-
nowość
-
promocja
Złoty środek - ebook
Złoty środek - ebook
Nowa publikacja „Złoty Środek” to świeże i inspirujące spojrzenie na ideę harmonii między aktywnością fizyczną a umysłową. Pięciu autorów – przedsiębiorca i matematyk, fizjoterapeuta, trener mentalny sportowców, finalista Ninja Warrior oraz rekordzista świata – łączą oni swoje doświadczenia w spójną opowieść o poszukiwaniu balansu, który pozwala żyć pełnią życia oraz osiągać swoje cele bez popadania w skrajności. Złoty Środek” to nie jest kolejny poradnik o zdrowym stylu życia, lecz przewodnik po świadomym życiu w ruchu i refleksji z uwzględnieniem relacji. Lektura motywuje do działania, ale i zatrzymania się wtedy, gdy
tego naprawdę potrzebujemy.
Dlaczego perfekcjonizm zabija? Dlaczego nadmiar i niedomiar szkodzą? Co to znaczy, że warto znaleźć się pośrodku – w negocjacjach, kłótniach czy sporach? – Robert Berger
Bo jeśli myśl jest równaniem, to działanie jest jego rozwiązaniem. A rozwiązanie – zawsze istnieje. – Mateusz Karbowy
Kluczem do tej zmiany było kilka dni sam na sam ze swoimi myślami. Ty też możesz to zrobić i to bez rozpętania kolejnej pandemii.. – Filip Kołacze
Ludzie chcą się rozwijać, jeśli dostaną narzędzie, które jest konkretne i prowadzi ich krok po kroku. – Łukasz Rotyński
Jakie są metody treningowe i czy kalistenika sprosta ustanowionemu przez Ciebie celowi? – Krzysztof Siciarz
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Poradniki |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-68915-18-1 |
| Rozmiar pliku: | 14 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
ROBERT BERGER
---- ----
---- ----
- edukator od 2012 roku i prowadzący warsztaty w szkołach;
- założyciel platformy I TAK ZDASZ (w 2018 roku);
- twórca kanału na YouTubie, w tym serii: „Po co mi ta matematyka w życiu?” oraz „Matma + sport, czyli łączymy aktywność fizyczną i umysłową, szukając zdrowego balansu w życiu”;
- zdobywca tytułu: Charyzmatyczna osobowość z branży edukacji w dziedzinie matematyka;
- w 2022 r. przystąpił do sesji egzaminacyjnej i napisał ponownie
maturę z matematyki podstawowej oraz rozszerzonej jako nauczyciel i uzyskał wyniki: 100% z podstawy oraz 96% z rozszerzenia, dzięki czemu znalazł się w top 1% najlepszych osób z całej Polski;
- brał udział jako ekspert w seminarium „I matematyk jest doradcą zawodowym?!” z cyklu „Odczarowujemy doradztwo zawodowe”;
- współtwórca dwóch książek Algorytm osobisty oraz Historie prawdziwych polskich przedsiębiorców;
- twórca e-booka Matma + Egzamin = (zły) Stres , ale czy na pewno?;
- ekspert występujący w programie „Pytanie na śniadanie” oraz audycji „Drogowskazy” radia Eska Rock.AUTORZY
MATEUSZ KARBOWY
---- ----
---- ----
- wielokrotny finalista „Ninja Warrior Polska”;
- zawodowy Strażak PSP, trener personalny, sportowy infl uencer;
- ma ponad 350 tys. obserwujących na wszystkich social mediach;
- generuje 18 milionów zasięgu organicznego miesięcznie;
- tworzy virale, chwytliwe materiały i skuteczne promocje;
- bohater koreańskiej telewizji EBS Documentary;
- bohater serii „Matma + Sport odc. 2” na kanale I TAK ZDASZ na Youtubie;
- nagrywa podróże, sportowe wyzwania i kreatywne materiały razem ze swoją partnerką;
- jako pierwszy człowiek na świecie ustał na linie typu SLACKLINE, zawieszonej pomiędzy dwoma lecącymi balonami;
- dwa razy reprezentował Polskę na Mistrzostwach Świata w Street Workoucie.AUTORZY
FILIP KOWALCZE
---- ----
---- ----
- magister fizjoterapii, medyczny trener personalny, manualny terapeuta twarzy w koncepcie masażu kobido;
- pasjonat łączenia kropek poprzez patrzenie na ciało jako jedność, znajduje zależności pomiędzy poszczególnymi częściami ciała lub układami;
