Facebook - konwersja
  • zapowiedź

Zwierciadło - ebook

Wydawnictwo:
Format:
PDF
Data wydania:
1 lipca 2026
Plik w sprzedaży od 01.07.2026 r.

Zwierciadło - ebook

– Jakiś czas temu ktoś naprawdę mnie rozbawił, bo pod moim zdjęciem na Pudelku napisał: „na trzecim zdjęciu twarz jak stopa” – i miał rację! – mówi Aleksandra Żebrowska, nasza okładkowa bohaterka. – Kiedyś pewnie taki komentarz zrujnowałby mi dzień. Naprawdę wierzę, że to, jak odbierasz komentarze innych, bardzo zależy od tego, czy sama siebie lubisz. Nagle okazuje się, że nawet z największych kompleksów da się śmiać, zamiast płakać.

Czy tęskni za sobą sprzed dzieci? – Z tą tęsknotą to jest tak – ktoś to ładnie ujął – że można za czymś tęsknić, ale jednocześnie wcale nie chcieć tego z powrotem. Na pewno tęsknię za poczuciem beztroski. Poczucie odpowiedzialności potrafi być przytłaczające i często odbiera nam spontaniczność, ale nie zamieniłabym go na beztroskę bez dzieci.

Wywiad Joanny Olekszyk.

 

Mówili, że ma twarz anioła, ale moralność kierowcy tira. Zachwycali się jej idealnie kobiecym ciałem, a potem, gdy przytyła, publicznie drwili z tych samych krągłości. Ale jej nie dało się złamać.

Mimo dwóch Oscarów rzadko była doceniana za role, w powszechnej opinii uchodziła za aktorkę o umiarkowanych zdolnościach. Wytykano jej, że nie ma warsztatu, więc wypada na ekranie przyzwoicie tylko wtedy, gdy postać ma nieprzyzwoicie wiele z niej samej. Jej ekspansywną kobiecość, tupet, żar.

Zrobiono z niej demoniczną seryjną uwodzicielkę, która rozbija małżeństwa i niszczy rodzinne szczęście. W nagonce na Taylor odbijały się mizoginiczne przekonania o przebiegłych kobietach fatalnych i biednych mężczyznach, niezdolnych kontrolować własne popędy. Tymczasem ona rozbiła tylko te związki, które pozwolono jej rozbić.

O Elizabeth Taylor, bohaterce naszej okładki, pisze Angelika Kucińska.

 

Kanon piękna. Czy istnieje? Długo i skutecznie byłyśmy karmione przekonaniem, że tak. I że każdy postrzega piękno w taki sam sposób. „Dziś już wiemy, że jest relatywne – pisze w Temacie miesiąca historyczka sztuki Sonia Kisza. – Owszem, podobają nam się proporcjonalne twarze, lubimy harmonię, ale w dużo większym stopniu po prostu lubimy to, co najbardziej opatrzone.

I mówi, że dla niej piękno jest wyższą wartością. „Widzę je w zmarszczkach, liniach na twarzy i rozstępach. To piękno wspomnień. Piękne ciało to ciało, które żyje, śmieje się, płacze. Wyraża emocje. Jest piękne, bo jest ludzkie”.

A Joanna Olekszyk rozmawia z edukatorka Magdą Korczyńską m.in. o tym, czego księżniczki Disneya uczą nasze córki i jakie treści podsuwają im algorytmy internetowe. „Czym innym jak nie wkładaniem w tryby machiny piękna jest mówienie dwulatkom: „Jaka śliczna dziewczynka”? Jesteśmy uprzedmiotawiane już na bardzo wczesnym etapie, a potem, kiedy te komunikaty się nasilają, często dochodzi do samouprzedmiotowienia – dziewczynki postrzegają siebie jako obiekt podlegający ocenie z zewnątrz. Zaczynają w określony sposób pozować do zdjęć, zauważać, że tu robi się im jakaś fałdka, a tam rozstępy. Dlatego potrzebują mądrych dorosłych, którzy im to znormalizują.

