Kakao ceremonialne - ebook
Odkryj moc, która od tysięcy lat towarzyszy ludziom w ważnych momentach życia. Ta książka prowadzi cię poprzez tradycję, działanie i praktykę jednej z najpotężniejszych roślin wspierających ciało, umysł i duchowość. Dowiesz się, dlaczego kakao było nazywane „pokarmem bogów”, jak wpływa na emocje, koncentrację, układ krążenia i zdrowie serca. A także jak jego substancje bioaktywne i antyoksydanty chronią organizm przed stresem i wolnymi rodnikami. Poznasz duchowy wymiar kakao - pracę z intencją, świadome otwieranie serca i techniki, które pogłębiają uważność, medytację i kontakt ze sobą. Znajdziesz aż 24 rytuały dostosowane do pór roku i codziennych potrzeb - wspierające spokój, energię, kreatywność, relacje, uziemienie oraz manifestację. Odkryj napój bogów - źródło przyjemności dla ciała i umysłu.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
Spis treści
CZĘŚĆ 1
Kochać kakao
Wprowadzenie
Nasza historia
Nasze „dlaczego”
CZĘŚĆ 2
Zrozumieć kakao
Tradycja i pochodzenie
Kakao, przetworzone kakao i Ritual Cacao (kakao ceremonialne)
Pokarm bogiń i bogów
Ziarna kakao jako środek płatniczy
Odmiany kakao
Powrót rytualnego kakao
Działanie: superżywność i jej składniki
Kakao dla jasnego umysłu
Kakao jako afrodyzjak
Kakao a ciąża
Kakao podczas menstruacji
Kakao dobrze wpływa na duszę
Wewnętrzne dziecko kocha kakao
CZĘŚĆ 3
Doświadczyć kakao
Kakao w twoim życiu
Jak przygotować swoje kakao
Dawkowanie
Działanie poszczególnych składników
Dla kogo kakao nie jest odpowiednie
Na co jeszcze warto zwrócić uwagę
Duch kakao
Zaproś ducha kakao
Potężne intencje
Instrukcja: jak wyznaczyć silną intencję
Wskazówki do przeprowadzenia rytuału w domu
Ceremonia kakao z innymi
Zaproszenie do prowadzonego rytuału kakao
12 rytuałów kakao na cały rok
Początek roku – Połącz swoje serce z umysłem
Luty – Rytuał przyjemności dla wewnętrznego ciepła
Wiosna – Wejdź w swoją moc z rytuałem lwiego serca
Noc Walpurgi – Rozpal swój ogień rytuałem Beltane
Lato – Rytuał miłości dla połączenia i namiętności
Czerwiec – Rytuał energii dla zmiany i nowego ukierunkowania
Przesilenie letnie – Rytuał kakao dla większej wdzięczności i radości
Późne lato – Rytuał dla twojej mocy twórczej i odpowiedzialności
Wrzesień – Rytuał uziemienia i stabilności
Samhain – Połącz się ze swoimi przodkami
Przesilenie zimowe – Pozwól swojemu światłu zabłysnąć
Koniec roku – Rytuał świadomego przejścia od starego do nowego
12 rytuałów kakao na każdy dzień
Oczyszczenie – Rytuał oczyszczający twoje energie
Odnalezienie wizji – W zgodzie z własnym sercem
Czakra podstawy – Rytuał wzmacniający pierwotne zaufanie
Rytuał lustra – Dla pogłębienia miłości własnej i połączenia z samym sobą
Sekretna miłość – Rytuał dla par
Dzień dobry – Rozpocznij dzień z mocą dzięki kakao
Popołudniowy zastrzyk energii – Rytuał na kryzys dnia
Wieczorny spokój – Rytuał na spokojne zakończenie dnia
Na urodziny – Wyjątkowy moment w twoim dniu
Odpuść – Zrób miejsce na nowe
Rytuał wewnętrznego dziecka – Skontaktuj się ze swoim wewnętrznym dzieckiem światła oraz wewnętrznym dzieckiem cienia
Rytuał manifestacji – Z serca do twojego życia
Zakończenie
O Autorce
O Autorze
O Cacaoloves.me
Spis ilustracji
| Kategoria: | Zdrowie i uroda |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-8429-142-9 |
| Rozmiar pliku: | 13 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
KOCHAĆ
KAKAO
Wprowadzenie
Tysiącletni rytuał powraca. Starożytne ludy Ameryki Środkowej i Południowej wykorzystywały kakao jako roślinę leczniczą oraz w swoich ceremoniach. Dziś coraz więcej osób ponownie celebruje kakao. Możesz pić rytualne kakao podczas jogi i medytacji, tańca i twórczych zajęć. Możesz wziąć udział w prowadzonych ceremoniach kakaowych na festiwalach, wydarzeniach w twoim mieście lub podczas retreatów (warsztatów wyjazdowych). Albo po prostu pić kakao, by się zrelaksować i dla czystej przyjemności. Możesz przeprowadzać swoje kakaowe rytuały również w domu – samodzielnie, z bliską osobą lub w grupie. To właśnie otwierające serce działanie sprawia, że pierwotne kakao cieszy się ogromną popularnością!
