Facebook - konwersja
ZSRR się śmieje. Filmy Leonida Gajdaja i radziecka kinematografia komediowa - Ebook (Książka EPUB) do pobrania w formacie EPUB
Pobierz fragment

ZSRR się śmieje. Filmy Leonida Gajdaja i radziecka kinematografia komediowa - ebook

Format ebooka:
EPUB
Format EPUB
czytaj
na czytniku
czytaj
na tablecie
czytaj
na smartfonie
Jeden z najpopularniejszych formatów e-booków na świecie. Niezwykle wygodny i przyjazny czytelnikom - w przeciwieństwie do formatu PDF umożliwia skalowanie czcionki, dzięki czemu możliwe jest dopasowanie jej wielkości do kroju i rozmiarów ekranu. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Multiformat
E-booki w Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu. Oznacza to, że po dokonaniu zakupu, e-book pojawi się na Twoim koncie we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu.
, MOBI
Format MOBI
czytaj
na czytniku
czytaj
na tablecie
czytaj
na smartfonie
Jeden z najczęściej wybieranych formatów wśród czytelników e-booków. Możesz go odczytać na czytniku Kindle oraz na smartfonach i tabletach po zainstalowaniu specjalnej aplikacji. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Multiformat
E-booki w Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu. Oznacza to, że po dokonaniu zakupu, e-book pojawi się na Twoim koncie we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu.
(2w1)
Multiformat
E-booki sprzedawane w księgarni Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu - kupujesz treść, nie format. Po dodaniu e-booka do koszyka i dokonaniu płatności, e-book pojawi się na Twoim koncie w Mojej Bibliotece we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu przy okładce. Uwaga: audiobooki nie są objęte opcją multiformatu.
czytaj
na tablecie
Aby odczytywać e-booki na swoim tablecie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. Bluefire dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na czytniku
Czytanie na e-czytniku z ekranem e-ink jest bardzo wygodne i nie męczy wzroku. Pliki przystosowane do odczytywania na czytnikach to przede wszystkim EPUB (ten format możesz odczytać m.in. na czytnikach PocketBook) i MOBI (ten fromat możesz odczytać m.in. na czytnikach Kindle).
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na smartfonie
Aby odczytywać e-booki na swoim smartfonie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. iBooks dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
ISBN:
978-83-7780-947-1
Język:
Polski
Rok wydania:
2014
Rozmiar pliku:
1,0 MB
Zabezpieczenie:
Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
21,26
Cena w punktach Virtualo:
2126 pkt.

ZSRR się śmieje. Filmy Leonida Gajdaja i radziecka kinematografia komediowa - opis ebooka

Zasadniczym zadaniem niniejszej skromnej monografii jest przybliżenie polskiemu odbiorcy postaci Leonida Gajdaja oraz jego nietuzinkowej twórczości, która co prawda wyrywkowo w ostatnich latach ukazuje się w formacie płyt DVD, jednak pozostaje zasadniczo prawie nieznana wśród naszych miłośników kina, w szczególności jeżeli porówna się ten stan rzeczy do kultowej wręcz popularności Gajdaja w Rosji.

Spis treści

Wstęp

Rozdział I

Historia i estetyka komedii radzieckiej

1.1. Nieme początki radzieckiej komedii filmowej

1.2. Narodziny dźwięku. Komedie „pozytywnych charakterów”

1.3. Wielka Wojna Ojczyźniana oczami twórców komedii

1.4. Przypudrowana rzeczywistość. Komedie filmowe okresu 1945–1955

1.5. Wpływ „odwilży” na charakter i treść komedii radzieckiej

1.6. Lata „zastoju” i triumf klasy średniej na ekranie

1.7. Kolos na glinianych nogach. Komedie radzieckie ósmego dziesięciolecia

1.8. Radziecka komedia filmowa – próba syntetycznego ujęcia

Rozdział II

Leonid Gajdaj człowiek i twórca

2.1. Narodziny wielkiego reżysera

2.2. Wybuch wojny i służba wojskowa

2.3. Studia we WGIK i małżeństwo z Niną Griebieszkową

2.4. Zmagania z cenzurą – trudny debiut młodego reżysera

2.5. Walory komiczne i sztuka reżyserska Gajdaja

Rozdział III

Analiza wybranych filmow Leonida Gajdaja

3.1. Tytułem wprowadzenia

3.2. Krótki metraż: Pies Barbos i niezwykły cross, Bimbrownicy

3.3. Operacja „Y” i inne przygody Szurika

3.4. Kaukaska branka albo nowe przygody Szurika

3.5. Brylantowa ręka

3.6. 12 krzeseł

3.7. Iwan Wasiljewicz zmienia zawód

3.8. Tytułem podsumowania

Zakończenie

Bibliografia

Indeks osób

Alfabetyczny wykaz filmów

FRAGMENT KSIĄŻKI

WSTĘP

Status recepcji kinematografii radzieckiej i rosyjskiej w Polsce ma – z pewnym uogólnieniem – charakter dwojaki. Po pierwsze funkcjonuje ona od lat na płaszczyźnie krytycznej i teoretycznej – jest to w istocie dość ciekawy przykład, w jaki sposób splatają się uwarunkowania polityczne i historyczne z artystycznymi. Niewątpliwie bowiem film radziecki to ogrom światowego dziedzictwa filmu w ogóle, to kamienie milowe osiągnięć artystycznych w tej dziedzinie, to kilka nazwisk, które na zawsze przejdą do historii kultury. Równie jednak nie ulega wątpliwości, że niewiele jest chyba innych kinematografii na świecie, które tak bardzo i na przestrzeni tak wielu lat uwikłane byłyby w ideologię i konteksty propagandowe oraz konieczność podporządkowania się cenzurze lub też sprytnego omijania tejże. Te same konteksty rzutują na odbiór tego kina w Polsce; z jednej bowiem strony nie sposób nie postrzegać kina radzieckiego przez pryzmat wielkich osiągnięć artystycznych, wyznaczanych przez nazwiska takich autorów, jak: Siergiej Eisenstein, Dziga Wiertow, Nikita Michałkow, Andriej Tarkowski i inni, z drugiej zaś przez całe dziesięciolecia mieliśmy do czynienia z niewspółmierną do ich wartości artystycznej nachalną, uwarunkowaną politycznie promocją setek radzieckich filmów miałkich, błahych lub będących niczym więcej, jak tylko ideową agitką. O kinie radzieckim się mówiło, pisało, kino radzieckie się prezentowało i analizowało, a zainteresowanie nim polskich krytyków i teoretyków kina było swego rodzaju wypadkową pomiędzy własną ciekawością aktualnych trendów w kulturze a narzuconą odgórnie linią polityczną, która w centrum tych zainteresowań kazała stawiać właśnie kinematografię ze wschodu. W oczywisty sposób zaowocowało to obszerną literaturą krytyczną na temat kina radzieckiego, jaka powstała przed rokiem 1989 – były to zarówno prace polskich autorów, jak i tłumaczenia z języka rosyjskiego. Można tu wymienić chociażby prace: Rostisława Jurieniewa¹, Władysława Jewsiewickiego², Natalii Kolesnikowej i Haliny Sienczakowej³, Zbigniewa Pitery⁴, Jerzego Toeplitza⁵, Wojciecha Wierzewskiego⁶ i wielu innych. Sytuacja uległa zmianie po roku 1989, gdy wyznaczniki ideologiczne przestały obowiązywać, a jednocześnie zdecydowanie zwiększył się dostęp do innych kinematografii światowych. Jeżeli dodać do tego swego rodzaju kryzys kina rosyjskiego, który nastąpił na początku lat 90., to jasne staje się, dlaczego zainteresowanie krytyków zmalało, by w pewnym stopniu powrócić dopiero po jakimś czasie, ale przynosząc krytyczne, przekrojowe analizy kinematografii radzieckiej, nareszcie całkowicie wolne od ideologicznych uwarunkowań z jednej strony, a z drugiej dyskusję na temat nowego filmu rosyjskiego, który narodził się już po upadku socjalistycznego imperium⁷.

