Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

Encyklopedia uzdrawiania Edgara Cayce'a - ebook

Wydawnictwo:
Tłumacz:
Format:
EPUB
Data wydania:
19 marca 2026
84,90
8490 pkt
punktów Virtualo

Encyklopedia uzdrawiania Edgara Cayce'a - ebook

Największy prorok ameryki.

Ruth Montgomery, autorka książek A Gift of Prophecy oraz Aliens Among Us

Edgar Cayce – uzdrowiciel

Edgar Cayce, będąc w transie mediumicznym, diagnozował różne choroby – od zapalenia stawów, przez mięsaka, po epilepsję. Co niezwykle istotne, wiele z jego metod leczenia znalazło potwierdzenie w najnowszych osiągnięciach medycyny. Teraz, w formie encyklopedii – w jednym, przystępnym dla czytelnika tomie – zebrano 9000 odczytów parapsychicznych Edgara Cayce’a, co pomoże ci zdrowo wkroczyć w nowe tysiąclecie. To bezcenne źródło wiedzy obejmuje prawie 200 różnych dolegliwości od A do Z, w tym przeziębienie, zaburzenia nerwowe i nowotwory. Znajdziesz tu również szczegółowe opisy wielu naturalnych środków leczniczych.

Reba Ann Karp to dziennikarka i redaktorka, która napisała wiele artykułów na temat Fundacji Edgara Cayce’a (Edgar Cayce Foundation), przestudiowała medyczne odczyty jej patrona – „ojca medycyny holistycznej” – i przeanalizowała najnowsze badania medyczne. Wszystko po to, byś teraz mógł wziąć do ręki ten nieoceniony przewodnik po drodze ku lepszemu i zdrowemu życiu.

Jego trafność przewidywań była niezwykle wysoka… bliska stuprocentowej. Tak wiele z tego, co powiedział, w cudowny sposób się spełniło.

Jess Stearn, autor książki Edgar Cayce: The Sleeping Prophet

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Ezoteryka
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-9717-683-6
Rozmiar pliku: 1,5 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

Czy moż­liwe jest wyle­cze­nie zapa­le­nia sta­wów za pomocą diety?

W jaki spo­sób można wyko­rzy­stać napar z rumianku do zwal­cza­nia wrzo­dów żołądka?

Jakie zna­cze­nie ma wita­mina B1 w pro­fi­lak­tyce raka?

W tysią­cach „odczy­tów doty­czą­cych życia” (ang. _Life Readings_), któ­rych doko­nał Edgar Cayce, wie­lo­krot­nie pod­kre­ślał on jed­ność ciała, duszy oraz Uni­wer­sal­nej Siły, z którą wszy­scy jeste­śmy nie­ro­ze­rwal­nie zwią­zani. Zdro­wie fizyczne jest nie­zwy­kle ważne. Cayce czę­sto sta­wiał rewo­lu­cyjne, nie­zwy­kle szcze­gó­łowe dia­gnozy medyczne oso­bom, z któ­rymi ni­gdy wcze­śniej nie miał kon­taktu – dys­po­no­wał jedy­nie ich imie­niem i nazwi­skiem oraz adre­sem. Po śmierci Edgara Cayce’a wiele z jego zaska­ku­ją­cych zale­ceń zna­la­zło potwier­dze­nie w bada­niach nauko­wych – obec­nie coraz wię­cej osób dostrzega zna­cze­nie odpo­wied­niej diety, aktyw­no­ści fizycz­nej, umie­jęt­nego radze­nia sobie ze stre­sem oraz sto­so­wa­nia nie­tok­sycz­nych metod lecze­nia. Wszystko to ma istotny wpływ dla zacho­wa­nia dobrego stanu zdro­wia.

W tej książce znaj­dziesz spo­soby nie­mal na wszystko – począw­szy od trą­dziku, na cho­ro­bie Alzhe­imera koń­cząc – wraz z histo­riami pacjen­tów oraz recep­tu­rami na natu­ralne pre­pa­raty. _Ency­klo­pe­dia uzdra­wia­nia Edgara Cayce’a_ to cenna i zna­cząca publi­ka­cja poświę­cona popra­wie zdro­wia, a przy tym pozo­sta­jąca nie­zmien­nie aktu­alna._Edgar Cayce należy do grona naj­wy­bit­niej­szych mediów w histo­rii ludz­ko­ści._

JEANE DIXON

KSIĄŻKI POŚWIĘ­CONE EDGA­ROWI CAYCE’OWI:

_Edgar Cayce Answers Life’s_

_10 Most Impor­tant Questions_

_The Edgar Cayce Encyc­lo­pe­dia of Healing_

_Edgar Cayce on Atlan­tis_

_Edgar Cayce on Chan­ne­ling Your Higher Self_

_Edgar Cayce on Dre­ams_

_Edgar Cayce on Rein­car­na­tion_

_Edgar Cayce on Secrets of the Uni­verse and How to Use Them in Your Life_

_Edgar Cayce on the Power of Color, Sto­nes, and Cry­stals_PRZEDMOWA

Każda osoba chora pra­gnie jak naj­szyb­ciej odzy­skać zdro­wie i powró­cić do pełni sił. Ta książka ofe­ruje czy­tel­ni­kowi ency­klo­pe­dyczne spoj­rze­nie na to, jak Edgar Cayce – nie­zwy­kły mistyk i jasno­widz ubie­głego wieku – postrze­gał pro­cesy samo­uz­dra­wia­nia zacho­dzące w ludz­kim ciele.

Edgar Cayce zmarł w 1945 roku, ale jego spu­ści­zna, obej­mu­jąca ponad 14 000 odczy­tów parap­sy­chicz­nych, na­dal sta­nowi przed­miot badań nauko­wych i prak­tyki kli­nicz­nej. Z jego mediu­micz­nych doświad­czeń dowia­du­jemy się, że czło­wiek jest istotą nie­śmier­telną, z natury duchową, kre­atywną i pomy­słową dzięki sile swo­jego umy­słu – istotą, która w wymia­rze ziem­skim korzy­sta z ciała, będą­cego pro­duk­tem umy­słu, wyko­rzy­stu­ją­cego ener­gię ducha.

Reba Ann Karp cał­kiem słusz­nie zaty­tu­ło­wała swoją książkę _Ency­klo­pe­dia uzdra­wia­nia Edgara Cayce’a_ – zawiera ona bowiem praw­dziwe bogac­two tema­tów, pomy­słów, zagad­nień, metod lecze­nia i stu­diów przy­pad­ków.

Wła­sne doświad­cze­nia, zdo­byte w ciągu ostat­nich trzy­dzie­stu lat, dopro­wa­dziły mnie do prze­ko­na­nia, że poglądy Cayce’a na temat ludz­kiego ciała są jak naj­bar­dziej pra­wi­dłowe. Mówił on o orga­nach i całych sys­te­mach funk­cjo­nu­ją­cych w ludz­kim ciele, któ­rych misją było utrzy­ma­nie orga­ni­zmu przy życiu, tak byśmy mogli w spo­sób aktywny reali­zo­wać swoje prze­zna­cze­nie i cele w świe­cie, w któ­rym przy­szło nam żyć.

Takie podej­ście Cayce’a do ciała i życia leży u pod­staw gło­szo­nej przez niego filo­zo­fii samo­uz­dra­wia­nia. Jeśli uda nam się sko­or­dy­no­wać okre­ślone funk­cje – pochła­nia­nie, wyda­la­nie, krą­że­nie, oddy­cha­nie, rege­ne­ra­cję i tak dalej – wów­czas pro­ces lecze­nia powi­nien prze­bie­gać pomyśl­nie. Emo­cje, nasta­wie­nie, prze­ko­na­nia, reak­cje na sytu­acje życiowe – wszystko to odgrywa klu­czową rolę w wywo­ły­wa­niu lub pogłę­bia­niu cho­rób fizycz­nych. Tera­pia mająca na celu zrów­no­wa­że­nie i zhar­mo­ni­zo­wa­nie funk­cjo­no­wa­nia ciała, umy­słu i ducha w więk­szo­ści przy­pad­ków prze­kłada się na poprawę stanu zdro­wia.