Dlaczego tak jest? Czym właściwie jest to kakao? Skąd pochodzi? Jak dokładnie działa? Na czym polega ceremoniał kakao? Jak mogę wprowadzić kakao do swojego życia?
Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w tej książce. Chcemy, jako prowadzący ceremonie kakao, podzielić się z tobą naszym wieloletnim doświadczeniem. Zapraszamy cię do odkrycia i pokochania różnorodnych właściwości kakao.
Czym jest kakao ceremonialne?
Kiedy rozmawiamy z osobami, które nigdy wcześniej nie słyszały o rytualnym kakao, to pytanie dosłownie unosi się w powietrzu. Kakao to nie zawsze po prostu kakao – istnieje zasadnicza różnica.
To co dzisiaj w świecie zachodnim najczęściej rozumiemy i znamy jako kakao, to słodki i raczej niezdrowy proszek. Nie ma on nic wspólnego z jego pierwotną rośliną. Ta natomiast jest bardzo zdrowa zarówno dla naszego ciała, jak i dla naszego umysłu, i ma działanie otwierające.
Oboje ja i Felix natknęliśmy się na tradycyjną formę kakao raczej przypadkiem. Ma ono długą historię i własną kulturę. Wiele legend i historycznych wydarzeń wiąże się z tym brązowym złotem. Nie tylko w dawnych czasach mówiło się o kakao z taką estymą, również dzisiaj jest ono tak nazywane. Chodzi tu o kakao w ogóle, a nie tylko to w formie napoju.
Fascynacja, którą kakao w nas wzbudziło i która nas porwała, żyje w nas niezmiennie do dziś. Chcemy przywrócić tę fascynację, a przede wszystkim leczniczą moc kakao, w naszym nowoczesnym społeczeństwie. Pragniemy stworzyć świadomość rytualnego kakao – tego cudownego roślinnego napoju, który zbyt długo był zapomniany. Chcemy, aby ta książka była dla ciebie wprowadzeniem; ma cię zainspirować do głębszego poznania kakao i zachęcić, byś od czasu do czasu rozpieszczał siebie jego smakiem.
Chcemy dać ci wgląd w składniki i działanie kakao oraz pokazać, skąd właściwie pochodzi tradycja, która nas tak fascynuje. Jak to się stało, że bardzo wysoko cenione kakao straciło na wartości? Jakie znaczenie faktycznie miało, o którym dziś prawie nikt już nie wie? Jakie składniki wywołują określone efekty i jak możesz przygotować kakao oraz wykorzystać je u siebie w domu?
Chcemy uczynić je dostępnym dla wszystkich ludzi, także dla tych, którzy być może nie są zbyt związani ze sferą duchową, ale mimo to są otwarci na kakao jako naturalny środek leczniczy lub wyjątkowy środek rozkoszy.
Podążaj za swoim sercem
Chcesz najpierw trochę nas poznać, zanim razem z nami odkryjesz rytualne kakao? Na kolejnych stronach opowiemy o naszej własnej drodze do niego i o naszym „dlaczego”. Następnie przedstawimy ci wgląd w tradycję i pochodzenie rytualnego kakao oraz istotne informacje o różnych jego odmianach i różnorodnych właściwościach tej superżywności.
