Obecnie na atrakcyjność mężczyzn na rynku matrymonialnym wpływają wykształcenie i zamożność⁷⁰. Testosteron wiąże się u wielu zwierząt z dominacją i agresywnością. Tak samo jest u ludzi, chociaż związek ten jest słabszy. Poziom hormonu rośnie przez okres młodości i wiek średni, a potem spada. Analogicznie rośnie i spada agresja. Ślub obniża poziom testosteronu, a rozwód go podwyższa⁷¹. Testosteron być może nie wiąże się bezpośrednio z agresywnością u mężczyzn, lecz prędzej z gotowością do konkurowania o partnerkę i dominację. Po ślubie potrzeba dominacji maleje i spada też poziom hormonu. Możliwe, że u ludzi testosteron nie wpływa wprost na agresywność, lecz na dominację, a ta z kolei może przybierać formy agresji.
Trudno zmienić mężczyznę
Agresywność jest głęboko zakorzeniona w męskim genomie. Czy można by ograniczyć przemoc, jeśli mężczyzn upodobniłoby się do kobiet tak bardzo, jak to tylko możliwe? Nie da się odpowiedzieć na to pytanie, przeprowadzając eksperyment, ponieważ zdrowych ochotników nie zmienia się w biologiczne kobiety tylko z powodu naukowej ciekawości. Można za to rozważać odpowiedź, badając pacjentów, na przykład osoby transpłciowe, czyli takie, których płeć biologiczna określona przy narodzinach jest niezgodna z tożsamością płciową. Transpłciowość jest rzadka i w klinicznych badaniach eksperymentalnych oscyluje na poziomie 0,02%. Znacznie częstsza jest u osób, którym przy narodzinach przypisano płeć męską, niż u tych określonych jako kobiety⁷². W niektórych przypadkach takie osoby poddają się korekcie płci, w której trakcie modyfikuje się budowę i wygląd organów układu rozrodczego, a także innych organów wskazujących na płeć, tak aby odpowiadały tej, z którą dana osoba się identyfikuje. Jest to kompleksowy i wieloaspektowy proces, który wpływa nie tylko na anatomię ciała i wygląd, lecz również na gospodarkę hormonalną. Korekta płci nie zmienia genomu, więc chromosomy płci pozostają w każdej komórce takie, jakie były wcześniej. Badanie takich pacjentów daje rzadką okazję do przyjrzenia się, jak czynniki dziedziczne, fizjologia, a także społecznie doświadczana płeć i jej ekspresja wpływają na gotowość do stosowania przemocy.
Szwedzkim badaczom udało się zgromadzić prawie wszystkie osoby, które w ciągu 30 lat w Szwecji przeszły korektę płci. W momencie przeprowadzenia badania było ich w sumie 324. Badacze komponowali dla każdej z nich grupę kontrolną składającą się z dziesięciu możliwie najbardziej podobnych do niej osób, które nie poddały się korekcie płci. Potem sprawdzono wszystkie w rejestrze wyroków za przestępstwa, w tym za te z użyciem przemocy. Wyniki były wprost zadziwiająco jednoznaczne: transkobiety (osoby, które skorygowały płeć biologiczną na żeńską) były tak samo agresywne i skłonne do popełniania przestępstw jak mężczyźni z grupy kontrolnej⁷³. U transmężczyzn (osób, które skorygowały płeć biologiczną na męską) agresywność zwiększyła się z kolei tylko trochę. Wynika z tego, że agresji u mężczyzn nie da się usunąć, ale da się ją zwiększyć u kobiet. Podobne rezultaty uzyskano, gdy badano wyroki osób transpłciowych, które nie poddały się korekcie płci. Według statystyk brytyjskiej służby więziennej blisko połowa transpłciowych więźniów odbywa wyrok za przestępstwa seksualne, podczas gdy wśród mężczyzn 19%, a u kobiet 4%⁷⁴.
Prowadzenie takich badań jest trudne, ponieważ osoby transpłciowe są grupą małą, rzadko spotykaną i pod wieloma względami wyjątkową. Z dysforią płciową łączy się wiele zaburzeń psychicznych, na przykład depresja, fobie, stany lękowe, problemy z używkami⁷⁵. To utrudnia interpretację badań nad agresywnością, ponieważ zaburzenia te same w sobie są związane z przestępczością⁷⁶. Z drugiej strony tego typu prace naukowców są oryginalnymi próbami zrozumienia agresji, przemocy i przestępczości z perspektywy różnic między płciami. Badania dotyczące korekty płci sugerują, że męska przemoc związana jest z biologią. Nie pomoże na nią ani nóż chirurga, ani przybranie roli społecznej przeciwnej płci.