Natomiast drugą przestrzenią, w której film radziecki i rosyjski od lat funkcjonował i nadal funkcjonuje w polskiej recepcji, jest jego odbiór przez widza, włączając w to obieg kinowy, festiwalowy oraz telewizyjny, a także stopień znajomości i nastawienie emocjonalne odbiorców do tej kinematografii. Tu również sytuacja jest specyficzna, bo przed rokiem 1989 (pomijając garstkę zapalonych kinomanów, dostrzegających wielkie walory artystyczne największych radzieckich mistrzów filmowych) kino Związku Radzieckiego traktowane było raczej jako narzędzie reżimowe i nie cieszyło się szczególną popularnością, nie zbliżając się w tym względzie nawet do filmów polskich czy namiętnie pożądanych, a goszczących z rzadka na ekranach, produkcji amerykańskich. Z kolei w ciągu ostatnich dwóch dekad nowe kino rosyjskie stało się regularnym bywalcem ambitnych festiwali filmowych, jednakże niemal nie zaistniało w szerszym obiegu w naszym kraju.

Wszystkie te okoliczności sprawiają, że teza o stosunkowo słabej znajomości szerokiego spektrum kina radzieckiego i rosyjskiego w Polsce wydaje się jak najbardziej uzasadniona. W szczególności dotyczy to filmów o charakterze bardziej popularnym – o ile bowiem względnie znani są klasycy kina „artystycznego” – o tyle twórcy komedii czy kina gatunku praktycznie nie funkcjonują w świadomości polskiego odbiorcy.

Te rozmaite uwarunkowania sprawiają, że jeden z najpopularniejszych w swoim kraju reżyserów, otaczany wręcz swoistym kultem twórca znakomitych i kasowych komedii, jakim był Leonid Gajdaj, w Polsce pozostaje prawie nieznany, mimo że jego status w Związku Radzieckim, a potem Rosji, śmiało przyrównać można do powodzenia, jakim cieszył się u nas Stanisław Bareja, choć oczywiście zasięg oddziaływania twórczości Gajdaja był siłą rzeczy – przez efekt skali – dużo większy.

Niniejsze opracowanie ma skromne ambicje w niewielkim stopniu zmienić ten stan rzeczy. Jak dotąd na krajowym rynku wydawniczym nie ukazała się żadna monografia poświęcona wyłącznie twórczości tego utalentowanego reżysera. Co więcej, Gajdaj nie miał też szczęścia do polskich prac teoretycznych i krytycznych, w których wzmiankowany był nader rzadko – być może właśnie za sprawą owego apriorycznego przekonania, że jako twórca komedii, a więc popularnej rozrywki dla mas, nie zasługuje na poważną ocenę krytyczną. Oczywiście niezwykła popularność Leonida Gajdaja w jego ojczyźnie nie mogła przejść całkowicie niezauważona w Polsce przed rokiem 1989, ale wzmianki o nim pojawiają się raczej w zestawieniach o charakterze katalogowym i leksykonowym niż w bardziej wnikliwych analizach⁸. Tym samym za podstawowe źródło wiedzy o twórczości Leonida Gajdaja na potrzeby tej pracy posłużyły przede wszystkim liczne źródła rosyjskojęzyczne, zarówno odnoszące się specyficznie do twórczości autora Brylantowej ręki, jak i szersze opracowania z dziedziny historii kina radzieckiego.

Całość pracy podzielono na trzy rozdziały, z których pierwszy poświęcono naszkicowaniu historii i estetyki gatunku, którym Gajdaj się zajmował, czyli komedii radzieckiej; drugi charakteryzuje samego twórcę; trzeci wreszcie podejmuje próbę analizy wybranych, najbardziej reprezentatywnych jego filmów. Nieodzowną pomocą przy charakterystyce radzieckiej komedii okazały się prace: Iwana Bolszakowa⁹, Klary Isajewej¹⁰, Olega Kowałowa¹¹, Rostisława Jurieniewa¹², Ryszarda Koniczka¹³, Bogusława Muchy¹⁴ i innych autorów. Aby umiejscowienie twórczości Gajdaja w radzieckiej kinematografii było precyzyjne, przedstawiono rolę, jaką odgrywała komedia w jej historii, przybliżono najważniejszych jej przedstawicieli, uwidoczniono silne nacechowanie ideowe tego gatunku, wreszcie odwołano się do slapstickowych, amerykańskich wzorców humoru, z których czerpali przede wszystkim przedwojenni reżyserzy radzieccy, ale na których w dużej mierze swój oryginalny autorski styl oparł także twórca Brylantowej ręki. W tymże rozdziale zarysowano także swego rodzaju przedziały czasowe w historii Związku Radzieckiego, które określić by można jako przeplatające się okresy politycznych „zlodowaceń” i „odwilży”, a które w bezpośredni sposób przekładały się na funkcjonowanie aparatu cenzorskiego, mniejszy lub większy zakres względnej swobody artystycznej, a co za tym idzie – ostateczny kształt kina radzieckiego, w tym komedii. Takie diachroniczne ujęcie jest uzasadnione nie tylko w analizie twórczości Gajdaja, ale także większości innych filmowców (czy też w ogóle artystów) ZSRR, bowiem jak w mało którym państwie świata, charakter tej twórczości zależał w danym momencie historycznym od tego, na co i na ile pozwalała władza. Także uważne prześledzenie kariery reżyserskiej Leonida Gajdaja pokazuje dość jednoznacznie, że i on – mimo że pozornie nie poruszał w swoich filmach tematyki politycznej i zaangażowanej społecznie – był od tych ideowych fluktuacji silnie zależny.

Drugi rozdział pracy przedstawia sylwetkę Gajdaja jako człowieka i twórcy jednocześnie, bowiem w przypadku bohatera niniejszego opracowania te dwa aspekty niepodobna byłoby od siebie oddzielić. Gajdaj był człowiekiem, który swoje życie poświęcił kinu i to kino wyznaczało koleje jego życia. Jak zresztą wykazuje nieco dokładniejsza analiza jego biografii, wiele autentycznych przeżyć reżysera trafiło później – w mniej lub bardziej transponowanej formie – do scenariuszy jego filmów. Przy odtworzeniu życiorysu Leonida Gajdaja przydatne okazały się przede wszystkim wspomnienia osób, które z nim pracowały, w pierwszej kolejności jego żony Niny Griebrieszkowej¹⁵, a także licznie występujące w rosyjskojęzycznym piśmiennictwie artykuły i eseje poświęcone autorowi Brylantowej ręki¹⁶. Jako że Gajdaj był jednym z najważniejszych reżyserów kina popularnego w ZSRR, to w oczywisty sposób pewna ilość informacji dotyczących jego życia znalazła także swoje miejsce we wspomnianych już wcześniej opracowaniach z dziedziny historii kina tego kraju.