Cza­sami bar­dzo pro­sty pro­gram tera­peu­tyczny może zdzia­łać cuda, jeśli jest ukie­run­ko­wany na pomoc ciału. Nie­dawno jeden z moich pacjen­tów – męż­czy­zna w wieku około trzy­dzie­stu lat – zacho­ro­wał na zapa­le­nie wątroby. Zanim udało nam się usta­lić poprzez bada­nia labo­ra­to­ryjne, jaki to kon­kret­nie typ scho­rze­nia, sama tera­pia – obej­mu­jąca odpo­czy­nek, spe­cjalną dietę, okłady z oleju rycy­no­wego na brzuch i pozy­tywne nasta­wie­nie – przy­wró­ciła pacjen­towi siły; wyniki enzy­mów oka­zały się pra­wi­dłowe, a żół­taczka ustą­piła. W ciągu trzech tygo­dni pacjent wró­cił do pracy, cie­sząc się dobrym samo­po­czu­ciem.

Mam nadzieję, że z przy­jem­no­ścią się­gniesz po tę książkę. Jej lek­tura pozwoli ci spoj­rzeć na swoje ciało w nowy spo­sób – spo­sób, dzięki któ­remu będziesz mógł bar­dziej kon­tro­lo­wać wła­sne zdro­wie, ponie­waż źró­dło „samouzdro­wienia” tkwi w twoim wnę­trzu. A ty powi­nie­neś nad tym wszyst­kim zapa­no­wać.

WIL­LIAM A. MCGA­REY (LEKARZ MEDY­CYNY)EDGAR CAYCE – KRÓTKA BIOGRAFIA

Pró­bu­jąc przed­sta­wić pokrótce dzieje życia danej osoby, zazwy­czaj naj­le­piej zacząć od początku – czyli od dnia naro­dzin. Jed­nak gdy chce się zebrać naj­waż­niej­sze fakty z życia Edgara Cayce’a i przed­sta­wić je czy­tel­ni­kom w spo­sób kla­rowny, roz­po­czę­cie całej opo­wie­ści „od początku” może oka­zać się nie­ma­łym wyzwa­niem.

Edgar Cayce uro­dził się 18 marca 1877 roku w Hop­kin­sville w sta­nie Ken­tucky, a zmarł 3 stycz­nia 1945 roku w Vir­gi­nia Beach, w sta­nie Wir­gi­nia. To tyle, jeśli cho­dzi o suche fakty. Jed­nak według jed­nego z jego synów – nie­ży­ją­cego już Hugh Lynna Cayce’a – ojciec przy­szedł na świat po to, by ówcze­snej epoce zapre­zen­to­wać zdol­no­ści parap­sy­chiczne, które przy­niósł ze sobą z poprzed­niego wcie­le­nia. Dzięki temu potra­fił mię­dzy innymi wpa­dać w trans. Zatem to, co prze­są­dziło o mediu­micz­nych umie­jęt­no­ściach Edgara Cayce’a, zaczęło się na długo przed jego naro­dzi­nami, czyli znacz­nie wcze­śniej niż 18 marca 1877 roku.

Skupmy się jed­nak na sto­sun­kowo krót­kim okre­sie jego ziem­skiego życia – pomię­dzy 1877 a 1945 rokiem. Edgar Cayce uro­dził się na far­mie w sta­nie Ken­tucky jako jedyny syn Lesliego i Car­rie Cayce. Póź­niej ojciec Edgara objął sta­no­wi­sko sędziego pokoju¹, co zapew­niło mu wysoką pozy­cję spo­łeczną. Ogra­ni­czyło to jed­nak czas, jaki mógł poświę­cić dora­sta­ją­cemu, wraż­li­wemu synowi.

Chło­piec był bar­dzo przy­wią­zany do swo­jej matki, ale miał też bli­ski kon­takt ze swoim dziad­kiem od strony ojca, lokal­nym różdż­ka­rzem. Edgar twier­dził póź­niej, że jego dzia­dek czę­sto wra­cał do niego po śmierci i z nim roz­ma­wiał. Spo­tka­nia te były dla chłopca rów­nie rze­czy­wi­ste jak wyima­gi­no­wane dzieci, które – jak utrzy­my­wał – przy­cho­dziły się z nim bawić.

Edgar nie był szcze­gól­nie zain­te­re­so­wany nauką. Pod­czas wyczer­pu­ją­cych lek­cji orto­gra­fii, pro­wa­dzo­nych przez ojca, odkrył przy­pad­kowo, że potrafi przy­swoić sobie mate­riał śpiąc na książce. Nie wyma­gało to wiele czasu – wystar­czyła krótka drzemka. Od tego momentu chło­piec zaczął osią­gać znacz­nie lep­sze wyniki w nauce.

W pewne nie­dzielne popo­łu­dnie, pod wpły­wem poru­sza­ją­cego kaza­nia wygło­szo­nego w kościele, Edgar wymknął się do lasu, by czy­tać Biblię i modlić się o moż­li­wość uzdra­wia­nia cho­rych. To wła­śnie wtedy nawie­dziła go świe­tli­sta postać, która oznaj­miła, że jego modli­twy zostaną wysłu­chane – będzie mógł uzdra­wiać cho­rych, jeśli pozo­sta­nie silny w wie­rze.

Hugh Lynn Cayce, syn Edgara, zauwa­żył po latach, że wiele osób wią­zało parap­sy­chiczne zdol­no­ści jego ojca z ude­rze­niem piłki base­bal­lo­wej w krę­go­słup, któ­rego doznał w wieku pięt­na­stu lat. Po tym wypadku jego spo­kojna natura ule­gła zachwia­niu – nie był w sta­nie kon­tro­lo­wać wybu­chów emo­cji. Stał się hała­śliwy i kłó­tliwy, czę­sto pod­no­sił głos i rzu­cał przed­mio­tami. Kiedy sędzia pokoju wró­cił do domu, ode­słał syna do łóżka. Edgar zapadł w śpiączkę. Wów­czas stało się coś nie­zwy­kłego – chło­piec popro­sił zdu­mio­nych rodzi­ców, aby nało­żyli mu na szyję okład z okre­ślo­nych ziół i posie­ka­nej suro­wej cebuli. Twier­dził, że tylko dzięki temu będzie mógł wyzdro­wieć. Gdy rodzice speł­nili jego prośbę, Edgar zapadł w nor­malny sen. Następ­nego dnia znów był taki jak daw­niej.

Mimo że Edgar już w dzie­ciń­stwie miał do czy­nie­nia ze zja­wi­skami para­nor­mal­nymi, jego zdol­no­ści mediu­miczne ujaw­niły się dopiero w doro­sło­ści. Wyda­rze­niem, które je wyzwo­liło, był para­liż mię­śni gar­dła, wsku­tek któ­rego Edgar stra­cił głos, a w kon­se­kwen­cji – posadę sprze­dawcy. Ponie­waż leka­rze nie potra­fili zdia­gno­zo­wać przy­czyny cho­roby, męż­czy­zna zasię­gnął porady hip­no­ty­zera. Został wpro­wa­dzony w trans, pod­czas któ­rego pra­wi­dłowo opi­sał przy­czynę swo­ich dole­gli­wo­ści. Było to napię­cie ner­wowe, powo­du­jące zaci­ska­nie się i kur­cze­nie ner­wów oraz mię­śni w całym ciele. Kie­ru­jąc się tą dia­gnozą, Edgar popro­sił, by hip­no­ty­zer zasu­ge­ro­wał (gdy on wciąż znaj­do­wał się w sta­nie hip­nozy), by popra­wiło się zwięk­sze­nie ukrwie­nia w oko­licy strun gło­so­wych. Kilka minut póź­niej jego szyja się zaczer­wie­niła, a po prze­bu­dze­niu odzy­skał głos.

Z cza­sem Edgar zdał sobie sprawę, że jego zdol­no­ści mogą pomóc innym ludziom. W ten spo­sób miała się speł­nić obiet­nica, zło­żona mu w lesie, wiele lat temu, przez świe­tli­stą istotę – będzie mógł leczyć cho­rych.