Młodzi wojownicy
Kolejnym po płci czynnikiem, który ewidentnie wpływa na przemoc, jest wiek. Na całym świecie najwięcej zabójstw i innych przestępstw popełniają młodzi mężczyźni, a najmniej – seniorzy⁷⁷. Jednym z wyjaśnień tej prawidłowości jest przyrost masy mięśniowej w młodej dorosłości i jej utrata w wieku podeszłym. Przemoc i konflikty zawsze stanowią ryzyko, więc warto unikać atakowania silniejszej od siebie osoby tak długo, jak tylko się da. Różnice biologiczne w masie mięśniowej wręcz zmuszają dzieci i osoby starsze do bycia ostrożniejszymi. Ale jak sprawa ma się z innymi przestępstwami? Nie wszystkie z nich wymagają prymitywnej siły i na przykład przestępstwa narkotykowe i przeciwko własności można popełnić bez uciekania się do przemocy. Opublikowana przez FBI statystyka z 2018 roku (ILUSTRACJA 2.4) pokazuje, że w przypadku wszystkich przestępstw liczba aresztowań wzrasta wśród nastolatków, osiąga szczyt w okolicach dwudziestego piątego roku życia, a następnie stopniowo spada. Osoby starsze niż 64 lata rzadko mają do czynienia z wymiarem sprawiedliwości.
ILUSTRACJA 2.4. Sprawcy przestępstw według grup wiekowych. Na wykresie przedstawiono liczbę aresztowanych w stosunku do ich wieku oraz powodu aresztowania. Informacje pochodzą ze statystyk FBI z roku 2018.
W momencie narodzin mózg daleki jest od osiągnięcia ostatecznej formy. Ze względu na jego plastyczność w okresie niemowlęctwa warunki zewnętrzne z łatwością go kształtują, lecz jego proces dojrzewania i dostosowywanie się do otoczenia trwa znacznie dłużej. Jeszcze w okresie młodej dorosłości nie jest w pełni rozwinięty. To może być jednym z wyjaśnień przyczyn występowania przestępczości wśród młodych osób⁷⁸. Wiele obszarów i funkcji mózgu rozwija się w różny sposób. Mechanizmy regulujące podstawowe czynności, takie jak oddychanie, muszą funkcjonować już od momentu narodzin dziecka, ale wiele innych kształtuje się znacznie wolniej. Jako ostatni dojrzewa płat czołowy, który steruje impulsywnością i funkcjami poznawczymi. Osiąga ostateczną formę i typową dla dorosłych budowę we wczesnej dorosłości człowieka, czyli po tym, jak skończy osiemnaście lat⁷⁹.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książkiZapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
1.
Gómez, J.M., Verdú, M., González-Megías, A. et al., 2016.
2.
Pernter, P., Gostne, P., Vigl, E.E. et al., 2007.
3.
Owsley, D.W. & Jantz, R.L., 2014.
4.
Sala, N., Arsuaga, J.L., Pantoja-Pérez, A. et al., 2015.
5.
WHO, 2007.
6.
Resnick, H.S., Kilpatrick, D.G., Dansky, B.S. et al., 1993; Sutker, P.B., Davis, J.M., Uddo, M. et al., 1995.
7.
Kilpatrick, D.G., Edmunds, C.N. & Seymour, A.K., 1992.
8.
Due, P., Holstein, B.E., Lynch, J. et al., 2005.
9.
Zwierzynska, K., Wolke, D. & Lereya, T.S., 2013.
10.
Rueger, S.Y. & Jenkins, L.N., 2014.
11.
Gini, G. & Pozzoli, T., 2013.
12.
Geoffroy, M.C., Boivin, M., Arseneault, L. et al., 2016.
13.
Wolke, D. & Lereya, S.T., 2015.
14.
Cummings, E.M., 1994.
15.
Shenhar-Tsarfaty, S., Yayon, N., Waiskopf, N. et al., 2015.
16.
Preston, S.D. & de Waal, F.B.M., 2002.
17.
Liczby ofiar reżimów, które podaje autor, bywają rozbieżne z danymi prezentowanymi przez inne źródła. Na przykład przyjmuje się, że przez rządy Leopolda II zginęło do 10 milionów osób, a Mao Zedonga od 50 do 66 milionów. Natomiast w Holokauście zginęło 6 milionów Żydów (przyp. tłum.).
18.
Kenrick, D.T. & Sheets, V., 1993.
19.
Harris, L.T. & Fiske, S.T., 2006.
20.
Riemer, A.R., Gervais, S.J., Skorinko, J.L.M. et al., 2019.
21.
Schulz, K., Rudolph, A., Tscharaktschiew, N. et al., 2013.
22.
Buckels, E.E., Jones, D.N. & Paulhus, D.L., 2013.
23.
Dufner, M., Rauthmann, J.F., Czarna, A.Z. et al., 2013.
24.
Howe, J., Falkenbach, D. & Massey, C., 2014.