Ostatni, najobszerniejszy rozdział poświęcono kwestii kluczowej, czyli analizie twórczości słynnego reżysera. Przyjęto przy tym dwa podstawowe założenia: po pierwsze zrezygnowano z omówienia wszystkich filmów Leonida Gajdaja, których nakręcił on w sumie osiemnaście. Z tego dorobku wybrano mniej niż połowę, bo zaledwie siedem, niemniej jednak są to obrazy najbardziej reprezentatywne dla tego, co można określić stylem Gajdaja. Wszystkie one powstały w latach 60. i 70., czyli okresie największych sukcesów artystycznych i komercyjnych tego reżysera. Filmy powstałe w latach 80. i na początku 90. nie były już tak udane i nie odniosły zasadniczo większego sukcesu. Nie oznacza to oczywiście, że niniejszą analizę należy uznać za kompletną i zamkniętą – wprost przeciwnie, niekłamaną satysfakcję sprawiłoby autorowi potraktowanie jej w przyszłości jako przyczynku do poszerzenia filmoznawczej analizy dorobku Gajdaja. Wiąże się z tym drugie założenie, przyjęte na wstępie powstawania tej pracy, a mianowicie rezygnacja z analizy niektórych elementów języka filmowego w omawianych dziełach Gajdaja, tj. dokładnego omówienia użytej w nich plastyki, kompozycji kadru, kolorystyki, montażu, ruchów kamery, planów i ich związków z płaszczyzną treściową. Założenie takie wynika z kilku pobudek: po pierwsze musiałoby to znacznie zwiększyć objętość niniejszej pracy i skierować ją merytorycznie w obszary nie tylko nawet stricte filmoznawcze, ale też obejmujące zagadnienia techniki filmowej, po drugie zaś Leonid Gajdaj wydaje się tym twórcą, który nie jest szczególnie predestynowany do analizy jego dzieł na podstawie tych właśnie elementów języka filmowego. W przeciwieństwie do epickich i poetyckich filmów mistrzów kina „artystycznego”¹⁷, gdzie sama forma dzieła jest nierzadko nośnikiem istotnych przekazów, komedie Gajdaja z reguły opierają się głównie na treści, tj. gagu, sytuacji, humorze, a także (w mniejszym stopniu) słowie. I jakkolwiek – ze względu na pojawiające się elementy fantastyczne – nie można stylu tego reżysera całkowicie utożsamić z tzw. stylem zerowym¹⁸, to jednak Gajdaj posługuje się zasadniczo skonwencjonalizowanym już od lat 30. XX wieku językiem filmowej narracji, utrwalonymi w „złotych latach” Hollywoodu zasadami montażu i kadrowania, nie epatując w najmniejszym stopniu skłonnością do formalnych eksperymentów czy też świadomego przełamywania konwencji. Mimo wielkiej dbałości o plastykę obrazu (wliczając w to nie tylko zagadnienia czysto operatorskie, ale także scenografię, zastosowanie rekwizytów), twórca Brylantowej ręki posługuje się wyznaczonym przez lata kodem wizualnym i nie podejmuje ani prób jego dekonstruowania, ani też nie stara się poprzez samą formę budować dodatkowych elementów znaczeniowych. Tym samym zastosowanie do analizy jego dzieł narzędzi, które przydatne okazują się przy interpretacji np. filmów Andrieja Tarkowskiego czy Michelangelo Antonioniego, tutaj wydaje się po prostu nieuzasadnione. Wychodząc z takiego założenia, w analizie wybranych dzieł Gajdaja, przeprowadzonej w trzecim rozdziale niniejszej pracy, nacisk położono na ich aspekt treściowy, poczynając od odtworzenia porządku fabularnego, poprzez próbę odnalezienia odwołań do aktualnych okoliczności historycznych i społecznych, aż po ogólniejsze refleksje natury filozoficznej. Wybrane filmy omówione są w kolejności chronologicznej, poczynając od krótkometrażówek nakręconych na początku lat 60., a skończywszy na obrazie Iwan Wasiljewicz zmienia zawód z roku 1973. W zakończeniu rozdziału podjęto próbę określenia najważniejszych cech twórczości Gajdaja, składających się na jego oryginalny i niepowtarzalny styl, który doczekał się tak wielkiej, niesłabnącej do dziś popularności wśród rosyjskich widzów. Za podstawowy materiał źródłowy posłużyły tu przede wszystkim same filmy radzieckiego reżysera, a także (prócz wspomnianych już opracowań z historii i estetyki filmu) współczesne i dawne artykuły prasowe oraz materiały pochodzące z bogatych zasobów rosyjskojęzycznych portali internetowych poświęconych rodzimemu kinu.

Zasadniczym zadaniem niniejszej skromnej monografii jest przybliżenie polskiemu odbiorcy postaci Leonida Gajdaja oraz jego nietuzinkowej twórczości, która co prawda wyrywkowo w ostatnich latach ukazuje się w formie płyt DVD¹⁹, jednak pozostaje zasadniczo prawie nieznana wśród naszych miłośników kina, w szczególności jeżeli porówna się ten stan rzeczy do kultowej wręcz popularności Gajdaja w Rosji. Leonid Gajdaj był niezwykle utalentowanym filmowcem, który – mimo skrajnie przecież niesprzyjających uwarunkowań polityczno-historycznych – potrafił tworzyć przejmujące i zabawne ludzkie historie, pod którymi zawsze jednak kryło się drugie dno, sprawiające, że jego komedie wychodziły poza swój czysto rozrywkowy wymiar. Z całą pewnością twórczość jego zasługuje na bliższe poznanie, a niniejsza praca, poprzez wskazanie najistotniejszych elementów tej twórczości, w szczególności jej związków z realiami, w których przyszło żyć radzieckiemu reżyserowi, a także poprzez uporządkowanie i usystematyzowanie wiedzy na temat Gajdaja i jego filmów, być może w jakimś stopniu do tego celu się przyczyni.HISTORIA I ESTETYKA KOMEDII RADZIECKIEJ

1.1. Nieme początki radzieckiej komedii filmowej

„Komedia zawsze była jednym z najbardziej ulubionych gatunków filmowych naszego widza” – rozpoczyna jeden z rozdziałów swej książki Iwan Bolszakow¹. W rosyjskim kinie przedrewolucyjnym komedii kręcono nad podziw dużo, jednak pozostawały one na peryferiach świadomości społecznej². „Królem” rosyjskich ekranów był melodramat – publiczność miejska chodziła do kin, by przeżywać i doznawać iluminacji, natomiast filmy, takie jak Wujek Pud w lunaparku, Mitiucha w mieście czy Akulina-modnisia traktowane były jako kręcone dla ludzi całkowicie niedojrzałych. Nie było to zresztą dalekie od prawdy – kiedy na światowych ekranach lśnił wytworny i dowcipny Max Linder, a na ulicach Ameryki pierwsze kroki stawiał Charlie Chaplin, w Rosji kręcono prostackie farsy. Tradycje wysokiej komedii czy też poważnego i stylowego czasopisma „Satirikon”, popularnego wśród miejskiej inteligencji, nie zdążyły się w kinie przedrewolucyjnym rozwinąć.

Ugruntował się stereotyp, że radzieckie kino lat 20. to poetycka epopeja Siergieja Eisensteina, Wsiewołoda Pudowkina i Aleksandra Dowżenki³. Jednak zarówno dwaj ostatni, jak i wielu innych twórców (m.in.: Grigorij Kozincew, Leonid Trauberg, Fridrich Ermler, Siergiej Jutkiewicz), pierwsze kroki w kinie stawiali właśnie w dziedzinie komedii. Niektóre z ich obrazów, np. Gorączka szachowa⁴ (reż. W. Pudowkin, N. Szpikowski, 1925), były prawdziwymi majstersztykami. W ogóle komedii w tych latach kręcono znacznie więcej niż monumentalnych epopei. Reżyserzy odnosili się do tego gatunku bez cienia snobizmu; komedie kręcili bodajże wszyscy mistrzowie „pierwszego rzędu”: od eksperymentatora Lwa Kuleszowa do tradycjonalisty Jakowa Protazanowa, a lata 20. stały się istnym „złotym wiekiem” komedii radzieckiej.

Śmiech w ZSRR od razu wstąpił „na służbę rewolucji”. Pierwszą antykomedią stała się Bajka o popie Pankracie (reż. N. Prieobrażenski, 1918) nakręcona naprędce według poematu Demiana Biednego, w porównaniu z którą farsy o Mitiusze wydawały się arcydziełami. Komedie Cudotwórca (reż. A. Pantielejew, 1922) i Dowódca brygady Iwanow (reż. A. Razumny, 1923) zostały dostrzeżone przez Włodzimierza Lenina, przy czym ta ostatnia jednoznacznie mu się nie spodobała. Ale to właśnie ona jest zabawna, urocza i oryginalna, choć jej stylistyczna wykwintność nie została należycie rozpoznana i w efekcie obraz zaliczono do filmów agitacyjnych. Z perypetii zalotów postawnego dowódcy brygady do figlarnej córki popa niepodobna było wydobyć żadnego sensu „antyreligijnego”, nic więc dziwnego, że w Ameryce film wyświetlano pod bardziej „kasowym” tytułem Ślicznotka i bolszewik⁵.