- bohater serii „Matma + Sport odc. 7” w 4 częściach;
- ukończył szkolenia: z terapii manualnej Fascial Manipulation, terapii manualnej autonomicznego układu nerwowego oraz elektrostymulacji nerwu błędnego;
- medyczny trener personalny (poziom podstawowy i zaawansowany), masażu kobido UP, tworzy własny autorski projekt terapii manualnych twarzy kobido;
fil- przedsiębiorca rozwijający się również w umiejętnościach sprzedażowych, komunikacji i psychofi zjologii stresu.AUTORZY
ŁUKASZ ROTYŃSKI
---- ----
---- ----
- certyfi kowany trener przygotowania mentalnego sportowców, w ciągu 6 lat przeszkolił ponad 4063 osoby;
- student psychologii na Uniwersytecie SWPS w Warszawie;
- autor dwóch książek, w tym DZIENNIKA MOTYWACYJNEGO;
- współprowadzi Fundację MindAcademy zajmującą się edukacją licealistów i studentów z zakresu przedsiębiorczości oraz praktycznej psychologii poprzez organizowanie webinarów i konferencji; fundację w mediach obserwuje 30 tysięcy użytkowników;
- prywatnie jest fanem Gwiezdnych Wojen, emocjonującego basketu i spędzania czasu z psami.AUTORZY
KRZYSZTOF SICIARZ
---- ----
---- ----
- absolwent Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie;
- ukończył kursy i szkolenia z zakresu: dietetyki, dietoterapii, suplementacji, odżywiania, treningu siłowego, treningu motorycznego, kalisteniki;
- bohater serii „Matma + Sport odc. 8” w 4 częściach;
- założyciel zamkniętej grupy dla podopiecznych: Siciarz Team;
- trener personalny i pasjonat – mimo kontuzji, która wyeliminowała go na kilka lat z zawodów, dąży do osiągania kolejnych celów;
- jego motto: „Nie ma rzeczy niemożliwych”;
- model pozujący do sesji zdjęciowych, aktor (główna rola) w serialu w trakcie realizacji.DLACZEGO ZACZĄŁEM SZUKAĆ MATEMATYKI WSZĘDZIE?
Robert Berger
Matematyka napędzała mnie od zawsze – choć długo nie potrafiłem powiedzieć dlaczego. Czułem wewnętrzny głos, który mówił: „To jest Twój kierunek. Nie puszczaj tego”.
W liceum pomagałem innym z przedmiotów ścisłych. Czasem w pięć minut przed sprawdzianem ktoś nieznajomy stawał obok z dość częstym pytaniem: „Słyszałem, że ogarniasz. Pomożesz?”.
Gdyby ktoś w tamtym momencie powiedział mi, że buduję swoją markę, uznałbym to za dość nietypową i zaskakującą informację. Im więcej osób dzięki mojej pomocy zaczęło postrzegać matematykę jako nie tylko zło konieczne, tym bardziej rosło we mnie przekonanie: mam coś, czym mogę się dzielić. I to było niesamowicie wzmacniające.
Przełomem okazał się czas, kiedy zacząłem prowadzić pierwsze korepetycje. Dostrzegłem wtedy tę ciemniejszą stronę nauczania – stres, presję, przekonanie uczniów i rodziców, że niektóre tematy „są bez sensu”.
W takich momentach moją rolą było:
- stać po ich stronie,
= pokazać im, że damy radę – razem.
Często zadajemy pytanie o sens, coś, co nie ma swojego celu, nas nuży, demotywuje, a wiedząc, co tak naprawdę ma do przekazania matematyka, postanowiłem zadać ważne pytanie: „Dlaczego nikt nie pokazuje praktycznych zastosowań matematyki?”. Człowiek buntuje się przeciwko temu, czego nie rozumie. Wystarczy jeden przykład, żeby zmienić nastawienie. Jeden „klik”.
W 2020 roku postanowiłem zrobić to sam. Uruchomiłem na YouTubie serię: „Po co mi ta matematyka w życiu?”. Szukałem tam, gdzie większość nawet nie zagląda, a tak naprawdę codziennie ma z nią styczność. Czy zdajesz sobie sprawę, że używasz jej nieświadomie częściej niż hasła do Netflixa?
Moje poszukiwania znalazły jej codzienne zastosowanie w wielu sferach, z którymi masz do czynienia każdego dnia. Jako ludzie lubimy się rozwijać, ułatwiać sobie życie na co dzień.