W części 3 opisujemy 24 rytuały kakao. Dwanaście ceremonii, które wybraliśmy na poszczególne pory roku, powinieneś wykonywać w możliwie odpowiednich momentach. Nie musisz celebrować wszystkich rytuałów, ale być może zechcesz odbyć podróż z kakao przez cały rok, który może zacząć się w dowolnym momencie.
Ponadto opisujemy dwanaście ceremonii, które mogą cię wspierać w każdej chwili. Przy wyborze rytuału, który jest dla ciebie odpowiedni właśnie dziś, polecamy podążać za swoim sercem i pozwolić mu zdecydować, który będzie dla ciebie najlepszy.
Możesz też zacząć od razu i rozpocząć swoją przygodę z rytuałem. Prosimy jednak, abyś wcześniej przeczytał instrukcję oraz wskazówki w rozdziale „Kakao w twoim życiu” od strony 71.
Jeszcze dwie uwagi: piszemy „kakao” przez „k”, chyba że mówimy o naszym Ritual Cacao (kakao ceremonialnym).
Wszystkie informacje zdrowotne zawarte w tej książce zostały przez nas starannie sprawdzone. Mimo to wykluczamy odpowiedzialność i w przypadku jakichkolwiek dolegliwości zalecamy konsultację z personelem medycznym.Ritual Cacao (kakao ceremonialne)
odnajdzie cię!
Gdy będziesz gotów otworzyć się
na swoje wnętrze
i swoje serce,
ta wyjątkowa roślina
znajdzie drogę do twojego życia
i na zawsze je odmieni.
Nasza historia
Mam na imię Leni. To, co ostatecznie zaprowadziło mnie do kakao, z pewnością ma związek z moją rodziną: rodzice bardzo kochali wolność i byli dość chaotyczni. Ojciec był artystą. Zmarł, gdy miałam sześć lat. Prawdopodobnie nie sprawiam wrażenia tak niezorganizowanej osoby, jakimi byli moi biologiczni rodzice. Ma to zapewne wiele wspólnego z moim ojczymem, z którym moja mama była przez dziesięć lat. Wybrała sobie całkowite przeciwieństwo siebie samej i mojego taty. Silnie wpłynęło na mnie podejście ojczyma do porządku, dyscypliny i życiowego realizmu. Przejawiało się to między innymi w moich studiach: zdecydowałam się na zarządzanie eventami i ekonomię. Do ekonomii namówił mnie ojczym. Uważał, że oprócz zarządzania eventami powinnam wybrać kierunek, który da mi zabezpieczenie. Przez długi czas zastanawiałam się, czy to rzeczywiście coś mi dało. Obecnie, mając własną firmę i podejmując decyzje biznesowe, widzę, że wszystko to ma sens jako całość. Gdy dziś opowiadam swoją historię w gronie przyjaciół, większość kiwa głową: „Aha, teraz rozumiem, dlaczego jesteś taka jaka jesteś”.
Po studiach przez pewien czas pracowałam w branży eventowej. Najczęściej jednak wydawała mi się ona dość sucha i bez wyrazu. Cały czas miałam poczucie, że to jeszcze nie to. Choć do tamtej pory żyłam raczej w sposób kontrolowany, nie dawałam upustu swoim emocjom i rzadko przetwarzałam przeżycia. Zawsze towarzyszyło mi pragnienie wolności. Intuicyjnie czułam, że musi istnieć coś więcej. Coś, co naprawdę da mi szczęście.
Nadszedł dzień, w którym zrobiłam miejsce dla tego przeczucia i poddałam się pragnieniu wolności: rzuciłam pracę, nie mając żadnego innego planu, i najpierw pojechałam na dziesięciodniową medytację! Do tamtej pory nie miałam z tym żadnego doświadczenia. Mój kuzyn opowiedział mi o Vipassanie i zasugerował, żebym spróbowała. Pomyślałam: „W porządku, to nie może być takie trudne – trochę posiedzieć i pooddychać”. A jednak było to całkiem spore wyzwanie – i coś bardzo dobrego dla mnie. Na nowo nawiązałam kontakt ze sobą i ze swoimi uczuciami, które przez długi czas spychałam na bok.
