-
nowość
-
promocja
Źródło Mamerkusa - ebook
Źródło Mamerkusa - ebook
Takiego przedstawienia średniowiecza i krucjat w naszej literaturze chyba jeszcze nie było – to niezwykle barwna literacka zabawa, którą można porównać do wzorzystego kobierca z Bliskiego Wschodu. Tak, wszystkie porównania do Rękopisu znalezionego w Saragossie Potockiego czy powieści Umberto Eco są nie tylko naturalne, ale też całkowicie uzasadnione. A jest tu dużo więcej ciekawych tropów, ukrytych ścieżek i nawiązań – z tych najbardziej oczywistych nie sposób nie wspomnieć o Opowieściach kanterberyjskich Chaucera czy Księdze tysiąca i jednej nocy. Ale widać tu także ślad choćby poematów rycerskich chansons de geste czy arabskich form takich jak łotrzykowskie opowieści makam lub dydaktyczne historyjki adab. Tych inspiracji jest oczywiście więcej, a wszystko sprawnie wymieszane, dobrze odmierzone, intrygująco podane i na końcu doprawione szczyptą postmodernistycznego pastiszu.
Przygody hrabiego Alderney i jego przyjaciela Yusufa to nie tylko wesoło-gorzka powieść awanturnicza, ale także mały traktat teologiczny i powiastka filozoficzna, a przede wszystkim moralitet o tym, że podróż do celu jest czasem ważniejsza od samego celu.
Jestem przekonany, że Wojciech Jerzy Has w swojej najlepszej formie zrobiłby ze Źródła Mamerkusa dzieło porównywalne do swojego Rękopisu znalezionego w Saragossie – to wspaniały materiał na wielki film. Jest tu wszystko, co potrzebne, by widza zaciekawić, oszołomić, rozbawić i zachwycić, a do tego intrygująco opowiedziane i przedstawione. To literatura, która odwołuje się do odwiecznych motywów, ale robi to w sposób nowatorski i przewrotny, dzięki czemu jest interesująca i zajmująca. Dawno nie czytałem tak oryginalnej polskiej powieści historycznej, a napisanej w tak brawurowy sposób – chyba nigdy.
– Przewodzik - x.com/Przewodzik
Leszek Biały
Pisarz, eseista i badacz kultury, od lat zajmujący się związkami historii, duchowości i współczesnej refleksji humanistycznej. Autor cenionych tekstów publicystycznych oraz książek, w których łączy wnikliwą analizę z literacką wrażliwością. Jego prace wyróżniają się umiejętnością wydobywania sensów ukrytych pod powierzchnią codzienności oraz odważnym podejściem do tematów granicznych: pamięci, tożsamości i duchowego doświadczenia. Autor m.in. Dziejów Inkwizycji Hiszpańskiej, nowego przekładu Księcia Niezłomnego Calderóna oraz powieści historycznej Czarny huzar. Jego dorobek łączy erudycję, literacką wrażliwość i pasję odkrywania duchowych źródeł kultury. Źródło Mamerkusa jest kolejnym etapem jego twórczej drogi — książką, w której splata erudycję z narracyjną lekkością, prowadząc czytelnika w przestrzeń pytań, na które nie ma prostych odpowiedzi. Biały znany jest z tego, że nie oferuje gotowych recept; zamiast tego zaprasza do myślenia, dialogu i odkrywania własnych interpretacji.
Na co dzień mieszka w Polsce, gdzie pracuje nad kolejnymi projektami literackimi i eseistycznymi.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Proza |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-8231-878-4 |
| Rozmiar pliku: | 4,2 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Takiego przedstawienia średniowiecza i krucjat w naszej literaturze chyba jeszcze nie było – niezwykle barwna literacka uczta, którą można porównać do wzorzystego kobierca z Bliskiego Wschodu. I tak, wszystkie porównania do Rękopisu znalezionego w Saragossie Jana Potockiego są nie tylko naturalne, ale też całkowicie uzasadnione. A jest tu znacznie więcej ciekawych tropów, ukrytych ścieżek i nawiązań – z tych najbardziej oczywistych nie sposób nie wspomnieć o Opowieściach kanterberyjskich Geoffreya Chaucera czy też Księdze tysiąca i jednej nocy. Ale widać tu także ślad choćby poematów rycerskich chansons de geste czy arabskich form, takich jak łotrzykowskie opowieści makam lub dydaktyczne historyjki adab, hiszpańskiej pikareski oraz prozy Miguela de Cervantesa i Francisca de Quevedo. Tych inspiracji jest oczywiście więcej, a wszystko sprawnie wymieszane, dobrze odmierzone, intrygująco podane i na końcu doprawione szczyptą postmodernistycznego pastiszu.
Leszek Biały, autor znany dotychczas głównie z tłumaczeń, sięgnął w swoim debiucie po wielką formę. Efektem jest książka, która zaskakuje zarówno rozmachem, jak i intymnością spojrzenia na wydarzenia historyczne, a do tego dodać trzeba naprawdę sporą dawkę humoru, który czasem można nazwać nawet frywolnością. Akcja rozgrywa się pod koniec XI wieku, a całość niczym klamra spajają dwie bitwy – związane z rekonkwistą oblężenie Hueski i będące częścią pierwszej krucjaty zdobycie Jerozolimy. Powieść jednak nie ogranicza się do odtwarzania bitew i oblężeń, ba, są one tak naprawdę jedynie pretekstem do prowadzenia czytelnika przez labirynt ludzkich motywacji i działań: od żarliwej pobożności po cynizm, od braterstwa broni po zdradę, od mistycznego uniesienia po zwątpienie graniczące z herezją.