Przez wiele lat Edgar poma­gał ludziom wcho­dząc w trans, pod­czas któ­rego miał dostęp do infor­ma­cji na nie­mal każdy temat. Przez następne czter­dzie­ści lat – z pomocą swo­jej żony Ger­trudy i sekre­tarki Gla­dys Davis Tur­ner – prze­pro­wa­dzał tak zwane „odczyty” (ang. _readings_). Począt­kowo ogra­ni­czały się one do kwe­stii medycz­nych. Póź­niej, wraz z roz­wo­jem zdol­no­ści parap­sy­chicz­nych, w swo­ich odczy­tach Edgar poru­szał tematy takie jak medy­ta­cja, sny, rein­kar­na­cja i prze­po­wied­nie. Wśród pro­roctw, na któ­rych speł­nie­nie cze­kali współ­cze­śni mu ludzie, zna­la­zły się mię­dzy innymi zala­nie czę­ści Japo­nii przez ocean, poja­wie­nie się kon­ty­nentu Atlan­tydy, który według wie­rzeń zato­nął w oce­anie w 1530 r. p.n.e., koniec komu­ni­zmu w Rosji, co miało w kon­se­kwen­cji uczy­nić ten kraj „nadzieją świata” oraz zmiana osi obrotu Ziemi, skut­ku­jąca eks­tre­mal­nym odwró­ce­niem kli­matu. Obec­nie Fun­da­cja Cayce’a – Asso­cia­tion for Rese­arch and Enli­gh­ten­ment, ARE (Sto­wa­rzy­sze­nie na rzecz Badań i Oświe­ce­nia), z sie­dzibą mię­dzy 67. a 68. ulicą w Vir­gi­nia Beach – posiada ponad czter­na­ście tysięcy ska­ta­lo­go­wa­nych odczy­tów. Spo­śród tych odczy­tów osiem tysięcy dzie­więć­set sie­dem­dzie­siąt sześć poświę­co­nych jest kwe­stiom medycz­nym, a dzie­więć­set tysięcy stron – czyli czter­na­ście milio­nów słów – to notatki spo­rzą­dzone pod­czas transu auto­hip­no­tycz­nego Edgara Cayce’a.

Prze­wod­ni­czą­cym tej fun­da­cji jest obec­nie wnuk Cayce’a – Char­les Tho­mas Cayce. Jej celem jest pro­wa­dza­nie badań nad mediu­micz­nymi odczy­tami Cayce’a. Swego czasu Hugh Lynn Cayce stwier­dził: „Myślę, że weszli­śmy w nową epokę odkryć. Czło­wiek odkrywa w sobie nowe prze­strze­nie. Jeste­śmy czę­ścią tego pro­cesu – poma­gamy i sty­mu­lu­jemy te odkry­cia”. Pierw­szy szpi­tal Cayce’a, ulo­ko­wany na wzgó­rzu z wido­kiem na Ocean Atlan­tycki, został zbu­do­wany w 1928 roku przez Asso­cia­tion of Natio­nal Inve­sti­ga­tors. Główny budy­nek szpi­tala został ode­brany rodzi­nie Cayce’a w wyniku kra­chu na gieł­dzie w 1929 roku, ale powró­cił w ich ręce w roku 1956, kiedy został odku­piony przez Sto­wa­rzy­sze­nie. Przez ten czas budy­nek słu­żył jako kasyno, klub pla­żowy, a pod­czas II wojny świa­to­wej był wyko­rzy­sty­wany jako kwa­tera dla pie­lę­gnia­rek.

W Wiel­ka­nocną nie­dzielę, trzy­dzie­stego marca 1975 roku, Fun­da­cja ARE otwo­rzyła Biblio­tekę i Cen­trum Kon­fe­ren­cyjne. Ta znacz­nych roz­mia­rów biblio­teka zawie­rała wów­czas jedną z naj­więk­szych na świe­cie kolek­cji dzieł doty­czą­cych takich tema­tów jak tele­pa­tia, jasno­wi­dze­nie i ESP („postrze­ga­nie poza­zmy­słowe”). Oprócz biblio­teki i cen­trum kon­fe­ren­cyj­nego budynki Fun­da­cji ARE obej­mo­wały skrzy­dło tera­peu­tyczne, zare­zer­wo­wane dla człon­ków fun­da­cji, gdzie sto­so­wano metody lecze­nia naj­czę­ściej oma­wiane pod­czas wykła­dów – masaże, kąpiele parowe, lewa­tywy i kąpiele wirowe (_whir­pool bath_). W dziale tera­peu­tycz­nym pra­co­wały dyplo­mo­wane pie­lę­gniarki i masa­ży­ści. Co tydzień odby­wały się rów­nież kon­fe­ren­cje, dzięki któ­rym uczest­nicy mogli odkry­wać nowe aspekty fizycz­nego i ducho­wego speł­nie­nia. Tema­tyka kon­fe­ren­cji obej­mo­wała mię­dzy innymi inter­pre­ta­cję snów, uzdra­wia­nie oraz tajem­nice sta­ro­żyt­nego Egiptu i Atlan­tydy.

W Appa­la­chach w sta­nie Wir­gi­nia znaj­duje się rów­nież obóz fun­da­cji ARE. Tutaj, pod okiem ARE Youth Acti­vi­ties Depart­ment, dzieci, nasto­latki i całe rodziny poznają filo­zo­fię Cayce’a. Zaję­cia obej­mują warsz­taty, wycieczki, pracę gru­pową ze snami, pły­wa­nie i medy­ta­cję. Kli­nika ARE – The ARE Cli­nic, Inc. – w Pho­enix (w Ari­zo­nie) jest jedy­nym na świe­cie holi­stycz­nym cen­trum lecze­nia, w któ­rym metody i środki lecz­ni­cze Edgara Cayce’a są sto­so­wane jako uzu­peł­nie­nie tra­dy­cyj­nych prak­tyk medycz­nych i chi­rur­gicz­nych. Kli­nika ta została zało­żona w 1970 roku pod kie­row­nic­twem dra Wil­liama McGa­reya i dr Gla­dys McGa­rey.

Inte­gralną czę­ścią Fun­da­cji ARE są rów­nież grupy badaw­cze. W 1956 roku, kiedy Fun­da­cja zaku­piła szpi­tal Cayce’a, ist­niało sto czter­dzie­ści takich grup (obec­nie ich liczba prze­kro­czyła tysiąc pięć­set). Pod­czas tych gru­po­wych sesji uczest­nicy mają oka­zję roz­wi­jać swoje zdol­no­ści mediu­miczne, odna­leźć drogę do Boga i zgłę­biać inne obszary ducho­wo­ści poprzez kon­cep­cje przed­sta­wione w odczy­tach Cayce’a.

Na koniec warto wspo­mnieć o tzw. _Cir­cu­la­tion Files_ – zbio­rach odczy­tów, doty­czą­cych zarówno zagad­nień fizycz­nych, jak i metafizycz­nych. Uła­twiają one zgłę­bia­nie kon­kret­nych scho­rzeń (np. zapa­le­nia sta­wów), ponie­waż eli­mi­nują koniecz­ność prze­glą­da­nia setek peł­nych odczy­tów w poszu­ki­wa­niu potrzeb­nych infor­ma­cji. Obec­nie ist­nieje trzy­sta sześć­dzie­siąt takich zbio­rów, a kolejne są w trak­cie opra­co­wy­wa­nia. Dla wygody człon­ków ARE pro­wa­dzona jest lista leka­rzy i innych pra­cow­ni­ków służby zdro­wia, któ­rzy wyra­zili chęć pomocy we wdra­ża­niu metod lecze­nia zale­ca­nych w odczy­tach Cayce’a.