Podczas jednej z sesji miałam olśnienie – zobaczyłam, że w niedalekiej przyszłości będę prowadzić ośrodek rozwoju duchowego. W tamtym momencie nie miałam pojęcia, co to właściwie ma znaczyć, ani co powinnam zrobić z tą myślą. Po prostu ją przyjęłam i zabrałam ze sobą. Pomyślałam, że jeśli tak ma być, to coś się na pewno pojawi. I tak właśnie się stało.
Ostatecznie trafiłam do Spirit Berlin – stowarzyszenia, które organizowało również różnego rodzaju wydarzenia. Tam zajmowałam się organizacją różnych eventów i właśnie wtedy po raz pierwszy zetknęłam się z kakao i związanymi z nim rytuałami. Szczerze mówiąc: całkowicie rozumiem, jeśli ktoś podchodzi sceptycznie do jego działania. Na początku sama taka byłam. To raczej moja ciekawość sprawiła, że postanowiłam spróbować.
To przyszło zupełnie niespodziewanie: bardzo szybko poczułam fizyczną reakcję. Jakby coś się we mnie otwierało. Po raz pierwszy doświadczyłam otwierającego serce działania kakao. Coś we mnie, co przez długi czas tłumiłam, wydostało się na zewnątrz. Zaczęłam płakać. Wtedy uświadomiłam sobie, że jest we mnie i wokół mnie całkiem sporo rzeczy, które chcą i mogą zostać przepracowane. Od tamtej pory zaczęłam wykorzystywać kakao właśnie do tego, by znowu czuć – i ostatecznie uleczyć wiele dawnych ran.
Kakao było i nadal jest moim lekarstwem. Lekarstwem dla mojego serca i duszy – a tym samym także dla mojego ciała. Przez około dwa lata używałam przede wszystkim dla siebie. Kilkakrotnie podróżowałam na Hawaje i byłam zafascynowana tamtejszą kulturą związaną z kakao. Zdobywałam własne doświadczenia, aż w końcu doszłam do wniosku, że działanie kakao powinno być dostępne dla większej liczby ludzi. „Skoro już pracuję w centrum duchowym i organizuję tam wydarzenia, to mogę to przecież wykorzystać dla siebie” – pomyślałam. Zaczęłam więc szukać wolnych terminów w kalendarzu wydarzeń i organizować własne spotkania i rytuały. Pewnego dnia na jednym z rytuałów pojawił się Felix – sympatyczny mężczyzna pracujący w dziedzinie zarządzania środowiskiem.
Cześć, jestem Felix! Na moje pierwsze rytuały kakao w centrum eventowym Spirit Berlin zabrał mnie znajomy. Do tamtej pory miałem niewielki kontakt ze sceną duchową w Berlinie, ale on powiedział, że powinienem spróbować. „Zarezerwuj sobie czas od 17.00 do 21.00 i poddaj się temu”.
Kiedy tam dotarliśmy, a wydarzenie zostało ogłoszone jako „Kakao & Przytulanie”, pojawiły się we mnie uprzedzenia. Jednak mój przyjaciel powiedział: „Spokojnie, będzie dobrze, spróbuj!”
Więc dołączyłem. Leni prowadziła nas przez bardzo piękną medytację, podczas gdy razem w grupie piliśmy kakao. W tamtym czasie już od dłuższego czasu medytowałem samodzielnie, więc mogłem to dobrze przyjąć i otworzyć się na to.
Ku mojemu zaskoczeniu, Felix napisał do mnie, kiedy byłam na Hawajach. Był tak poruszony rytuałem kakao, że to doświadczenie nie dawało mu spokoju przez kilka dni i koniecznie chciał się ze mną skontaktować. Po powrocie do Niemiec spotkaliśmy się, a on pomógł mi stworzyć stronę internetową i uczynić ją bardziej profesjonalną. Wkrótce jednak zauważyliśmy, jak bardzo łączy nas fascynacja kakao, i postanowiliśmy razem szerzyć je na świecie.
Aktywizm przez długi czas kształtował moje życie i podejmowane przeze mnie decyzje: był moment, kiedy wiedziałem, że chcę mieć wpływ na ten świat. Nie mogłem zaakceptować ani ignorować świata takim jaki jest. Około piętnastego roku życia zacząłem angażować się w ochronę środowiska. Zostałem wegetarianinem i dołączyłem do Greenpeace. Chciałem wiele odkrywać i działać, aby wyrobić sobie własne zdanie. Pragnąłem poszerzać swoje horyzonty i poznawać świat. Przez wiele miesięcy podróżowałem, najczęściej tylko z plecakiem, po Indiach, Filipinach, Wenezueli, Kenii i kilku innych krajach. Sam byłem szczęśliwy, ale kiedy widziałem, co inni ludzie robią, zwłaszcza z naszą planetą, nie dawało mi to spokoju.
Studiowałem zarządzanie środowiskiem, długo pracowałem w branży ochrony środowiska i przez osiem lat prowadziłem własną firmę. Ze wszystkimi przeciwnościami, małymi krokami i wielkimi skokami oraz wszystkim, co się z tym wiąże. To ostatecznie bardzo mnie wyczerpało. Zastanawiałem się, co bym robił, gdyby nie było problemów środowiskowych, i chciałem dać sobie jako osobie więcej przestrzeni. W ten sposób zanurzyłem się w świat start-upów zwłaszcza w sektorze edukacji, gdzie w końcu założyłem własny start-up. Nauczyłem się wiele, ale wszystko poszło na marne! No i co dalej?
Potem pojawiło się kakao. Rytuał prowadzony przez Leni był tylko pierwszym krokiem. Jak zawsze w moim życiu, podążałem za tym, co mnie pasjonowało.
Kakao doskonale wpisuje się w moją historię i moją chęć, by coś zmienić w tym świecie. Zrozumiałem, że transformująca moc kakao to żywa miłość i właśnie dzięki temu ma największą siłę oddziaływania. Chcieć coś zmienić tylko za pomocą rozumu, prowadzić dyskusje i argumentować, na przykład próbując wyjaśnić, dlaczego nie jest dobrze jeść zwierzęta i trzymać je w ciemności, bywa często trudne. Twoje argumenty to często tylko jedna z wielu myśli w głowach ludzi. Ale uczucie to coś innego. Tutaj jest tylko „tak” albo „nie” – na przykład uczucie „Nie, nie mogę i nie chcę już jeść zwierząt”. Kiedy poruszasz ludzi emocjonalnie i otwierasz ich serca – ten organ, dzięki któremu odczuwamy empatię i łączymy się z innymi – wtedy ma to znacznie większy wpływ niż argumenty. Kakao prowadzi nas do naszego własnego spełnienia.
Pasuje ono do mojego dzisiejszego rozumienia prawdziwej, żywej miłości, ponieważ otwiera moje serce. Także osobiście do mnie pasuje, bo część mojej rodziny mieszka w Wenezueli. Już jako dziecko miałem okazję poznać kakao. Miałem w rękach ziarna kakaowca i czułem ich zapach. Gdy z ciekawości włożyłem jedno z nich do ust i rozgryzłem, od razu poczułem jego gorzki smak. To było zupełnie inne doświadczenie niż to, które dzieci zazwyczaj mają – w formie słodkiego kakao i czekolady ze sklepowych półek. Moja rodzina wtedy mówiła mi, że ten napój jest bardzo mocny i żebym nie pił za dużo kakao.
Kiedy Leni i ja zaczęliśmy szukać kakao, zwracałem uwagę na to, skąd ono pochodzi i jak możemy zorganizować jego transport w sposób możliwie neutralny pod względem emisji CO₂. Ważnym aspektem dla mnie był także wybór rolników. Z każdym krokiem, który podejmujemy, chcemy stawać się coraz bardziej przyjaźni dla środowiska.
Felix i ja najpierw skupiliśmy się głównie na eventach i rytuałach. Potem poszliśmy też w stronę sprzedaży rytualnego kakao, którą i tak już prowadziłam równolegle. Naszym celem było i jest wzmacnianie tej tradycji również w kulturze zachodniej. W ten sposób stopniowo powstała nasza firma, a cacaoloves.me rozwijało się i stawało się coraz bardziej znane.
„Gdzie mogę dowiedzieć się więcej o działaniu, pochodzeniu i tradycji kakao?” – pytali nas wielokrotnie uczestnicy naszych wydarzeń. W rzeczywistości oboje nie potrafiliśmy na to odpowiedzieć – więc postanowiliśmy napisać własną książkę. I oto ona jest!