Książka o przygodach hrabiego Alderney i jego przyjaciela Jusufa to nie tylko wesoło-gorzka powieść awanturnicza, lecz także mały traktat teologiczny oraz powiastka filozoficzna, której morał sprowadza się do tego, że jak to często bywa, sama podróż jest czasem ważniejsza od jej celu. To w czasie wędrówki przez niemal całą Europę nasi bohaterowie nie tylko poznają się i zaprzyjaźniają, ale też zaczynają rozumieć, że obcy ludzie nie do końca są tacy, jak wynikałoby z wcześniejszych wyobrażeń i nierzadko uprzedzeń wobec nich. Paradoksalnie ta niezwykle erudycyjna powieść mówi bowiem w dużej mierze o niewiedzy, z której biorą się stereotypy, a nierzadko także fanatyzm, zarówno etniczny, jak i religijny.
Centralnym symbolem powieści jest tytułowe Źródło Mamerkusa, które, podobnie jak kilka innych wydarzeń, osób i miejsc w tej powieści, jest jednocześnie realne i metaforyczne. Autor stosuje zresztą niezwykle ciekawy zabieg – powieść, dzięki obecności elementów nadprzyrodzonych, można nazwać nawet w pewien sposób fantastyczną, ale czy byłaby to trafna ocena, biorąc pod uwagę, że ta nadnaturalność występuje tak naprawdę tylko w opowieściach bohaterów? Leszek Biały zdaje się mówić, że odwieczna ludzka potrzeba opowiadania i siła snucia narracji polega także, a być może nawet przede wszystkim na tym, że jest ono ubarwiane, że ludzie mają naturalną, organiczną wręcz skłonność do konfabulacji, zmyślania historii, co tworzy nie tylko niesamowite zdarzenia, ale też niezwykle silne legendy i mity, które potrafią być żywe przez stulecia.
Czy Źródło Mamerkusa, które było celem wyprawy z dość ważnego niewątpliwie powodu, ale jednocześnie niezwykle przyziemnego, to miejsce prawdziwe? Dla Alderneya z pewnością, bo to jego przekonanie jest dla opowieści najważniejsze, to punkt widzenia postaci jest kluczowy dla tego utworu i tak się dzieje z każdą historią snutą przez kolejnych bohaterów tej niezwykłej powieści. Rycerz Alderney powraca do dawnych wydarzeń, a czytelnik uczestniczy w tej swoistej spowiedzi zapisanej przez niego na starość i musi poddać się jej z całym literackim inwentarzem. Wyprawa zaś, podczas której heroizm miesza się z okrucieństwem, a wiara chrześcijańska spotyka się z islamem nie tylko na polu bitwy, lecz także w sferze idei, to jednocześnie metafora ludzkiego życia i dziejów świata.
Biały nie opowiada kolejnej „chrześcijańskiej epopei” i już przez samą, niezwykle oryginalną formę swojej powieści odrzuca nie tylko koturnowe myślenie o tych wydarzeniach, ale też jednostronność i uproszczenia w spojrzeniu na krucjaty oraz ich uczestników po obu stronach. Pisze powieść o granicach cywilizacji, o tym, jak człowiek konfrontuje się z innym i – co najważniejsze – z samym sobą. Dla czytelnika ma ona dodatkowy wymiar, bo w czasach, gdy dyskusja o dziedzictwie krucjat wraca co jakiś czas na nowo ze zwiększoną siłą – raz gloryfikowanym, raz demonizowanym – Źródło Mamerkusa pokazuje krucjatę nie jako triumfalny pochód cywilizacji ani jako zbrodniczą wojnę zaborczą, ale jako doświadczenie przede wszystkim głęboko ludzkie: tragiczne, wesołe, przerażające, pocieszające, fascynujące i w pewien sposób wciąż aktualne.
Niewątpliwą siłą dzieła jest jego styl, który niezwykle sprawnie przybliża świat średniowieczny i co szczególnie ważne, bardzo umiejętnie i wiarygodnie odtwarza sposób myślenia ówczesnych ludzi. Tu nie ma miejsca na prezentyzm i wkładanie w usta bohaterów współczesnego spojrzenia na świat, autor nie boi się też podejmować kontrowersyjnych z dzisiejszego punktu widzenia kwestii. Biały operuje współczesną polszczyzną, choć pokrytą gdzie trzeba lekką patyną, nigdy nie archaizuje i nie stylizuje na siłę, łącząc przy tym pewną surowość z niezwykłą poetyckością frazy, a dialogi – zwłaszcza te między Alderneyem a jego saraceńskim przyjacielem Jusufem – należą do najpiękniejszych i najbardziej intelektualnie satysfakcjonujących fragmentów współczesnej polskiej prozy.
Oddajemy tę powieść w ręce czytelników z przekonaniem, że jest to dzieło, które zasługuje na miejsce obok wielu wybitnych osiągnięć polskiej prozy historycznej, zdając sobie jednocześnie sprawę, że różni się od nich zarówno ujęciem tematu, jak i kształtem. Jesteśmy jednak przekonani, że literackie opowiadanie o historii nie musi być tylko prostym oddaniem wydarzeń, ale bywa też poszukiwaniem bardziej złożonych i pojemnych form pokazania bogactwa dziejów i skomplikowania ludzkich losów. Książka Leszka Białego niewątpliwie do takich należy.
Grzegorz Jarosiński
redaktor prowadzący serii „Przełomy”