Jak wyja­śniał Cayce: „Cykl dotarł do momentu, gdy poszcze­gólne istoty, ponow­nie żyjące na ziemi, gro­ma­dzą się w celu wyko­na­nia okre­ślo­nej pracy” (odczyt numer 254-47).TEORIA CAYCE’A DOTYCZĄCA PRZYCZYN CHORÓB

We wszyst­kich odczy­tach poświę­co­nych cho­ro­bom Edgar Cayce stara się odkryć przy­czynę każ­dego scho­rze­nia. Dzięki temu łatwiej nam zro­zu­mieć, dla­czego kładł on tak duży nacisk na wykształ­ce­nie w pacjen­tach nowych, zdro­wych nawy­ków, a nie tylko na łago­dze­nie obja­wów cho­roby.

Z uwagi na to, że więk­szość odczy­tów doty­czyła kon­kret­nych pacjen­tów, do wyni­ków należy pod­cho­dzić z ostroż­no­ścią i prze­ana­li­zo­wać je pod nad­zo­rem leka­rzy, goto­wych do eks­pe­ry­men­to­wa­nia z meto­dami lecz­ni­czymi Cayce’a. Dr Wil­liam A. McGa­rey, dyrek­tor kli­niki ARE (4018 North For­tieth Street, Pho­enix, Ari­zona 85018), prze­ana­li­zo­wał odczyty i zasto­so­wał kilka suge­ro­wa­nych przez Cayce’a metod lecze­nia w swo­jej prak­tyce (lista leka­rzy, któ­rzy mogą sto­so­wać nie­które metody lecze­nia Cayce’a, jest dostępna dla człon­ków ARE).

Trud­ność w ana­li­zo­wa­niu odczy­tów wynika z ich kom­plek­so­wej natury. Ponadto wiele odczy­tów doty­czyło osób cier­pią­cych na zabu­rze­nia inne niż te oma­wiane w niniej­szym opra­co­wa­niu. Zło­żo­ność odczy­tów utrud­nia ich inter­pre­ta­cję – w efek­cie trudno powią­zać zale­cane dla danej osoby metody lecze­nia z jedną, kon­kretną cho­robą.

Wśród przy­czyn cho­rób, wymie­nio­nych przez Cayce’a, można dostrzec czyn­niki o wspól­nych cechach – na przy­kład upo­śle­dzone wchła­nia­nie skład­ni­ków odżyw­czych i wyda­la­nie, nie­od­po­wied­nia dieta, brak rów­no­wagi kwa­sowo-zasa­do­wej, pod­wich­nię­cie krę­go­słupa i urazy krę­go­słupa, brak rów­no­wagi oraz koor­dy­na­cji układu ner­wo­wego, pro­blemy układu krą­że­nia, zabu­rze­nia gru­czo­łów dokrew­nych, stres, prze­cią­że­nie i zmę­cze­nie, karma, ogólne podej­ście do życia oraz roz­ma­ite infek­cje.

Pomimo podo­bieństw co do przy­czyn kon­kretne metody lecze­nia były zale­cane przez Cayce’a z uwzględ­nie­niem kon­kretnego scho­rze­nia, dosto­so­wane do pacjenta i do jego kon­kret­nych obja­wów.

Oto krótki prze­gląd przy­czyn cho­rób opi­sa­nych w odczy­tach:

- TAK ZWANE „UPO­ŚLE­DZONE WCHŁA­NIA­NIE SUB­STAN­CJI ODŻYW­CZYCH” – pra­wi­dłowe wchła­nia­nie zapew­nia opty­malne i stałe dostar­cza­nie mate­ria­łów, koniecz­nych czło­wie­kowi do rege­ne­ra­cji komó­rek i tka­nek; a także wytwa­rza­nie ener­gii, umoż­li­wia­ją­cej cią­głą pro­duk­cję nowych komó­rek. Do zabu­rzeń wchła­nia­nia docho­dzi w sytu­acji, gdy choćby jeden skład­nik che­miczny, nie­zbędny do rege­ne­ra­cji orga­ni­zmu, nie jest dostar­czany wraz z poży­wie­niem lub nie jest odpo­wied­nio wyko­rzy­sty­wany i prze­twa­rzany w kon­kretny skład­nik odżyw­czy, nie­zbędny dla róż­nych rodza­jów komó­rek. Cho­roby zwią­zane z zabu­rze­niami przy­swa­ja­nia są powią­zane z nie­do­bo­rem skład­ników odżyw­czych, co w kon­se­kwen­cji pro­wa­dzi do dege­ne­ra­cji komó­rek.
- NIE­PRA­WI­DŁOWE WYDA­LA­NIE TOK­SYN – fakt, że jest to naj­czę­ściej wymie­niana przy­czyna cho­rób w odczy­tach Cayce’a, wska­zuje na fun­da­men­talne zna­cze­nie tego pro­cesu dla utrzy­ma­nia rów­no­wagi fizycz­nej i ogól­nego zdro­wia. W przy­padku jakie­go­kol­wiek zaha­mo­wa­nia pro­ce­sów wydal­ni­czych może dojść do wystą­pie­nia sze­regu obja­wów cho­ro­bo­wych. Cayce w swo­ich odczy­tach zdaje się podzie­lać opi­nię leka­rzy, gdy opi­suje nie jeden, a kilka ukła­dów wyda­la­ją­cych, które – przy zacho­wa­niu rów­no­wagi i koor­dy­na­cji – sku­tecz­nie i cał­ko­wi­cie usu­wają wszel­kie nie­po­żą­dane sub­stan­cje z orga­ni­zmu. Układy te obej­mują jelita, nerki i pęcherz moczowy, pory skóry i płuca. Jeśli w któ­rym­kol­wiek z nich doj­dzie do zabu­rze­nia rów­no­wagi i spo­wol­nie­nia pro­ce­sów wydal­ni­czych, w następ­stwie doj­dzie do gro­ma­dze­nia się tru­ją­cych odpa­dów (tok­syn). Tok­syny te – poprzez hamo­wa­nie samego pro­cesu odbu­dowy – mogą zagra­żać wszyst­kim narzą­dom i ukła­dom orga­ni­zmu, aż do poziomu komór­ko­wego.
- DIETA – pra­wie każdy z dzie­wię­ciu tysięcy odczy­tów doty­czą­cych zdro­wia zawiera porady doty­czące diety. Ten obszerny mate­riał wyraź­nie wska­zuje na fakt, że to nawyki żywie­niowe są pod­sta­wo­wym źró­dłem zdro­wia czy też nie­od­łączną przy­czyną braku rów­no­wagi i cho­rób. Cho­ciaż Cayce odra­dzał „eks­tre­mizm” lub pozo­sta­wa­nie „nie­wol­ni­kiem diety”, czę­sto pod­kre­ślał, że należy zwra­cać szcze­gólną uwagę na spo­sób odży­wia­nia. Orga­nizm potrze­buje skład­ni­ków odżyw­czych – węglo­wo­da­nów, bia­łek, mine­ra­łów, wita­min – w ich naj­bar­dziej kom­plet­nej postaci, łatwej do stra­wie­nia i wchło­nię­cia, sprzy­ja­ją­cej sku­tecz­nemu wyda­la­niu, utrzy­mu­ją­cej rów­no­wagę mię­dzy ukła­dami i dostar­cza­ją­cej mate­riału do rege­ne­ra­cji komó­rek. Cayce szcze­gól­nie pole­cał świeże owoce i warzywa jako posiłki speł­nia­jące te wyma­ga­nia, nato­miast sło­dy­cze kla­sy­fi­ko­wał jako „szko­dliwe dla orga­ni­zmu”. Pro­dukty te nie zawie­rają bowiem żad­nych skład­ni­ków odżyw­czych, są trudne do stra­wie­nia, nie­ko­rzyst­nie wpły­wają na wyda­la­nie i zabu­rzają rów­no­wagę meta­bo­liczną.
- ZABU­RZE­NIA RÓW­NO­WAGI KWA­SOWO-ZASA­DO­WEJ – cały orga­nizm nie­ustan­nie pra­cuje nad utrzy­ma­niem bio­che­micz­nej rów­no­wagi kwa­sowo-zasa­do­wej. Aby pozo­stać przy życiu i zacho­wać zdro­wie, każda komórka musi utrzy­my­wać odpo­wied­nią rów­no­wagę mię­dzy kwa­sowością a zasa­do­wo­ścią. W pły­nie mię­dzykomórkowym two­rzy to pod­stawę prze­ka­zy­wa­nia dodat­nich i ujem­nych impul­sów elek­trycz­nych mię­dzy komór­kami – podob­nie jak w przy­padku sygna­łów ner­wo­wych krą­żą­cych mię­dzy mózgiem a resztą ciała. Ener­gia elek­tryczna uwal­niana jest w wyniku utle­nia­nia sub­stan­cji – zarówno odżyw­czych, jak i tok­sycz­nych – zawar­tych w pły­nie mię­dzykomórkowym. Zabu­rzona rów­no­waga mię­dzy kwa­sowością i zasa­do­wo­ścią spo­wal­nia te pro­cesy, co pro­wa­dzi do pod­wyż­szo­nego poziomu sub­stan­cji tok­sycz­nych, zwięk­sza podat­no­ści na cho­roby i obniża poziom ener­gii w całym orga­nizmie.
- POD­WICH­NIĘ­CIE KRĘ­GO­SŁUPA (KRĘ­GO­ZMYK) I URAZY KRĘ­GO­SŁUPA – pod­wich­nię­cie krę­go­słupa, ina­czej krę­go­zmyk, to czę­ściowe, nie­pełne prze­miesz­cze­nie jed­nego lub wię­cej krę­gów. Uraz krę­go­słupa to uszko­dze­nie, które nisz­czy tkankę krę­go­słupa, czemu zazwy­czaj towa­rzy­szy pod­wich­nię­cie. Pod­wich­nię­cia i urazy mogą mieć podobne skutki. Ponie­waż impulsy ner­wowe bie­gną przez krę­go­słup do wszyst­kich czę­ści ciała, każdy uraz mecha­niczny wywiera nacisk na zwoje ner­wowe współ­czulne lub w spo­sób bez­po­średni hamuje impulsy ner­wowe powra­ca­jące z koń­czyn. Blo­kuje to prze­pływ impul­sów ner­wo­wych do nie­któ­rych obsza­rów ciała zaopa­try­wa­nych przez te nerwy. W rezul­ta­cie może dojść do zabu­rzeń wyda­la­nia, stop­nio­wego spo­wol­nie­nia krą­że­nia oraz bólu (miej­sco­wego i odru­cho­wego). Zatem pod­wich­nię­cia i urazy mogą być zarówno przy­czyną, jak i skut­kiem nad­mier­nego napię­cia fizycz­nego. Według odczy­tów najczę­ściej u pod­staw tych cho­rób leżały urazy oraz zmę­cze­nie.
- BRAK RÓW­NO­WAGI ORAZ KOOR­DY­NA­CJI UKŁADU NER­WO­WEGO – funk­cjo­no­wa­nie orga­ni­zmu zależy od pra­wi­dło­wego dzia­ła­nia układu ner­wo­wego oraz impul­sów i ener­gii, kon­tro­lu­ją­cych zarówno świa­dome ruchy, jak i nieświa­dome funk­cje orga­ni­zmu. Funk­cje te obej­mują na przy­kład oddy­cha­nie, pracę serca, krą­że­nie krwi i limfy, pra­wi­dłowe dzia­ła­nie gru­czo­łów dokrew­nych, tra­wie­nie, wchła­nia­nie skład­ni­ków odżyw­czych i wyda­la­nie pro­duk­tów prze­miany mate­rii – wszystko to razem jest nie­zbędne do prze­biegu pro­ce­sów meta­bo­licz­nych w każ­dej żywej komórce. Z kolei od tych pro­ce­sów zależy sprawne funk­cjo­no­wa­nie samych komó­rek ner­wo­wych. Duże zna­cze­nie dla funk­cjo­no­wa­nia układu ner­wo­wego ma wchła­nia­nie nie­zbęd­nych skład­ni­ków odżyw­czych oraz wydzie­la­nie przez gru­czoły dokrewne sub­stan­cji potrzeb­nych do repro­duk­cji komó­rek orga­ni­zmu, w tym komó­rek ner­wo­wych.
Układ ner­wowy jako całość dzieli się na trzy główne czę­ści – ośrod­kową (mózgowo-rdze­niową), auto­no­miczną i obwo­dową. Cen­tralny układ ner­wowy, który kon­tro­luje świa­do­mie wyko­ny­wane ruchy, składa się z mózgu i rdze­nia krę­go­wego (a także orga­nów kon­tro­lo­wa­nych świa­do­mie, takich jak struny gło­sowe). Krę­go­słup składa się z sied­miu krę­gów szyj­nych, dwu­na­stu krę­gów pier­sio­wych, pię­ciu krę­gów lędź­wio­wych oraz połą­czo­nych odcin­ków krzy­żo­wego i guzicz­nego. Każdy kręg zawiera zwoje ner­wowe, które wysy­łają impulsy ner­wowe do okre­ślo­nych obsza­rów ciała. Układ auto­no­miczny „auto­ma­tycz­nie” regu­luje funk­cjo­no­wa­nie narzą­dów, które nie wyma­gają świa­do­mej kon­troli. Dok­tor McGa­rey² nazy­wała to „ukła­dem ner­wo­wym pod­świa­do­mo­ści”, pod­czas gdy Cayce okre­ślał to mia­nem „układu współ­czul­nego”. Medy­cyna dzieli auto­no­miczny układ ner­wowy na dwie czę­ści: współ­czulną (sym­pa­tyczną) i przywspół­czulną (parasym­pa­tyczną). Obie te czę­ści dzia­łają jak sys­tem kon­troli i rów­no­wagi, umoż­li­wia­jąc orga­ni­zmowi wła­ściwe reago­wa­nie na skrajne wyma­ga­nia – zarówno pocho­dzące z jego wnę­trza, jak i z oto­cze­nia. Część współ­czulna układu ma dzia­ła­nie sty­mu­lu­jące (na przy­kład poprzez akty­wa­cję gru­czo­łów wydzie­la­ją­cych adre­na­linę), pod­czas gdy część przywspół­czulna zapo­biega nad­mier­nemu pobu­dze­niu orga­ni­zmu.
Obwo­dowy układ ner­wowy odbiera infor­ma­cje ze wszyst­kich czę­ści ciała – w tym z narzą­dów zmy­słów odpo­wie­dzial­nych za wzrok, węch, smak i dotyk – po czym prze­ka­zuje je do mózgu. Prze­syła rów­nież infor­ma­cje z mózgu do ner­wów rucho­wych, które kon­tro­lują pracę mię­śni. Jeden nerw ruchowy, wraz z roz­ga­łę­zio­nymi włók­nami, może kon­tro­lo­wać ponad tysiąc włó­kien mię­śniowych. Krótko mówiąc – har­mo­nijne funk­cjo­no­wa­nie trzech ukła­dów ner­wowych sta­nowi pod­stawę zdro­wia fizycz­nego (i psy­chicz­nego).
- ZACHWIA­NIE RÓW­NO­WAGI I KOOR­DY­NA­CJI W UKŁA­DZIE KRĄ­ŻE­NIA – prze­pływ krwi przez orga­nizm odgrywa klu­czową rolę w dostar­cza­niu skład­ni­ków odżyw­czych do tka­nek i narzą­dów oraz w usu­wa­niu pro­duk­tów prze­miany mate­rii. W przy­padku uszko­dze­nia układu krą­że­nia krew nie może swo­bod­nie prze­pływać do wszyst­kich czę­ści ciała, co zabu­rza pra­wi­dłowe funk­cjo­no­wa­nie innych obsza­rów ciała. Układ współ­czulny (część auto­no­micz­nego układu ner­wo­wego) kon­tro­luje cały układ krą­że­nia. Jego funk­cje obej­mują rów­no­wa­że­nie i koor­dy­na­cję mię­dzy krą­że­niem głę­bo­kim i powierzch­nio­wym (obwo­do­wym), utrzy­my­wa­nie i regu­la­cję pły­tek krwi, odpo­wie­dzial­nych za pro­cesy krzep­nię­cia, oraz pro­duk­cję sub­stan­cji kon­tro­lu­ją­cych inte­gral­ność ścian żył i tęt­nic.
Cayce twier­dził, że na zabu­rze­nia pracy układu krą­że­nia wpływa wiele czyn­ni­ków. Mogą one obej­mo­wać gro­ma­dze­nie się tok­syn lub pro­duk­tów prze­miany mate­rii w wątro­bie, śle­dzio­nie lub trzu­stce, co pro­wa­dzi do ponow­nego wchła­nia­nia nie­któ­rych z nich do krwio­biegu i w kon­se­kwen­cji – do zatru­cia. Zabu­rze­nia te mogą rów­nież pro­wa­dzić do nie­pra­wi­dło­wo­ści w funk­cjo­no­wa­niu wątroby oraz do zło­żo­nych zabu­rzeń w inte­rak­cjach mię­dzy śle­dzioną a ner­kami.
Kolej­nym czyn­ni­kiem jest nie­wła­ściwa dieta, która może osła­biać dzia­ła­nie układu wydal­ni­czego oraz nie zapew­niać orga­ni­zmowi nie­zbęd­nych skład­ni­ków odżyw­czych. Innym powo­dem jest fizyczne lub psy­chiczne prze­cią­że­nie, które skut­kuje zaha­mo­wa­niem lub utrud­nie­niem krą­że­nia. Przy­czyną może być rów­nież skrzy­wie­nie krę­gów w krę­go­słu­pie spo­wo­do­wane ura­zem, prze­cią­że­niem lub innymi czyn­ni­kami – napię­cie, prze­miesz­cze­nie lub uraz dowol­nego obszaru krę­go­słupa hamuje prze­pływ impul­sów ner­wo­wych oraz krwi do nie­któ­rych czę­ści ciała.
- ZABU­RZE­NIA GRU­CZO­ŁÓW DOKREW­NYCH – gru­czoł to narząd, który pobiera okre­ślone skład­niki z krwi i wydziela je w postaci sub­stan­cji wyko­rzy­sty­wa­nych przez orga­nizm, takich jak adre­na­lina, lub sub­stan­cji wyda­la­nych przez orga­nizm, takich jak mocz. Nie­które gru­czoły są wypo­sa­żone w prze­wody pro­wa­dzące do okre­ślo­nych narzą­dów, nato­miast inne – bez prze­wo­dów – są gru­czołami dokrew­nymi, które uwal­niają pro­du­ko­wane przez sie­bie sub­stan­cje bez­po­śred­nio do krwio­biegu. Cayce samo­dziel­nie ziden­ty­fi­ko­wał w sumie sie­dem gru­czołów dokrew­nych, w tym gonady, komórki Ley­diga, gra­sicę i szy­szynkę.
W sen­sie ezo­te­rycz­nym Cayce uwa­żał, że gru­czoły dokrewne są sie­dzibą pamięci duszy i nośni­kami karmy czy też lek­cji potrzeb­nych do roz­woju. W związku z tym wie­rzył, że gru­czoły te są ośrod­kami gene­ru­ją­cymi ener­gię i kon­tro­lu­ją­cymi har­mo­nię duchową oraz rów­no­wagę fizyczną – stąd ich ogromna rola w utrzy­ma­niu zdro­wia i rów­no­wagi na wielu pozio­mach.