Co się okazało? Oto kilka prostych przykładów:
- taniec to geometria w ruchu;
- fotowoltaika to sinusy i tangensy ustawiające panele;
- iluzja to nieskończona liczba „wyjść” z triku – jak alternatywne rozwiązania zadania;
- dietetyka to czyste proporcje i matematyka bilansu;
- biznes to procenty i równanie: przychód – koszt = zysk;
- sen to cykle, jak w funkcjach trygonometrycznych;
- muzyka to ułamki, rytm i fale;
- nieruchomości to geometria 3D i statystyka;
- kawa to proporcje, statystyki i skala;
- emerytura to wykresy i procent składany;
- wystąpienia publiczne to praca z osiami: czasu, sceny i skupieniem publiczności – uwagą.
Jak sam widzisz, dziedzin jest wiele i to wcale nie koniec listy. Skupmy się na tym, jak ta wiedza może Ci pomóc na co dzień odkryć rolę matematyki w mniej lub bardziej złożonych codziennych czynnościach.
Czy myślałeś kiedyś, co zrobić, żeby każda kawa smakowała zawsze tak samo dobrze, w czym tkwi sekret pięknego tańca czy dobrej umowy z bankami…? Przyjrzymy się temu bardzo dokładnie i odsłonimy działanie matematyki, która często jak niewidzialna siła działa po kryjomu, bardzo schematycznie i subtelnie.
Wyobraź sobie, że wchodzisz na parkiet, światła gasną – zostaje tylko rytm. Robisz obrót: precyzyjny, równy. Jeszcze nikt nie ma świadomości, że to, co widzi, to magia matematyki w czystej postaci. Mówiąc językiem matematycznym, pokażę Ci prostą analogię, a pomoże mi w tym geometria analityczna. Poszukajmy więc tu wspólnie przecięcia się dwóch prostych:
Działamy? Super! Tak jak w tańcu drogę tego zadania przejdziemy kroczek po kroczku, a oto co musimy zrobić po kolei:
1. Znajdziemy równanie prostej.
2. Następnie znajdziemy pośredni punkt.
3. Potem znajdziemy prostą prostopadłą przechodzącą przez pośredni punkt.
4. Na koniec połączymy dwie proste i otrzymamy końcowy punkt.
Jak to się ma do tańca? Po pierwsze musimy wykonać układ choreograficzny, na który składa się kilka figur i kroków tworzących schemat. Po drugie nie możemy zapomnieć o odpowiednim dopasowaniu się do rytmu i tu nam się przyda spryt! Kluczem do sukcesu jest odnalezienie się w tempie muzyki oraz wykonanie danego ruchu precyzyjnie i w punkt.
Ten schemat możemy teraz ponownie porównać do następującego procesu:
1) Ustalamy, jakie figury należy wykonać podczas tańca.
2) Rozplanowujemy je niczym punkty na osi czasu.
3) Łączymy je odpowiednimi przejściami (punkty łączymy prostą).
4) Wykonujemy cały układ z muzyką.
Z parkietu przenosimy się do codzienności… Wyobraź sobie, że wstajesz rano, wyglądasz jak zombie, a pierwsza myśl to KAWA! Wsypujesz ją tak na oko, zaspanym jeszcze ruchem, i coś tu nie gra… Smak ma jakiś dziwny, przecież ostatnio smakowała inaczej. Sekret tkwi w matematyce, a dokładniej w jednym z najprostszych działań – w proporcjach. Zmiana o pół łyżeczki czy o 100 ml wody odmieni Twoje doznania bardziej niż najdroższy gatunek kawy na świecie.
No właśnie: a jak zbadać jakość kawy? I teraz zadanie dla Ciebie. Zapytaj pięć losowych osób, jaka jest różnica w przygotowaniu latte i cappuccino? Tu wchodzi nasza przysłowiowa królowa nauk, która określi clou sprawy: z jakich ziaren i jakich proporcji składników powstaje napój, bez którego większość społeczeństwa chodzi jak w The Walking Dead.
Im więcej analizowałem codziennych przykładów, tym wyraźniej dostrzegałem jedną rzecz:
Jeśli pokażesz człowiekowi sens, on przestaje się bać.
A gdy przestaje się bać – zaczyna działać.