25.
Landay, K., Harms, P.D. & Credé, M., 2019.
26.
Alicke, M.D., 1985; Heck, P.R., Simons, D.J. & Chabris, C.F., 2018.
27.
Kruger, J. & Dunning, D., 1999.
28.
Tappin, B.M. & McKay, R.T., 2017.
29.
Sedikides, C., Meek, R., Alicke, M.D. et al., 2014.
30.
Valdesolo, P. & DeSteno, D., 2008.
31.
Malle, B.F., 2006.
32.
Wilson, E.O., 1978; Pinker, S., 2002; Brown, D.E., 1981.
33.
Wrangham, R.W. & Glowacki, L., 2012; Wrangham, R. & Peterson, D., 1996.
34.
Polis, G.A., Myers, C.A. & Hess, W.R., 1984; Lukas, D. & Huchard, E., 2014.
35.
Gómez, J.M., Verdú, M., González-Megías, A. et al., 2016.
36.
Harrell, E., 2012.
37.
Bartholow, B.D., 2018.
38.
Marsh, A.A., 2019.
39.
Gómez, J.M., Verdú, M., González-Megías, A. et al., 2016.
40.
Lahr, M.M., Rivera, F., Power, R.K. et al., 2016.
41.
Wilson, M.L., Boesch, C., Fruth, B. et al., 2014.
42.
Wilson, M.L., Boesch, C., Fruth, B. et al., 2014.
43.
Mitani, J.C., Watts, D.P. & Amsler, S.J., 2010.
44.
Mitani, J.C., Watts, D.P. & Amsler, S.J., 2010.
45.
Buckels, E.E., 2018; Kirsch, L.G. & Becker, J.V., 2007.
46.
Wilson, M.L., Boesch, C., Fruth, B. et al., 2014.
47.
Falk, Ö., Wallinius, M., Lundström, S. et al., 2014; Steffensmeier, D. & Streifel, C., 1991.
48.
Baumeister, R.F., Catanese, K.R. & Vohs, K.D., 2001; Costa, P.T., Terracciano, A. & McCrae, R.R., 2001.
49.
Stoet, G. & Geary, D.C., 2018; Falk, A. & Hermle, J., 2018.
50.
Steffensmeier, D. & Streifel, C., 1991; UNODC, 2013.
51.
Carrier, D.R. & Morgan, M.H., 2015.
52.
Burton, A.M., Bruce, V. & Dench, N., 1993; Hennessy, R.J., Kinsella, A. & Waddington, J.L., 2002.
53.
Bruce, V. & Young, W.I., 1998.
54.
Ritchie, S.J., Cox, S.R., Shen, X. et al., 2018; Paus, T., Wong, A.P.Y., Syme, C. et al., 2017.
55.
Kantonen, T., Karjalainen, T., Isojärvi, J. et al., 2020; Malén, T., Karjalainen, T., Isojärvi, J. et al., 2022.
56.
Steel, Z., Marnane, C., Iranpour, C. et al., 2014.
57.
Lack, D., 1968.
58.
Kleiman, D.G., 1977.
59.
McGuire, M. & Gruter, M., 2003.
60.
Tyson, G., Perta, V.C., Haddadi, H. et al., 2016.
61.
UNODC, 2013; Wilson, M.L., Boesch, C., Fruth, B. et al., 2014.
62.
Tremblay, R.E., Japel, C., Perusse, D. et al., 1999.
63.
Carrier, D.R. & Morgan, M.H., 2015.
64.
UNODC, 2013.
65.
Daly, M. & Wilson, M., 1997.
66.
Zheng, Z. & Cohn, M.J., 2011.
67.
Fink, B., Manning, J.T., Williams, J.H.G. et al., 2007.
68.
Bailey, A.A. & Hurd, P.L., 2005.
69.
Cousins, A.J., Fugère, M.A. & Franklin, M., 2009.
70.
Fales, M.R., Frederick, D.A., Garcia, J.R. et al., 2016.
71.
Holmboe, S.A., Priskorn, L., Jørgensen, N. et al., 2017.
72.
Wiepjes, C.M., Nota, N.M., de Blok, C.J.M. et al., 2018; Zucker, K.J., 2017.
73.
Dhejne, C., Lichtenstein, P., Boman, M. et al., 2011.
74.
Biggs, M., 2020.
75.
Meybodi, A.M., Hajebi, A. & Jolfaei, A.G., 2014; Cole, C.M., O’Boyle, M., Emory, L.E. et al., 1997.
76.
Fazel, S., Smith, E.N., Chang, Z. et al., 2018.
77.
Ulmer, J.T. & Steffensmeier, D., 2015.
78.
Arain, M., Haque, M., Johal, L. et al., 2013.
79.
Toga, A.W., Thompson, P.M. & Sowell, E.R., 2006.