Pod­sta­wową funk­cją gru­czo­łów jest wydzie­la­nie sub­stan­cji nie­zbęd­nych do repro­duk­cji komó­rek. Funk­cja ta może zostać zakłó­cona z kilku powo­dów, z któ­rych każdy zwięk­sza podat­ność na okre­ślone zabu­rze­nia rów­no­wagi. Według Cayce’a zabu­rze­nia rów­no­wagi mię­dzy gru­czo­łami mogą wyni­kać z nie­do­bo­rów mine­ra­łów i skład­ni­ków odżyw­czych w orga­ni­zmie. Należą do nich: nie­do­bór jodu, mine­rału szcze­gól­nie potrzeb­nego tar­czycy, nie­do­bór złota, który może powo­do­wać obni­że­nie poziomu hor­mo­nów nie­zbęd­nych do pra­wi­dło­wego funk­cjo­no­wa­nia układu ner­wo­wego, oraz nie­do­bór wita­min wspie­ra­ją­cych pracę tka­nek gru­czo­ło­wych.
- STRES, PRZE­CIĄ­ŻE­NIE I ZMĘ­CZE­NIE – prze­cią­że­nie Cayce postrze­gał jako główną lub jedną z głów­nych przy­czyn nie­któ­rych cho­rób psy­chicz­nych i fizycz­nych. Prze­cią­że­nie wiąże się ze zbyt inten­sywną pracą, nato­miast wyczer­pa­nie suge­ruje nie­wy­star­cza­jącą ilość snu i odpo­czynku. Zro­zu­miałe jest, że jeśli orga­nizm jest wyczer­pany z powodu złej diety lub ist­nie­ją­cej już cho­roby fizycz­nej, łatwo może dojść także do jego prze­cią­że­nia. W przy­padku stresu psy­chicz­nego naj­częst­szymi towa­rzy­szą­cymi mu uczu­ciami są: zmar­twie­nie, nie­po­kój i złość. Nega­tywne emo­cje mogą pro­wa­dzić do wyczer­pa­nia, napię­cia mię­śnio­wego, zabu­rzeń tra­wie­nia i pro­ble­mów z wyda­la­niem. W rezul­ta­cie orga­nizm staje się osła­biony i wycień­czony, aż w końcu tok­syny pro­du­ko­wane w ukła­dzie hor­mo­nal­nym prze­do­stają się do krą­że­nia lim­fa­tycz­nego, blo­ku­jąc naczy­nia i tym samym przy­czyniając się do zastoju i zakwa­sze­nia tka­nek. W takim sta­nie odpor­ność orga­nizmu ulega osła­bie­niu, co sprzyja roz­wo­jowi róż­nych cho­rób.
- KARMA, POSTAWY I EMO­CJE – odczyty Edgara Cayce’a jasno poka­zują, że przy­czyny cho­rób czy po pro­stu pod­stawy zacho­wa­nia zdro­wia wykra­czają poza cechy fizyczne czło­wieka – obej­mują rów­nież aspekty psy­chiczne i duchowe. Umysł, ciało i duch pozo­stają pod wpły­wem nasta­wie­nia psy­chicznego, emo­cji i prawa karmy.
Fun­da­men­talną tezą pły­nącą z jego odczy­tów jest to, że każdy czło­wiek posiada duszę – część Źró­dła, z któ­rego płyną wszel­kie siły życiowe i zdro­wie. Dla opisu tego Źró­dła Cayce uży­wał kilku ter­mi­nów: Siła Twór­cza, Uni­wer­salne Moce lub Bóg. Każda osoba, któ­rej udzie­lał odczytu, była okre­ślana jako „istota” – byt ist­nie­jący w trójcy ciała, umy­słu i ducha. Zdro­wie fizyczne defi­nio­wał jako rów­no­wagę i współ­pracę mię­dzy wszyst­kimi czę­ściami ciała; pod­kre­ślał potrzebę utrzy­ma­nia har­mo­nii mię­dzy tymi trzema aspek­tami czło­wieka, w celu sty­mu­lo­wa­nia i zacho­wa­nia zdro­wia oraz łago­dze­nia cho­rób. Twier­dził:
„Ciało, umysł i dusza two­rzą jed­ność ujętą w siłach fizycz­nych – w rze­czy­wi­sto­ści ciało jest świą­ty­nią Żywego Boga. W każ­dej isto­cie znaj­duje się cząstka, będąca czę­ścią Uni­wer­sal­nej Mocy – to cząstka, która żyje. Wszyst­kie te ele­menty muszą pozo­sta­wać w har­mo­nii i ze sobą współ­pra­co­wać” (1593-1).
Z jego prze­ko­nań wynika więc, że dusza jest inte­gralną czę­ścią naszego ist­nie­nia, podob­nie jak narządy są czę­ścią ciała. Co rów­nie ważne, część każ­dego z nas jest także czę­ścią nie­skoń­czo­nej i boskiej Uni­wer­sal­nej Mocy, która stwa­rza wszel­kie życie. „To, co staje się mate­rią, naj­pierw rodzi się w duchu” (3395-2). Cayce twier­dził, że ciało i umysł powstały po to, aby dusza mogła mani­fe­sto­wać się w sfe­rze mate­rii w kolej­nych wcie­le­niach. Doświad­cza­jąc róż­nych umy­słów i ciał, dusza może lepiej dostroić się do ducho­wego Źró­dła.
Według Cayce’a prawo karmy odnosi się do przy­czyn i skut­ków myśli, uczuć i czy­nów, zwłasz­cza tych, które prze­ni­kają z jed­nego życia do następ­nego: „Karmę w sobie nosimy, pod­czas gdy przy­czyna i sku­tek mogą ist­nieć tylko w jed­nym mate­rial­nym doświad­cze­niu” (2981-21). Zasady karmy dzia­łają nie­ustan­nie, od wcie­le­nia do wcie­le­nia, aż do momentu, w któ­rym dana istota osią­gnie cał­ko­wite zjed­no­cze­nie z Bogiem. Każde doświad­cze­nie w życiu mate­rial­nym może two­rzyć karmę, którą Cayce nazy­wał rów­nież „cią­głym poko­ny­wa­niem samego sie­bie”. Wyja­śnia­jąc dalej poję­cie karmy, czę­sto cyto­wał on frag­ment Biblii z Ewan­ge­lii według św. Pawła: „A co czło­wiek sieje, to i żąć będzie”.
Poprzez „cią­głą walkę z samym sobą” i pono­sze­nie kon­se­kwen­cji wcze­śniej­szych dzia­łań, zakłó­ce­nia w sfe­rze umy­słu i ducha mogą pro­wa­dzić do powsta­wa­nia cho­rób fizycz­nych. Wpływ nasta­wie­nia i emo­cji na orga­nizm jest czę­sto wyraź­nie widoczny. Gniew powo­duje bóle głowy lub nie­straw­ność, depre­sja pro­wa­dzi do ogól­nego zmę­cze­nia, a pro­blemy emo­cjo­nalne są odpo­wie­dzialne za ataki astmy. Cayce przy­to­czył wiele przy­kła­dów bez­po­śred­niego wpływu nasta­wie­nia i emo­cji na orga­nizm:
„Nie ulega wąt­pli­wo­ści, że nasta­wie­nie czę­sto prze­kłada się na stan fizyczny orga­ni­zmu. Nie spo­sób nie­na­wi­dzić sąsiada i nie mieć pro­ble­mów z żołąd­kiem lub wątrobą. Nie spo­sób być zazdro­snym lub gnie­wać się na kogoś i nie bory­kać się z zabu­rze­niami tra­wie­nia lub pro­ble­mami z ser­cem” (4021-1).
W ciągu ostat­niego stu­le­cia medy­cyna stop­niowo odkry­wała i zgłę­biała zależ­no­ści mię­dzy umy­słem i emo­cjami a cho­ro­bami ciała. Połą­cze­nie to nauka okre­śla mia­nem „psy­cho­so­ma­tycz­nego”, od grec­kich słów _psy­che_, ozna­cza­ją­cego „umysł”, oraz _soma_, ozna­cza­ją­cego „ciało”.
W swo­ich odczy­tach Cayce twier­dził, że okre­ślone gru­czoły wydzie­lają sub­stan­cje w odpo­wie­dzi na impulsy emo­cjo­nalne pocho­dzące z układu ner­wo­wego. Gniew, uraza, nie­zgoda, nie­na­wiść, samo­kry­ty­cyzm, wro­gość i zwią­zane z nimi napię­cia ner­wowe skut­kują uwal­nia­niem tok­syn z układu hor­mo­nal­nego do krą­że­nia lim­fa­tycz­nego, co wyczer­puje siły orga­ni­zmu, hamuje wyda­la­nie i w kon­se­kwen­cji spra­wia, że orga­nizm staje się podatny na cho­roby. W ten spo­sób nie­ma­te­rialne postawy i emo­cje prze­kształ­cają nerwy i gru­czoły w nama­calne „prze­wod­niki” – rodzaj orga­nicz­nego połą­cze­nia mię­dzy nie­ma­te­rial­nymi aspek­tami czło­wieka a jego cia­łem fizycz­nym. W odczy­tach emo­cje opi­sy­wane są jako „ener­gia elek­tryczna”, „iskra” samego życia, prze­pły­wa­jąca przez ciało poprzez układ ner­wowy. Jest to rodzaj drogi, umoż­li­wia­ją­cej komu­ni­ka­cję mię­dzy umy­słem, cia­łem i duchem. Cayce mówił:
„Skoro zmy­sły i ośrodki ner­wowe sta­no­wią ogniwo łączące to, co skoń­czone, z tym, co nieskoń­czone, dla­czego by nie dostroić naszych zmy­słów do piękna rze­czy wiecz­nych i w ten spo­sób nie zyskać przy­chyl­no­ści Boga?” (3697-1).
W nie­ro­ze­rwal­nej trójcy ciała, umy­słu i duszy każda cho­roba wpływa na wszyst­kie trzy aspekty „prze­kra­cza­ją­cej sie­bie” istoty. Nawet pod­czas naj­pow­szech­niej­szej cho­roby – zwy­kłego prze­zię­bie­nia – by wyzdro­wieć, powin­ni­śmy doświad­czyć prze­miany psy­chicz­nej i emo­cjo­nal­nej oraz przy­swoić pewne nauki duchowe:
„Można więc łatwiej się prze­zię­bić, jeśli czę­sto wpada się w gniew. Może dopaść cię prze­zię­bie­nie, gdy się na kogoś wście­kasz, nawet na wła­sną żonę.
Nie pocią­gaj nosem, gdy jest zatkany, ale go wydmu­chaj! Nie gnie­waj się, po pro­stu kochaj!” (288-44).
Poru­sza­jąc zagad­nie­nie karmy, nale­ża­łoby wspo­mnieć o wadach wro­dzo­nych. Zgod­nie z odczy­tami wiele zabu­rzeń było zwią­za­nych – przy­naj­mniej czę­ściowo – z wadami wro­dzo­nymi lub wro­dzoną nie­do­sko­na­ło­ścią orga­ni­zmu. Czę­sto Cayce twier­dził, że przy­czyną takiej cho­roby był uraz odnie­siony w cza­sie ciąży lub porodu. Tylko w kilku odczy­tach uznał, że cho­roba mogła być wyni­kiem nie­od­po­wied­niej diety matki lub złego nasta­wie­nia w cza­sie ciąży.
W pozo­sta­łych przy­pad­kach ter­miny „wada wro­dzona” i „karma” były uży­wane zamien­nie, suge­ru­jąc, że wszyst­kie cho­roby wro­dzone poja­wiają się z powodu wpły­wów kar­micz­nych. Kon­cep­cja ta może pomóc rodzi­com uwol­nić się od poczu­cia winy, które zwy­kle towa­rzy­szy naro­dzi­nom dziecka z róż­nego rodzaju wadami. Pozwala zro­zu­mieć, że dziecko (i rodzice) sami wybrali tę sytu­ację z jakie­goś kon­kret­nego powodu, na przy­kład chęci oto­cze­nia się miło­ścią, cier­pli­wo­ścią i umie­jęt­no­ścią cał­ko­wi­tego odda­nia się – ponie­waż to wła­śnie są cechy potrzebne do opieki nad takim „wyjąt­ko­wym” dziec­kiem.
- INFEK­CJA – to po pro­stu prze­nie­sie­nie cho­roby z jed­nego orga­ni­zmu na drugi lub obec­ność jed­no­ko­mór­ko­wych mikro­or­ga­ni­zmów, bak­te­rii lub grzy­bów w orga­ni­zmie nosi­ciela. Infek­cja, która poja­wia się w sta­nie osła­bie­nia, może się bar­dzo szybko roz­prze­strze­niać, jeśli nie zosta­nie zatrzy­mana. Przy­kład wza­jem­nego zara­ża­nia się prze­zię­bie­niem poka­zuje, jak łatwo można obni­żyć swoją odpor­ność i spra­wić, że orga­nizm sta­nie się podatny na to, co Cayce nazwał „siłami infek­cji”.
W przy­padku prze­zię­bie­nia przy­czyną cho­roby jest zazwy­czaj nie­wła­ściwa dieta w połą­cze­niu z wysił­kiem fizycz­nym i wyczer­pa­niem, pro­wa­dząca do zmę­cze­nia i złego samo­po­czu­cia. Nega­tywne nasta­wie­nie i emo­cje, które zwy­kle wtedy igno­ru­jemy, skut­kują dal­szym wyczer­pa­niem sił wital­nych. Rów­no­waga kwa­sowo-zasa­dowa orga­ni­zmu zostaje zabu­rzona, orga­nizm ulega zakwa­sze­niu, a wtedy roz­wija się prze­zię­bie­nie. Bez odpo­wied­niej „opieki” orga­nizm może stać się podatny na poważ­niej­sze cho­roby, takie jak zapa­le­nie płuc czy zapa­le­nie mig­dał­ków (angina).
Według Cayce’a podobne następ­stwa przy­czy­nowo-skut­kowe mogą rów­nież pro­wa­dzić do innych cho­rób. Na przy­kład prze­zię­bie­nia, prze­krwie­nie i grypa jeli­towa mogą sprzy­jać zapa­le­niu okręż­nicy, co z kolei powo­duje zabu­rze­nia lim­fa­tyczne. Kiłę przy­pi­sy­wał kręt­kom, para­don­tozę okre­ślo­nemu „roba­kowi”, a grzy­bicę stóp infek­cji grzy­bi­czej. Infek­cja skóry była przez niego uwa­żana za jedną z pod­sta­wo­wych przy­czyn skle­ro­der­mii (twar­dziny).
Cza­sami, gdy infek­cja została już pozor­nie poko­nana, Cayce stwier­dzał, że na­dal utrzy­mują się w pacjen­tach pewne objawy pocho­ro­bowe, czę­sto w postaci ogól­nego osła­bie­nia, które wcze­śniej nie wystę­po­wało. A ponie­waż osła­bie­nie zwięk­sza podat­ność na cho­roby, odczyty pod­kre­ślały zna­cze­nie cał­ko­wi­tego usu­nię­cia wszel­kich śla­dów infek­cji z orga­ni­zmu.ENCYKLOPEDIA UZDRAWIANIA – OD AFONII DO ŻYLAKÓW