To jest fundament tej książki. Pierwszą część tej drogi masz już za sobą. A teraz czas wejść w obszar, który idealnie łączy ciało i głowę – sport.
Spokojnie, nie każemy Ci liczyć logarytmów na boisku. Pokażemy, jak matematyka potrafi uporządkować wysiłek, progres i cele oraz jak dzięki temu możesz codziennie rosnąć, krok po kroku.
Bo w tej książce chodzi o jedno.
Żebyś był lepszy dla siebie. Nie od razu – codziennie po trochu.NAJWIĘKSZE OSIĄGNIĘCIE
Łukasz Rotyński
Na mojej zawodowej drodze jako trenera przygotowania mentalnego było wiele ważnych momentów, ale jeden projekt wyróżnia się szczególnie – projekt, który nauczył mnie więcej niż niejeden kurs i szkolenie. Mowa tu o DZIENNIKU MOTYWACYJNYM.
DZIENNIK MOTYWACYJNY był moim pierwszym poważnym projektem wydanym w modelu self-publishingu. Droga od pomysłu do realizacji wymagała ode mnie i Kuby Wilka sporo wysiłku, gdyż zaczynaliśmy:
- bez wielkiego zaplecza finansowego,
- bez wydawnictwa,
- za to z pasją, konkretami i świetną współpracą z Kubą Wilkiem.
Kuba Wilk wziął na siebie organizację i kwestie wydawnicze, a ja treści, koncepcję, narzędzia i psychologię. To połączenie dało efekt, który przerósł wszystkie oczekiwania. Zacznijmy od liczb: DZIENNIK trafił do ponad 500 osób. To nie była tylko sprzedaż – to była wspólnota ludzi, którzy naprawdę chcieli nad sobą pracować.
Dlaczego ten projekt był przełomowy?
Bo nie opierał się na pustych frazesach, ale na tym, co w sporcie i w życiu działa:
- regularności,
- systematyczności,
- mierzalnych postępach,
- monitorowaniu procesu.
Współpracowałem z psychologiem, co pozwoliło mi zweryfikować wszystkie treści pod kątem merytorycznym. Analizowałem wiele treści i konsultowałem narzędzia. Chciałem, żeby to działało w praktyce. Zależało mi na uniknięciu pustych frazesów, więc całe swoje zaplecze przeznaczyłem na merytorykę i konkret. Tworząc DZIENNIK, nauczyłem się marketingu, sprzedaży, komunikacji, projektowania treści i budowania relacji z odbiorcą. Zrozumiałem też coś jeszcze ważniejszego:
Ludzie chcą się rozwijać, jeśli tylko dostaną narzędzie, które jest konkretne i prowadzi ich krok po kroku.
DZIENNIK okazał się właśnie takim narzędziem.
Ten proces zaprowadził mnie do…
…świadomości, że rozwój to proces, a proces to liczby, rytm, powtarzalność, konsekwencja. W sporcie liczą się powtórzenia, tak samo jak u każdego z nas codzienne decyzje.
W matematyce liczy się każdy krok prowadzący do rozwiązania. Dlatego obie te dziedziny mają ze sobą więcej, niż może się wydawać:
- porządkują chaos,
- uczą cierpliwości,
- pokazują, że efekt pojawia się dopiero wtedy, kiedy codzienność jest dobrze poukładana.
Pomysł się obronił. Ja zyskałem pewność, że mogę działać twórczo, łącząc psychologię sportu z konkretnymi narzędziami wspierającymi rozwój.
Dzięki temu projektowi poczułem, że mam realny wpływ na innych. Zobaczyłem, jak moje doświadczenie zawodowe może przerodzić się w coś fizycznego – książkę, która trafia do rąk ludzi i pomaga im zmieniać nawyki, cele i sposób myślenia. To była ogromna satysfakcja, ale też początek kolejnych pomysłów. DZIENNIK MOTYWACYJNY stał się dla mnie symbolem możliwości, jakie daje połączenie psychologii, liczb i nowoczesnych narzędzi rozwojowych.
Dziś wiem, że sukces nie zawsze rodzi się z wielkich budżetów czy wsparcia wydawnictw. Czasem wystarczy odwaga, konkretna potrzeba i narzędzie, które tę potrzebę zaspokaja. Dla mnie to była ta książka. I jestem dumny, że dzięki niej mogłem wnieść coś wartościowego do świata rozwoju osobistego – świata, w którym liczby, monitoring i codzienna praca mają realne znaczenie.