Radziecka komedia lat 20. nasycona jest odniesieniami do kina amerykańskiego. Jednym z pierwszych majstersztyków kina radzieckiego był obraz Niezwykłe przygody Mr Westa w kraju bolszewików (reż. L. Kuleszow, 1924), w którym moskiewscy oszuści zwodzili przyjezdnego senatora-Amerykanina, kwieciście rysując przed nim „horror bolszewizmu”. Ostra rosyjska groteska szła tu w parze z estetyką amerykańskiego komizmu, a film wyrażał iluzje krótkiej epoki NEP-u o „pokojowej koegzystencji” dwóch systemów. Była to w gruncie rzeczy polityczna satyra na burżuazyjną prasę, która przedstawiała bolszewików jako prymitywnych i nieokrzesanych troglodytów⁶. Kultura ojczysta nie uznawała „śmiechu dla śmiechu” – obowiązkowo powinien on nosić charakter obywatelski i być „użyteczny” dla społeczeństwa, dlatego też komedia satyryczna była w pełni samoistna: reżyserzy, fascynując się wszelkimi nowinkami artystycznymi, kontynuowali wysokie tradycje groteski społecznej Mikołaja Gogola, Michała Sałtykowa-Szczedrina, Aleksandra Suchowo-Kobylina. Cenzura nie dopuszczała zaś do tego, by w satyrycznym charakterze filmów był choćby cień wyśmiewania ustroju i wprowadzonych przezeń porządków; takie tendencje utożsamiano bowiem z postawą kontrrewolucyjną.

W latach 20. gwiazdą pierwszej wielkości w dziedzinie komedii radzieckiej był Jakow Protazanow. I o ile Proces o trzy miliony (1926) i Odpust na św. Jorgena (1930) z wyraźnym patosem ideologicznym piętnowały klasy rządzące, ustrój kapitalistyczny, świętoszkowatość i obłudę, to obrazy Krojczy z Torżka (1925) i Don Diego i Pelagia (1927) demaskowały filistrów, mieszczan i radzieckich biurokratów. W Krojczym z Torżka z jaskrawo wyrażonym oskarżeniem przedstawione zostało środowisko filistrów otaczające młodego krawca Pietię Pietielkina (I. Iljinski). Wszystkie figury tej społeczności: rzewna wdowa Szyrinkina, obie jej sąsiadki-plotkary (przedstawione zresztą na zasadzie fizycznego kontrastu), jej odrażający goście są zarysowani bardzo plastycznie i wywołują zły satyryczny śmiech⁷.

W komedii Don Diego i Pelagia ostrze satyry wymierzone zostało w biurokratów, którzy, wskutek swej obojętności i niedbalstwa, nie widzą czy też nie chcą widzieć żywego człowieka spoza sterty oficjalnych dokumentów. Film opowiada o urzędnikach, którzy z powodu drobnostki ciągali po wielu instancjach staruszkę, Pelagię Diominę. W obrazie idealnie wykorzystane są wszelkiego rodzaju komiczne dysproporcje między postaciami a ich zachowaniem. Śmiesznym i nędznym jest zatem znudzony naczelnik stacji kolejowej, który zaczytuje się romansami rycerskimi i wyobraża sobie siebie w roli szlachetnego kawalera Dona Diego, w rzeczywistości zaś uprzykrza życie okolicznym mieszkańcom i wytacza sprawę przeciw starej chłopce tylko dlatego, że ta ośmieliła się zakpić z jego dziwactw. Jeszcze bardziej śmiesznie i absurdalnie wygląda wtrącenie nieszkodliwej staruszki do więzienia, podkreślone przedstawieniem groźnej figury uzbrojonego wartownika. Z opresji ratują biedną bohaterkę, zgodnie z poetyką kina radzieckiego, wiejscy komsomolcy⁸.

Radziecka komedia lat 20., poprzez swój satyryczny ton, uderzała w szeroko pojętych „wrogów”: burżuazję, mieszczaństwo, obłudne duchowieństwo, warstwę urzędniczą, piętnowała niedostatki w sferze obyczajowości i procesie wytwórczym. Zwolna zaczynała też proklamować wzorzec nowego, postępowego obywatela radzieckiego. Obrazy organicznie łączyły w sobie stylistykę komedii obyczajowej z elementami ekscentryzmu, co czyniło je rzeczywiście wesołym, zajmującym i pouczającym widowiskiem⁹.

Z początkiem pierwszej pięciolatki (1928 – 1932) satyrę filmową coraz bardziej deformuje polityczna koniunktura. Michaił Cziaureli w komedii Z drogi (1931) przedstawia inteligencję jako agentów burżuazyjnych nacjonalistów, a jej starania skierowane na uratowanie zabytków kultury, planowo niszczonych przez reżim – jako działania „piątej kolumny” wewnątrz państwa radzieckiego. Tym bardziej zadziwiający jest fakt, iż ten donosicielski obraz, rozpoczynający się ogromnym cytatem ze Stalina, jest w istocie skrajnie awangardowy. Tak np. epizod Sen Luarsaba jest fantastyczną groteską, w sposób oczywisty stworzoną z inspiracji dadaistycznym Antraktem René Claira (1924).

1.2. Narodziny dźwięku. Komedie „pozytywnych charakterów”

Pierwszą eksperymentalną radziecką komedią dźwiękową był Mechaniczny zdrajca (reż. A. Dmitrijew, 1931). Film wyśmiewał filistrów, którzy w okresie pierwszej pięciolatki nerwowo zaopatrywali się w artykuły spożywcze, i wzywał do pokornego pobierania przydziałów żywnościowych z dystrybutorów państwowych, w miejsce bezmyślnego wałęsania się po sklepach. Obraz mimo woli rzucał cień na „sukcesy” kolektywizacji, która spowodowała kryzys gospodarczy, a ziejące pustką, nieprzytulne kadry filmu wywoływały odczucia ubóstwa radzieckiego bytu¹⁰.

W połowie lat 30. sam wybór gatunku komedii stał się znakiem rozbieżności dróg twórczych dwóch filarów kina radzieckiego: Siergieja Eisensteina i jego ulubionego ucznia, Grigorija Aleksandrowa. Eisenstein zamierzał nakręcić komedię dźwiękową o radzieckim wielmoży, który znalazł się na dworze Iwana Groźnego, jednak kierownictwo Państwowego Urzędu Do Spraw Kinematografii, przewidując nieuchronny skandal, nie dopuściło do nakręcenia filmu pod roboczym tytułem MMM, opartego na sztuce teatralnej Michała Bułhakowa Iwan Wasiljewicz (1935).

Inaczej potoczyły się losy pierwszej w ZSRR komedii muzycznej Świat się śmieje¹¹ (1934) z udziałem Lubow Orłowej i Leonida Utiosowa. Aleksandrow nasycił obraz parodystycznymi i stylowymi odwołaniami do komedii amerykańskiej z udziałem braci Marx, a nawet skandalizującego Złotego wieku Luisa Buňuela i filmów Eisensteina. Film zawdzięczał swój ogromny sukces nie tylko temu, że radziecki widz otrzymywał wyobrażenie o niedostępnych mu dotąd sferach kultury (amerykański jazz, rewia na Broadwayu), ale także poprzez swój umowny charakter: momentami nie do końca jasne było, w jakim kraju toczy się akcja – film przypominał „bezpartyjny” amerykański musical, którego wielkim entuzjastą był Aleksandrow. „Świat się śmieje – pisze Wardan Bagdasarian – jest bodaj jednym z najbardziej jaskrawych przykładów naśladowania kinematografii amerykańskiej. Holly­woodzka bajka została zintegrowana z radziecką utopią”¹². Sam reżyser mówił o swoim debiucie w sposób następujący: „Muszę się uczciwie przyznać, że poszukiwania obiektu do wyśmiania w mojej pierwszej komedii muzycznej były mało owocne. Ośmieszeniu w Świat się śmieje poddane zostały pozostałości NEP-u”¹³. I nieco dalej:

Czego tylko w tym filmie nie było: jawna hiperbolizacja, groteska, bufonada, liryka, zderzenie śmiesznego z tragicznym . Wyraźnie brzmiał w nim i temat satyry społecznej, i temat miłości, i wreszcie bardzo bliska mi myśl o tym, że władza radziecka otworzyła wszystkie drogi do wielkiej sztuki talentom z ludu¹⁴.

Jeszcze na ponad półtora roku przed wejściem filmu na ekrany, 26 marca 1933 roku, gazeta „Komsomolskaja Prawda” informowała:

Śmiech w niej zmierza w stronę krytyki mieszczaństwa, wyśmiewania tego starego, spaczonego, co jeszcze w naszej obyczajowości zostało. Cała sytuacja scenariusza nastawiona jest na to, by dać wesoły, dodający otuchy do pracy film pokazujący naszą dzisiejszą rzeczywistość ¹⁵.

Niemniej jednak obrazowi zarzucono brak „szkieletu społecznego” oraz amerykanizm, przez co zaistniała groźba daleko idącej ingerencji cenzury w scenariusz. Dopiero najpierw gorąca aprobata Stalina, a następnie sukcesy na zagranicznych festiwalach filmowych ucięły wszystkie spory i kontrowersje wokół filmu i ostatecznie zamknęły usta nieprzychylnym reżyserowi krytykom¹⁶.

Świat się śmieje jest bodaj najbardziej znaną komedią radziecką; obrazowi temu historycy filmu z wielu państw poświęcili dziesiątki studiów, był on również szeroko komentowany w Polsce. Dekadę temu Marek Hendrykowski opublikował dość pokaźny pod względem objętościowym artykuł o wymownym tytule Uśmiech Stalina¹⁷. Autor wzmiankowanego opracowania postawił sobie za cel na nowo odczytać wywrotowy sens niezapomnianego przeboju Grigorija Aleksandrowa, w pierwszej kolejności skupiając się na identyfikacji gatunkowej filmu. Hendrykowski jest zdania, iż „komedia muzyczna – jako gatunek z definicji lekki i niefrasobliwy – stanowi dla tego utworu coś na kształt maskaradowego przebrania i zasłony dymnej, która miała go chronić nie tylko przed ingerencją cenzury, lecz również przed niechęcią krytyków ”¹⁸. Według tego badacza Świat się śmieje, mimo iż przyodziany w płaszcz komedii muzycznej, idealnie wpisuje się w poetykę kina realizmu socjalistycznego, proklamowanego w ZSRR akurat w roku ukończenia pracy nad filmem¹⁹. Socrealizm stawiał sobie bowiem za zadanie uczynienie z dzieła sztuki przede wszystkim narzędzia propagandy i w tym sensie komedia Aleksandrowa, ukazując alternatywny (czyli lepszy i szczęśliwszy) świat na ekranie, w 100 procentach odpowiadałaby wytycznym proklamowanej w roku 1934 doktryny. Marek Hendrykowski zwraca również uwagę, iż wspomniana wyżej „umowność” utworu była rodzajem wymówki przed stworzeniem świata niepożądanego (czyli, w domyśle, prawdziwego)²⁰. Kreacja bohatera, obecność pieśni o specyficznym, tendencyjnym charakterze, odsunięcie fabuły na dalszy plan, wyraźna opozycja: my–oni – wszystkie te czynniki pozwalają autorowi Uśmiechu Stalina traktować komedię Grigorija Aleksandrowa w kategorii sztandarowego przykładu kina realnego socjalizmu.

Poważne zastrzeżenia budzić może wszak poniższa teza, zawarta w tekście Hendrykowskiego: „Jeśli to prawda, że oddzielony od świata dyktator, Wielki Filmoznawca Stalin, swą wiedzę o rzeczywistości czerpał z filmu , Świat się śmieje dostarczał mu kojącego przekazu dobrobytu panującego na rosyjskiej wsi i szczęśliwych ludzi nowego ustroju”²¹. Zdaniem autora niniejszej książki Stalin, będąc piekielnie zdolnym reżyserem życia, akurat doskonale zdawał sobie sprawę z tego, co dzieje się w kierowanym przez niego imperium. Należy mieć na uwadze, iż rok 1934 to nie tylko proklamowanie doktryny socrealizmu w ZSRR i powstanie pierwszej radzieckiej komedii muzycznej; w grudniu tego roku, zaledwie trzy tygodnie przed premierą Świat się śmieje, w leningradzkim Pałacu Smolnym zastrzelono (najprawdopodobniej przy milczącej aprobacie Stalina) Siergieja Kirowa, zaś wydarzenie to zapoczątkowało okres tzw. wielkiej czystki w Związku Radzieckim²². Plan Stalina był dalekosiężny i bardzo starannie przemyślany, w związku z czym nadużyciem byłoby zapewne stwierdzenie, iż dyktator ten czerpał wiedzę ogólną jedynie z filmów, których – nawiasem mówiąc – był z reguły pierwszym i najważniejszym recenzentem. Nie zmienia to jednak faktu, iż kreacja świata i bohaterów, zaprezentowana w brawurowym dziele Grigorija Aleksandrowa, bardzo przypadła wodzowi do gustu i film ten do dziś pozostaje niezwykle ważnym osiągnięciem kinematografii komediowej naszych wschodnich sąsiadów.

Nie mniej znany jest kolejny film Grigorija Aleksandrowa, Cyrk (1936), a także wybitni autorzy jego scenariusza – pisarze Ilja Ilf, Jewgienij Pietrow i Walentin Katajew²³ – których nazwiska nie widnieją jednak w czołówce. Oburzyli się oni z powodu nadmiernej, ich zdaniem, ingerencji reżysera w tekst scenariusza i przerwali z nim współpracę. Sam Aleksandrow określa swoje postępowanie mianem „reżyserskiej dyktatury” i pisze, iż po niespodziewanym wyjeździe Ilfa i Pietrowa z Leningradu, gdzie wszyscy trzej pracowali wówczas nad scenariuszem, zwrócił się o pomoc w dopisaniu dialogów do Izaaka Babla²⁴. Swoje postępowanie względem autorów scenariusza tłumaczy również przekonaniem, iż niepodobna wyobrazić sobie „film nakręcony według scenariusza, którego nie dotknęła ręka reżysera”²⁵. Cyrk, podobnie jak Świat się śmieje, jest komedią muzyczną, która łączy jednak elementy ekstrawagancji i melodramatyzmu, dotyka ważkiej kwestii rasizmu, a jednocześnie podkreśla patriotyzm i humanitaryzm obywatela Związku Radzieckiego²⁶. Całość, podobnie zresztą jak i debiutancki obraz Aleksandrowa, okraszona została misternymi kompozycjami muzycznymi Izaaka Dunajewskiego do słów Wasilija Lebie­diewa­-Kumacza²⁷. Wszystko to zadecydowało o ogromnym sukcesie kasowym Cyrku i zasłużonej reputacji obrazu wśród publiczności.

Kolejny film Aleksandrowa, także komedia muzyczna, Wołga–Wołga (1938), był demaskacją i wyszydzeniem biurokracji i mieszczaństwa. Socjalistyczny naród rosyjski został w niej symbolicznie sportretowany jako utalentowana młodzież, będąca w stanie konfliktu z pyszałkiem Bywałowem (postać ta, genialnie odegrana przez Igora Iljinskiego, stała się negatywną ikoną kina radzieckiego, a nazwisko Bywałow określeniem służalczości, karierowiczostwa i tępoty umysłowej)²⁸. Ostatni przedwojenny film Aleksandrowa, Jasna droga (1940), jest luźną wariacją na temat współczesnego Kopciuszka, który w czasach socjalizmu snuł marzenia – bynajmniej nie o księciu z bajki, a o potrzebie uznania na arenie ogólnonarodowej. To pean na cześć twórczego trudu przodowników pracy²⁹. W komediach tych, podobnie jak w dwóch poprzednich obrazach Aleksandrowa, odtwórczynią głównej roli była Lubow Orłowa, od 1934 roku partnerka życiowa reżysera. Grigorijowi Aleksandrowowi udało się nadać swoim filmom chłodny, „imperialny” blask, dlatego też jego (na swój sposób unikalne) obrazy były szczególnie cenione przez władzę radziecką, a grą aktorską Lubow Orłowej zachwycał się sam Józef Stalin³⁰.

Tymczasem stwierdzenie, że śmiech w ZSRR zobowiązany jest pełnić funkcję wyłącznie twórczą i mobilizacyjną, zyskało rangę bezwzględnego nakazu. Jednakże równolegle z tym rozporządzeniem powstało wiele – nazwijmy je – alternatywnych komedii. W swoich filmach Szczęście (1934) i Czarodziejka (1936) Aleksander Miedwiedkin nie polemizował z mitologią społeczną, a tym bardziej nie starał się jej obalić – grał po prostu z jej konwencjami i stereotypami, neutralizując tym samym (jego zdaniem) zarozumialstwo tych, których zwykło się uważać za autorytety (Pyrjew, Aleksandrow). Szczęście, oryginalna komedia, wywodząca się z bajek ludowych i satyr Mikołaja Sałtykowa-Szczedrina oraz Włodzimierza Majakowskiego, w tragikomicznym tonie ukazuje sprzeczności charakteru rosyjskiego chłopa; Czarodziejka z kolei przepełniona jest pogodnym, lirycznym optymizmem. Było to rzecz jasna niewybaczalne: jeśli atrybuty oficjalnej ideologii można traktować tak swobodnie, wówczas traci ona swój „sakralny” charakter i przestaje zwodzić społeczeństwo. Futurologiczna komedia Miedwiedkina Nowa Moskwa (1938) przedstawiała stolicę przyszłości, przebudowaną w duchu stalinowskich wytycznych. Wyglądała ona tak odrażająco i martwo, że cenzura zdecydowała o niedopuszczeniu do projekcji filmu. Z filmu Na brzegu błękitnego morza (1935), romantycznej robinsonady Borisa Barneta, przeziera pragnienie ucieczki od antypatycznej współczesności – z jej głodem, pięciolatkami, walką o „jedynie słuszną sprawę” – i chęć zespolenia się z organicznymi żywiołami przyrody. Wymowa obrazu rodziła skojarzenia z Atalantą Jeana Vigo (1934), uważaną za jedno z największych osiągnięć francuskiego kina międzywojennego. Nie zaskakuje zatem fakt, iż film Barneta zyskał status kultowego u francuskich widzów młodego pokolenia, a Jean-Luc Godard w swoim obrazie Niemcy, rok 90 – punkt zerowy (1991) na znak najwyższego szacunku umieścił jego kadry wśród najbardziej znaczących osiągnięć kinematografii światowej³¹.

W toku „walki z formalizmem” zabroniono wyświetlania filmu Ożenek (reż. E. Garin, Ch. Łokszyna, 1937), nakręconego w duchu estetyki fantastycznej groteski. Film zrealizowali uczniowie Wsiewołoda Meyerholda, zaś gazeta „Prawda”, czując zbliżającą się klęskę obrazu, zwiastowała nieuchronny wyrok na mistrza i jego teatr. Także sama ekranizacja komedii Gogola niepokoiła cenzurę: złożyło się tak, iż najbardziej zagorzali i zdeklarowani formaliści – Meyerhold, Igor Tierientjew, członkowie FEKS³² – oddawali palmę pierwszeństwa „wypaczaniu” tego właśnie klasyka. Z tego też powodu nie odbyły się ekranizacje dramatu Rewizor i powieści Martwe dusze, których scenariusze napisał sam Michał Bułhakow. Stalin uważał, iż każdy obraz ma ważkie znaczenie polityczne i społeczne, więc w ZSRR „profilaktycznie” zabroniono pokazów niektórych komedii. Dnia 15 maja 1941 roku naczelny ideolog Kraju Rad, Andriej Żdanow, publicznie oskarżył wodewil Konstantina Judina Cztery serca (1941) i komedię Borisa Barneta Stary jeździec (1940), w których to bohaterowie, niczym obywatele „zgniłego Zachodu”, ot tak grają na wyścigach, zaś pewien uogólniony „idiotyzm radzieckiego życia” przedstawiony jest w nader subtelny sposób. Za nieśmiałe nuty pacyfistyczne status filmu zakazanego zyskała komedia Sześćdziesiąt dni (reż. M. Szapiro, 1940), a już całkiem nie na miejscu, z punktu widzenia sowieckiej moralności, okazały się Przygody Korzinkinej (reż. K. Minc, 1941), burleski w stylu filmów braci Marx z udziałem Janiny Żejmo.

Bardzo ważną rolę w kinematografii radzieckiej w okresie tuż przed napaścią hitlerowskich Niemiec na ZSRR odegrał film Iwana Pyrjewa Świniarka i pastuch (1941). Komedia ta, wyraźnie inspirowana rosyjską sztuką ludową i oparta na wierszowanym scenariuszu Wiktora Gusiewa, spopularyzowała wielu bohaterów komediowych, przedstawicieli młodzieży kołchozowej. Opowiada ona o romantycznej miłości młodej rosyjskiej dziewczyny z Wołogdy do postawnego dagestańskiego górala. Zdjęcia do tej pogodnej muzycznej komedii pomyłek kończone były akurat w momencie, gdy na radziecką wytwórnię filmową „Mosfilm” spadały pierwsze niemieckie bomby. Mimo uzasadnionych obaw, co do przystawalności tego rodzaju poetyki filmu do ówczesnej sytuacji w kraju, obraz odniósł wielki sukces wśród widzów, którzy dostrzegali w nim swoiste nawoływanie do walki w imię takiego świata, jaki widzieli na ekranie³³.

Wypada w tym miejscu nadmienić, iż lata 30. zaowocowały ukształtowaniem się i utrwaleniem tzw. bohatera pozytywnego w komedii radzieckiej. Jest to szczególnie zauważalne na tle filmów przedrewolucyjnych i niemych komedii lat 20., które bądź to (z mizernym na ogół skutkiem) naśladowały obrazy amerykańskie, bądź to pomijały czy też niezbyt wydatnie uwypuklały problem pozytywnego bohatera na ekranie. Z tego też powodu w odniesieniu do twórczości komediowej trzeciej dekady XX wieku często stosuje się termin „komedie pozytywnych charakterów”. Bohaterowie pozytywni łączyli w sobie cechy charakteru bliskie nowemu obywatelowi radzieckiemu z tymi, które swoiste były dla konkretnej indywidualności aktorskiej³⁴. Nie wolno zapominać i o roli bohaterów drugiego planu, stanowiących nierzadko esencję, żywioł obrazu³⁵.

W latach 30. komedia radziecka skupiała się na pokazywaniu nowego życia w nowym państwie radzieckim – w tle zaobserwować można było zatem stolicę ZSRR, Moskwę, z jej szerokimi ulicami, pięknymi domami, przepysznymi stacjami metra i wiecznie młodym, choć przecież bardzo zabytkowym Placem Czerwonym. W radosnym i pogodnym tonie sławiono wsie kołchozowe, a wszechzwiązkowe wystawy rolnicze miały zapewniać publiczność o powszechnym pięknie i szczęściu. Tak więc, mimo że w okresie tym w największym stopniu rozwinęła się właśnie komedia opisująca i wychwalająca nową rzeczywistość (co było przecież zabiegiem jednostronnym tematycznie i ideowo), wypada odnotować jednak znaczne osiągnięcia twórców na polu wykorzystania przeróżnych gatunków filmowych oraz tworzeniu bardzo ciekawych i wyrazistych obrazów bohaterów³⁶.

1.3. Wielka Wojna Ojczyźniana oczami twórców komedii

Wojna doprowadziła do przesunięcia akcentów typowych dla „komedii optymistycznej” – zaczęto uwypuklać i poetyzować uniwersalne wartości: miłość, przyjaźń, wierność; podkreślano wagę ogniska domowego, a miejsce wysławianego dotąd państwa radzieckiego coraz częściej zajmować zaczęła Ojczyzna. Czasy wojny spowodowały zniknięcie rozdźwięku między kierunkiem propagandy a osobistymi odczuciami obywatelskimi twórców, zaś przejściowy zamęt w instytucji cenzury pozwolił nieco na odejście od oficjalnych kanonów. Wojna nie spowodowała spadku zainteresowania gatunkiem komedii – wręcz przeciwnie: obok obrazów, ukazujących bohaterskie losy żołnierzy, widzowie pragnęli napawać się wesołą, acz błyskotliwą komedią: „Dla radzieckich ludzi w tych dniach, pełnych wytężonej walki z wrogiem, komedia była jednym z najlepszych rodzajów wypoczynku”³⁷.

W omawianym okresie doszło do nakręcenia trzydziestu filmów z cyklu Wojenny almanach filmowy (Боевой киносборник), w których – oprócz treści czysto agitacyjnych – zamieszczano elementy komediowe. Filmy te były zbiorem krótkometrażowych nowel kinowych, często połączonych ze sobą postacią głównego bohatera. Z nich to właśnie wyrosły dwie pełnometrażowe „komedie pozytywnych bohaterów”: Antosza Rybkin (reż. K. Judin, 1942) i Nowe przygody Szwejka (reż. S. Jutkiewicz, 1943). Pierwszy z nich, powstały na bazie Wojennego almanachu filmowego nr 3, ukazuje przygody walecznego, zadziornego kucharza wojskowego Antoszy Rybkina (w tej roli Boris Czirkow), który walczył z wrogiem, wykazując się przy tym dużą pomysłowością i odwagą. Komizm obrazu Judina polegał na tym, że kucharz wojskowy Anton Rybkin (przypominający postać Wasilija Tiorkina z poematów Aleksandra Twardowskiego), przygotowując się do występów frontowych z trupą artystyczną, przebrał się w mundur oficera niemieckiego i kiedy zupełnie nieoczekiwanie w czasie trwania spektaklu dano rozkaz rozpoczęcia działań bojowych, Antosza, nie zdążywszy się przebrać, znalazł się w samym centrum wydarzeń wojennych. W mundurze niemieckiego oficera trafił na miejsce dyslokacji wojsk hitlerowskich, gdzie naturalnie został uznany za „swojego”. Wykazując się niezwykłą inwencją twórczą i ogromnym męstwem, sam wyrządził poważne szkody w wycofującej się jednostce niemieckiej. Przesada, dopuszczona w sytuacji filmowej, nadała Rybkinowi cechy bohatera folklorystycznego, co nie zniszczyło jednak realistycznego szkieletu obrazu, a sam bohater stał się ulubieńcem widowni z okresu wojny³⁸.

Drugi ze wspomnianych filmów zrodził się z Wojennego almanachu filmowego nr 7, który prowadził bohater literacki z okresu I wojny światowej, dzielny wojak Szwejk. Siergiej Jutkiewicz nakręcił komedię (sam nazywał swe dzieło „narodowym przedstawieniem satyrycznym”) pod tytułem Nowe przygody Szwejka, w której bohater czeskiego pisarza Jarosława Haszka (w tej roli Boris Tienin), pod maską pokornego i głupkowatego żołdaka, wygłasza pełne mądrości, acz zjadliwe mowy pod adresem faszyzmu. Film Jutkiewicza był odrodzeniem tradycji komedii ekscentrycznej z jej jawnymi hiperbolizacjami i umownością. Groteska, bufonada – kategorie te stały się głównymi środkami obnażania typowych aspektów życia hitlerowskich Niemiec i okupowanych przez nie krajów³⁹.

Ogromnym sukcesem twórczym radzieckiej kinematografii fabularnej okresu II wojny światowej stał się film O szóstej wieczorem po wojnie. Obraz, powstały w roku 1944, był dziełem wzmiankowanego już wcześniej tandemu Pyrjew–Gusiew, a sami autorzy nazywali go nie komedią, a „filmem muzyczno-poetyckim”. Wydaje się jednak, iż film ten jest kontynuacją powstałej trzy lata wcześniej Świniarki i pastucha (podobnie jak tam, i tu dużą rolę odgrywają tekst, pieśni, taniec), choć obok elementów typowo komediowych mocno rozwinięta została tu linia melodramatyczna. Obraz przesycony jest głębokim patriotyzmem i humanizmem, jednak niektórzy badacze są zdania, iż właśnie sceny o takim charakterze, w zestawieniu z wesołą muzyką, tańcami i wierszami, są nieco nie na miejscu⁴⁰. Mimo iż wciąż jeszcze trwała wojna, dzieło Pyrjewa–Gusiewa umiejętnie oddawało patos nadciągającego zwycięstwa: spotkania po latach rozłąki z rodziną i bliskimi, powroty do ukochanych, radość z zakończenia bojów, a widzowie, po obejrzanym seansie, umawiali się ze sobą „o szóstej wieczorem po wojnie”⁴¹.

Pozostałe komedie, nakręcone w okresie wojny, nie odniosły już tak spektakularnych sukcesów jak wspomniane wyżej. Filmy, takie jak Aktorka (reż. L. Trauberg, 1943), Powietrzny dorożkarz (reż. G. Rappaport, 1943), Bliźnięta (reż. K. Judin, 1945), Śluby kawalerskie (reż. S. Timoszenko, 1945) pozbawione były natrętnego dydaktyzmu, a ich zadaniem było jedynie dostarczenie rozrywki zmęczonemu wojną widzowi. Jasne więc było, iż musiały stać się obiektem ataków krytyków radzieckich i naczelnego organu prasowego KPZR, gazety „Prawda”. W artykule O ideowości w sztuce filmowej grzmiano:

Źródło podobnych pustych filmów bez treści jest oczywiste. Twórcy owych obrazów przenoszą do kina radzieckiego maniery reżyserów zagranicznych dopracowane technicznie, ale – z reguły – puste, bezideowe w treści. Takie obrazy zapomina się od razu po ich obejrzeniu. Jasne jest, iż radzieckim reżyserom nie przystoi zapożyczać szablonów i standardów zagranicznej praktyki w dziedzinie kinematografii i zapominać, że bez wysokiej ideowości i prawdziwości nie może być prawdziwej sztuki filmowej⁴².

Najpopularniejsze komedie okresu Wielkiej Wojny Ojczyźnianej cechowały się wyrazistymi akcentami ideologiczno-propagandowymi, a ostrze demaskatorskiej satyry wymierzone w nich było w narodowy socjalizm niemiecki – hitleryzm (utożsamiany zresztą z faszyzmem). Z drugiej strony podkreślano cnoty moralne żołnierzy radzieckich i jako przykład stawiano prostych ludzi pracy. Filmy te, mimo iż swego czasu cieszyły się sporym powodzeniem wśród publiczności i nierzadko były dobrze nakręcone, nie stanowiły jednak wybitnego osiągnięcia radzieckiej i rosyjskiej kinematografii, choć należy sobie zdawać sprawę, iż wyrosły z potrzeby czasu i w określonych okolicznościach politycznych i historycznych. Wiele z nich, mimo pewnej naiwności, prymitywnego i nużącego niekiedy dydaktyzmu, umowności i skłonności do przesady, przetrwało jednak próbę czasu i dlatego warto poświęcić im nieco uwagi. Radziecka krytyka filmowa nastawiona była negatywnie do wszystkiego, co stanowiło odstępstwo od przyjętych kanonów filmowych, zakładających, iż każdy obraz miał być po pierwsze „pożyteczny” (czyli wnoszący jakąś naukę, promujący wzorce określonych postępowań), a po drugie realistyczny; propagowała więc dzieła, które dziś teoria sztuki nazywa tendencyjnymi. Śmiech dla samego śmiechu zaś, czyli rozrywka w czystym wydaniu, nie mieścił się w pojęciu radzieckich decydentów; z tego powodu też piętnowano komedie lekkie i przyjemne, które charakteryzowały przede wszystkim okres postalinowski⁴³.