Poniż­sza część książki zawiera stresz­cze­nia ponad dzie­wię­ciu tysięcy odczy­tów medycz­nych ska­ta­lo­go­wa­nych przez Asso­cia­tion for Rese­arch and Enlin­gh­ten­ment (ARE) – Fun­da­cja Cayce (Sto­wa­rzy­sze­nie Badań i Oświe­ce­nia) w Vir­gi­nia Beach w sta­nie Wir­gi­nia. Osoby zain­te­re­so­wane odczy­tami z pew­no­ścią dostrzegą, że bada­nia zawarte w niniej­szym tomie nie są wyczer­pu­jące. Aby uzy­skać wię­cej infor­ma­cji, można zapo­znać się z tzw. „biblio­teką akt” (_Cir­cu­la­tion Files_) w ARE P.O. Box 595, Vir­gi­nia Beach, Vir­gi­nia 23451 (Atlan­tic Ave­nue przy 67th Street). Co ważne, przed roz­po­czę­ciem jakiej­kol­wiek tera­pii, należy zasię­gnąć porady leka­rza.

Histo­rie przy­pad­ków – zamiesz­czone po poszcze­gól­nych opi­sach medycz­nych – zostały zaczerp­nięte z samych odczy­tów i czę­sto są nie­kom­pletne z powodu braku danych doty­czą­cych dal­szych losów pacjen­tów. Nie ozna­cza to jed­nak, że nie uzy­skano żad­nych korzyst­nych rezul­ta­tów – wynika to jedy­nie z braku moż­li­wo­ści utrzy­ma­nia kon­taktu z oso­bami, które otrzy­mały te odczyty. Histo­rie te służą jako przy­kłady typo­wych odczy­tów dla okre­ślo­nych scho­rzeń. Nato­miast dane z ostat­nich przy­pad­ków, otrzy­mane od osób, które z powo­dze­niem zasto­so­wały się do porad zawar­tych w „biblio­tece akt”, zostały zamiesz­czone na końcu tej książki.