 

 

 

„Uczę się, jak być mamą i artystką – mówi Monika Brodka. – Wyznaczam sobie godziny na pracę twórczą w ciągu dnia. Próbuję na nowo się określić. Kim jestem, w jakim miejscu, czego chcę. Nie mam jeszcze odpowiedzi. Jest jakaś stara ja, jest nowa ja, więc na razie trwam sobie w, jak śpiewała Kasia Nosowska, „bolesnym szpagacie”. Wiem, że ta twórcza strona mnie musi zostać zaopiekowana. Tam już wrze, nie da się tego za długo utrzymać pod pokrywką, ale potrzebuję też ustalić, co dziś jest tematem, którym chcę i potrzebuję zająć się w muzyce. Nie ma we mnie piosenek o złamanym sercu. Rozmawia Angelika Kucińska.

 

Ewa Kasprzyk, zwana przez znajomych Shakirą: – Kiedyś jeden z reżyserów powiedział, że jestem movie star, bo miałam młodszego kochanka. Ale mnie zawsze chodziło o miłość, myślę, że każdy najbardziej pragnie miłości. Zdrowie jest ważne, ale miłość najważniejsza. I dodaje: – Zdarzają mi się emocjonalne momenty, ale mając dystans do siebie i do tego, co robię – a robię wszystko na 100 procent – akceptuję to, że coś nie wyjdzie. I jestem na takim etapie, że mnie już kompletnie nie obchodzi, co kto myśli i że na przykład mówi: „Taka stara, a nosi krótkie spódniczki”. A niech mówi! Wywiad Aliny Gutek.

 

Była przekonana, że zostanie reżyserką dokumentalną, ale potem spróbowała fabuły. – To mnie kompletnie zmiotło z planszy. Pamiętam taki moment, moje pierwsze sceny z aktorami: poczułam nagle pewność, że to jest to. Fizyczne wręcz odczucie. Trochę jak w miłości – spotykasz człowieka i po prostu wiesz, że chcesz z nim być. Agnieszka Smoczyńska w rozmowie z Zofią Fabjanowską.

 

Zawsze znajdą się ludzie, którzy powiedzą: „Tak nie było. To wydarzyło się inaczej”. (…) Korzystam z prawdziwych wydarzeń, ludzi i emocji, ale układam je w nowy, wyobrażony sposób – mówi Paweł Pawlikowski o swoim nowym filmie „Ojczyzna”. I jeszcze: „Wierzę w rolę sztuki. Ale jednocześnie wiem, że w czasach politycznych napięć artyści nieustannie słyszą pytania: „Po której jesteś stronie? Dlaczego nie zabierasz głosu?”. Problem polega na tym, że artysta musi nieustannie zadawać sobie pytanie, czy dana sprawa jest na tyle ważna, by całkowicie podporządkować jej swoją twórczość. Czy nie zdradzi w ten sposób własnej próby zrozumienia świata jako całości.

Z reżyserem rozmawia Grażyna Torbicka.

 

Mężczyzna i emocje. To temat kolejnej rozmowy psychologa Pawła Droździaka z Aliną Gutek w cyklu Męskość od-nowa. – Mężczyzna wie dwie rzeczy: że jego skuteczność w dowożeniu jest bardzo ważnym czynnikiem wpływającym na jego atrakcyjność i że nie powinien tego głośno mówić. Jeżeli kobieta chce nauczyć mężczyznę werbalizacji emocji, to on może obawiać się, że to obniży jego skuteczność, czyli de facto, że go to osłabi. To nie jest więc tak, że on się nie umie tego nauczyć, tylko chodzi o to, żeby miał z tego jakąś korzyść. Bo często on tej korzyści nie widzi.

 

Iksy to pokolenie pracoholików – mówi w rubryce Jak pracować i nie zwariować psychoterapeuta Wojciech Eichelberger. – Mają wieloletnie doświadczenie w ciężkich bojach i potrafią dobrze rozkładać siły. Nadal to jednak ludzie, którzy gdy się na coś umówią, zrobią wszystko, żeby tych umów dotrzymać. Wywiad Beaty Pawłowicz.

 

Zuzanna Skalska, urodzona i wychowana w Warszawie, a mieszkająca w Holandii, specjalizuje się w strategicznym myśleniu o przyszłościach i ich scenariuszach. Łączy przestrzenie innowacji i biznesu. „Sztuczna inteligencja nie jest w stanie stworzyć niczego nowego, pomyśleć tak abstrakcyjnie jak ludzki mózg. Zawody kreatywne będą pełnić ważną rolę, staniemy się nowymi kuratorami. Póki co musimy pamiętać, że tworzenie czegoś nowego to sport zespołowy. Musi być ktoś, kto ma pomysł, jest totalnym szaleńcem, ale też ktoś, kto zakasa rękawy i będzie to robił, we współpracy” – mówi Remigiuszowi Grzeli.

 

Z psycholożką i sex coach Martą Niedźwiecką Joanna Olekszyk rozmawia w Niezbędniku nowoczesnej dziewczyny o kontrowersjach wokół platformy OnlyFans. I o tym, czy idea pozytywnej seksualności poniosła porażkę. – Poniosła, nie tylko w Polsce, w USA również. Okazało się, że pornografia nie wyemancypowała ani kobiet, ani osób queerowych. Została za to zawłaszczona przez wielkie platformy i przynosi krocie ich właścicielom – mówi psycholożka. I dodaje, że idea emancypacji przez seksualność praktycznie nie istnieje. – Doszło do komodyfikacji, czyli utowarowienia seksualności i feminizmu. Seksualność kobiet nadal jest eksploatowana przez mężczyzn, tylko na dramatycznie większą skalę. Gorzej – kiedyś rozumiałyśmy, że nas to narusza i ograbia, a dziś się do tego uśmiechamy i przez socjale szukamy sugar daddies albo reklamujemy swoje profile na OnlyFans.

 

W cyklu Wszystkie nasze pierwsze razy – pierwsza strata. To chyba jedno z najtrudniejszych doświadczeń egzystencjalnych – odkrycie, że wszystko przemija i że pewne rzeczy kończą się bezpowrotnie. Doświadczenie nieodwracalności straty najmocniej wiąże się ze śmiercią, której zaczynamy się bać, bo przecież nie wiemy, co jest „po drugiej stronie” – mówi filozof i psychoterapeuta Konrad Ambroziak. Wywiad Izy Nowakowskiej-Teofilak.

 

W miastach coraz częściej widujemy dziki. Ale także łosie, lisy, jeże. Na górskich ścieżkach spotykamy niedźwiedzie. Wilki podchodzą blisko zabudowań. Kiedyś jeśli lis podchodził do ludzi, to oznaczało, że coś z nim jest nie tak. Teraz oznacza to tylko, że się do nas przyzwyczaił. Nie mieliśmy takich intencji, ale oswoiliśmy dzikie zwierzęta. Jak dzielić wspólną przestrzeń? Tekst Joanny Derdy.

 

W cyklu W kręgu wartości Joanna Olekszyk rozmawia z prof. Bogdanem de Barbaro o zaufaniu. „Wolę być naiwny niż podejrzliwy – wyznaje profesor. – Z prostego powodu – że jest mi wtedy lepiej na świecie, i wewnętrznie, i w relacjach z innymi ludźmi. Podejrzliwość jest bardzo męcząca, energia idzie wtedy na to, czy ktoś aby nie chce oszukać, napaść lub w jakiś inny sposób skrzywdzić. A to oznacza mniejszą radość życia”.

 

 

Zabieramy was w podróż do Oslo. Tego z książek Jo Nesbo i tego rzeczywistego, nieprzefiltrowanego przez wyobraźnię pisarza.

 

Sztuka do noszenia. Kiedy moda staje się sztuką?

Uroda. Analiza kolorystyczna – hit czy kit?

Wellness – różobranie w bułgarskiej Dolinie Róż.

Zdrowie: co powinnyśmy wiedzieć o osteoporozie.

 

 

Kategoria: Lifestyle i zakupy
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
Rozmiar pliku: 26 MB

BESTSELLERY

Menu

Zamknij