1.4. Przypudrowana rzeczywistość. Komedie filmowe okresu 1945 –1955

Lata bezpośrednio po zakończeniu II wojny światowej były dla radzieckiej kinematografii okresem nieprostym. W całej szeroko pojmowanej sferze kultury (jak i zresztą pozostałych dziedzinach życia) odczuwało się przemożne ciążenie kultu jednostki. Szczególną przychylnością krytyków cieszyły się wówczas utwory wysławiające wodza, podkreślające jego geniusz wojskowy i służalczo, w samych superlatywach, opisujące wszelkie podejmowane przez niego działania. Cenzura, która zbudziła się po trzyletniej hibernacji, spowodowanej wydarzeniami wojennymi w ZSRR, ze zdwojoną siłą zaczęła nadrabiać stracony czas, podcinając skrzydła artystom, którzy zbyt mocno zachłysnęli się w tym czasie namiastką swobody. Była to sytuacja paradoksalna: wojna, która przecież dla każdego bez wyjątku człowieka jest wydarzeniem tragicznym i traumatycznym, sprowokowała warunki zaistnienia względnie komfortowej wolności twórczej właśnie za sprawą uśmierzenia cenzury. Jednak pierwsze dziesięciolecie po wojnie dało jasno odczuć, w jaki sposób będą się teraz rozwijać konkretne gałęzie sztuki. Film powojenny zaczął obfitować w związku z tym w efekciarskie, pełne demagogii sceny; rzeczywistość, przedstawiana na ekranach, była realnością „polakierowaną”, specjalnie wymodelowaną w odpowiadającym tendencji duchu; konflikty były wygładzane, a o żadnej krytyce nowego, powojennego porządku nie mogło być mowy. Ugruntowała się niedorzeczna teoria, jakoby w socjalizmie możliwy był jedynie konflikt „dobrego z lepszym”; artykuł O konflikcie w komedii filmowej⁴⁴ w sposób niebudzący zastrzeżeń głosił hasło potrzeby nie „widowiska-satyry”, a „widowiska-karnawału”, rolą reżysera stawało się więc ukazywanie życia człowieka radzieckiego jako niekończącego się święta. Jasne jest, że w takiej sytuacji liczba kręconych filmów drastycznie zmalała.

Dla komedii sytuacja, jaką opisano powyżej, była w dosłownym znaczeniu zgubna. Twórcom brakowało powietrza z powodu braku możliwości dokonywania eksperymentów artystycznych i samorealizacji. W takiej sytuacji nawet uznani mistrzowie, jak Pyrjew i Aleksandrow, nie mogli pochwalić się zbyt spektakularnymi osiągnięciami w dziedzinie komedii filmowej. Dzieło tego ostatniego, Wiosna, z roku 1947 (także i w tym obrazie główną rolę odegrała Lubow Orłowa, a skomponowaniem muzyki zajął się Izaak Dunajewski), w poetycki sposób przedstawiało piękną i czystą Moskwę, z jej nowymi domami, samochodami, opalonymi ludźmi na ulicach. Wszystko wskazywało na to, że twórcy filmu rzeczywiście powzięli zamiar złożenia hołdu wiośnie człowieczeństwa. Na tym tle rysowała się oczywiście linia satyryczna: piętnowanie konformizmu, kombinatorstwa, próżniactwa (postać Bubiencowa – w tej roli Rostisław Platt) oraz delikatne wyśmiewanie ludzkich słabostek: chęci wyglądania młodziej, fascynacji młodym mężczyzną itp. (obraz Margarity Lwowny – Faina Raniewska). Sam reżyser chyba także nie uważał Wiosny za szczególne osiągnięcie w swojej karierze, skoro w swej książce poświęcił jej zaledwie parę zdań. Pisał on m.in.: „Filmem tym chciałem oddać uczucia wielkiego narodu radzieckiego, który świętuje zwycięstwo nad okrutnym, nieludzkim wrogiem. Jest takie pojęcie, jak «historyczny optymizm». Wydawało mi się zatem, że komedia muzyczna Wiosna wyraża takie właśnie pojęcie”⁴⁵.

Z pewnego punktu widzenia istotny dla niniejszych rozważań jest film Iwana Pyrjewa Kozacy kubańscy, znany w Polsce pod zmienionym tytułem Wesoły jarmark (1949). Był to jeden z pierwszych kolorowych obrazów w kinematografii radzieckiej, który zrazu zyskał ogromną popularność wśród rzesz widzów, jednak w okresie „odwilży” całkowicie zniknął z ekranów, by powrócić do łask dopiero w czasach breżniewowskiej stagnacji. Film praktycznie nie ukazuje konfliktów, a – zgodnie ze wspomnianą wcześniej teorią – przedstawia starcie „dobrego” z „lepszym”. Już na przełomie lat 40. i 50. zdawano sobie naturalnie sprawę, iż film Pyrjewa jest swego rodzaju utopijnym mitem arkadyjskim, w którym suto zastawione stoły na wiejskim jarmarku symbolizują kondycję kina stalinowskiej Rosji. Sam tytuł Kozacy kubańscy stał się określeniem lukrowania, upiększania rzeczywistości, jednak obrazu – jako całości – nie można traktować jedynie jako jeszcze jednego kiczu w wydaniu realizmu socjalistycznego. Film ukazywał ludowe wyobrażenia o szczęśliwym, wolnym i dostatnim życiu, a mitologizacja rzeczywistości była tylko formalnym środkiem artystycznym, skrywającym powojenną tęsknotę za lepszym jutrem. Całość opatrzona została pięknym komentarzem muzycznym Izaaka Dunajewskiego.

Mówiąc o radzieckiej komedii powojennej, wypada również odnotować fakt nakręcenia eksperymentalnej komedii-baśni Kopciuszek (reż. N. Koszewierowa, M. Szapiro, 1947), gdzie w pełni zabłysnął talent aktorski dojrzałej Janiny Żejmo⁴⁶. Obok niej zachwycano się grą takich filarów komedii radzieckiej, jak Erast Garin i Faina Raniewska. W filmie tym spotykamy i ekscentryzm, i dowcipne, momentami ostre, nawiązujące do aktualnej sytuacji, dialogi, i wspaniałą, melodramatyczną muzykę, a dobrze znana wszystkim fabuła czyni obraz interesującym zarówno dla dzieci, jak i widzów dorosłych, o ukształtowanych już gustach estetycznych.

W okresie powojennym akcenty satyryczne praktycznie całkowicie zniknęły z twórczości komediowej reżyserów radzieckich. Na ich miejsce weszły jakości czysto rozrywkowe, nierzadko wzorowane na produkcjach zachodnich. Niektórzy krytycy są zdania, iż pierwsze dziesięciolecie po wojnie nie odkryło żadnych nowych tematów, innej obrazowości ani też nie przedstawiło nieznanych dotąd sytuacji życiowych, a jedynym novum było usprawnienie chwytów montażu filmowego, unowocześnienie rozwiązań artystycznych oraz doskonalszy warsztat aktorski i bogatsza, w stosunku do rozwiązań poprzednich, oprawa muzyczna⁴⁷.
mniej..

BESTSELLERY