Należy rów­nież zauwa­żyć, że Cayce udzie­lał porad doty­czą­cych więk­szo­ści współ­cze­snych mu scho­rzeń, jed­nak nie­mal codzien­nie roz­po­zna­wane są „nowe” cho­roby i poja­wiają się ich nowe nazwy.

Ponadto, ze względu na ogra­ni­cze­nia cza­sowe nie wszyst­kie scho­rze­nia, na któ­rych temat Cayce udzie­lał infor­ma­cji, zostały uwzględ­nione w niniej­szej publi­ka­cji. Osoby zain­te­re­so­wane uzy­ska­niem szcze­gó­ło­wych danych mogą skon­tak­to­wać się z ARE.Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki

1.

Sędzia pokoju – sędzia naj­niż­szego szcze­bla w USA, który orze­kał w drob­nych spra­wach cywil­nych, kar­nych i wykro­cze­niach (przyp. tłum.).

2.

Gla­dys Louise McGa­rey była ame­ry­kań­ską holi­styczną lekarką i akty­wistką medyczną. W trak­cie swo­jej kariery McGa­rey pro­mo­wała lep­sze prak­tyki poro­dowe, medy­cynę holi­styczną i aku­punk­turę (przyp. red.).

3.

Gran – dawna jed­nostka masy uży­wana w złot­nic­twie i apte­kar­stwie wielu kra­jów, gran apte­kar­ski to 62,24 mg (przyp. tłum.).

4.

Jedna uncja płynu to w przy­bli­że­niu 30 ml (przyp. tłum.).

5.

Sty­raks – to nazwa pocho­dząca od rodzaju drzewa (rodzaj sty­raks) oraz jego żywicy. Żywica ta jest wyko­rzy­sty­wana w per­fu­me­rii, aro­ma­te­ra­pii i do celów lecz­ni­czych ze względu na swój słodki zapach oraz wła­ści­wo­ści prze­ciw­za­palne, uspo­ka­ja­jące i anty­sep­tyczne (przyp. tłum.).

6.

„Mokre ogniwo” (Wet Cell) – to łagodna forma elek­tro­te­ra­pii wywo­dząca się z prac Edgara Cayce’a. Jej zasadą jest wpro­wa­dza­nie ener­gii oraz wibra­cji o dzia­ła­niu lecz­ni­czym bez­po­śred­nio do orga­ni­zmu, z pomi­nię­ciem typo­wych pro­ce­sów tra­wie­nia i przy­swa­ja­nia zacho­dzą­cych w prze­wo­dzie pokar­mo­wym (przyp. red.).

7.

Ato­mi­dine – nazwa han­dlowa płyn­nego suple­mentu diety, zawie­ra­ją­cego nascentny jod, oparty na for­mule Edgara Cayce’a, mają­cego wspo­ma­gać funk­cje tar­czycy, układu odpor­no­ścio­wego i meta­bo­li­zmu (przyp. tłum.).

8.

Sar­sa­pa­rilla (Radix sar­sa­pa­ril­lae) – lek zio­łowy uzy­ski­wany z korzeni róż­nych gatun­ków rosną­cych w Ame­ryce Środ­ko­wej i Połu­dnio­wej, np. z Smi­lax rege­lii oraz S. ari­sto­lo­chii­fo­lia (przyp. red.).

9.

Stil­lin­gia – rodzaj roślin z rodziny Euphor­bia­ceae, po raz pierw­szy opi­sany dla współ­cze­snej nauki jako rodzaj w 1767 r. Rodzaj pocho­dzi z Ame­ryki Łaciń­skiej, połu­dnio­wych Sta­nów Zjed­no­czo­nych i róż­nych wysp na Pacy­fiku i Oce­anie Indyj­skim (przyp. tłum.).
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij