Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

Odblokowanie mózgu emocjonalnego - ebook

Wydawnictwo:
Tłumacz:
Format:
EPUB
Data wydania:
28 stycznia 2026
3599 pkt
punktów Virtualo

Odblokowanie mózgu emocjonalnego - ebook

To przełomowe, znacznie rozszerzone i zaktualizowane wydanie przedstawia nowe, naukowo ugruntowane spojrzenie na psychoterapię, oparte na badaniach nad rekonsolidacją pamięci. Autorzy oferują uniwersalną mapę procesu głębokiej zmiany transformacyjnej, która nie wymaga stosowania konkretnego podejścia czy techniki terapeutycznej.

Dzięki dwudziestu sześciu fascynującym studiom przypadków – obejmującym między innymi depresję, lęk, nadużywanie alkoholu, kompulsywne jedzenie czy traumę złożoną – książka pokazuje, jak skutecznie rozwiązywać źródłowe problemy psychiczne i emocjonalne. Podejście to działa ponad podziałami, łącząc różne nurty, na przykład: EMDR, IFS, ISTDP, terapię koherencji, terapię skoncentrowaną na emocjach czy psychoterapię wspomaganą psychodelikami, ujawniając wspólny mechanizm głębokiej zmiany.

To pierwsze w historii psychoterapii tak przejrzyste, transdiagnostyczne i empirycznie potwierdzone ujęcie wewnętrznego procesu zmiany. Lektura obowiązkowa dla terapeutów szukających skuteczności, integracji i prawdziwego kontaktu z klientem – niezależnie od nurtu, w którym pracują.

Kategoria: Psychologia
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-8382-543-4
Rozmiar pliku: 1,9 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

Wprowadzenie

W tym nie­zwy­kle waż­nym dziele – teraz w dru­gim, znacz­nie roz­sze­rzo­nym wyda­niu – przed­sta­wione zostały donio­słe osią­gnię­cia w obsza­rze psy­cho­te­ra­pii, ugrun­to­wane bada­niami neu­ro­nau­ko­wymi nad rekon­so­li­da­cją pamięci. Dzięki przej­rzy­stej mapie wro­dzo­nego, fun­da­men­tal­nego pro­cesu wpro­wa­dza­nia trans­for­ma­cyj­nych zmian w mózgu – pro­cesu, który nie narzuca sto­so­wa­nia żad­nego kon­kret­nego sys­temu tera­peu­tycz­nego ani tech­nik, przez co jest bar­dzo uni­wer­salny – można osią­gnąć zna­czący wzrost sku­tecz­no­ści tera­peu­tycz­nej. Dwa­dzie­ścia sześć omó­wio­nych przy­pad­ków poka­zuje jego efek­tyw­ność w sze­ro­kim zakre­sie obja­wów, takich jak depre­sja, stany lękowe, panika, wstyd, niska samo­ocena, gniew, per­fek­cjo­nizm, nad­uży­wa­nie alko­holu, awer­sja sek­su­alna, kom­pul­sywne jedze­nie i oty­łość, stłu­miona eks­pre­sja emo­cjo­nalna i ADHD u nasto­latka. W każ­dym z tych przy­pad­ków doszło do zmiany trans­for­ma­cyj­nej opie­ra­ją­cej się na dogłęb­nym roz­wią­za­niu pod­sta­wo­wych pro­ble­mów, takich jak wpływ traumy zło­żo­nej, dłu­go­let­niego uci­sku w for­mie rasi­zmu sys­te­mo­wego i homo­fo­bii, mole­sto­wa­nia sek­su­al­nego w dzie­ciń­stwie, nar­cy­stycz­nej domi­na­cji rodzi­ciel­skiej, traumy po bru­tal­nej napa­ści, traumy po klę­sce żywio­ło­wej, trau­ma­tycz­nej samot­no­ści i zanie­dbań w dzie­ciń­stwie. To trans­dia­gno­styczne, trans­te­ore­tyczne, przej­rzy­ste podej­ście do dzia­ła­nia tera­peu­tycz­nego, które jako pierw­sze w histo­rii psy­cho­te­ra­pii opiera się na rze­tel­nej, empi­rycz­nej wie­dzy na temat wewnętrz­nego mecha­ni­zmu zmiany, pozwala dążyć do fun­da­men­tal­nego ujed­no­li­ce­nia roz­drob­nio­nej dzie­dziny psy­cho­te­ra­pii: z per­spek­tywy tego podej­ścia różne sys­temy nie wydają się już nale­żeć do odmien­nych świa­tów, gdyż two­rzą obec­nie wspa­niały wachlarz moż­li­wo­ści reali­zo­wa­nia tego samego pro­cesu zmiany trans­for­ma­cyj­nej, co zostało poka­zane na przy­kła­dach tera­pii kohe­ren­cji, AEDP, EFT, EMDR, IFS, IPNB, ISTDP, tera­pii wspo­ma­ga­nej psy­cho­de­li­kami i SE. Teraz stało się jasne, dla­czego dia­me­tral­nie różne pod wzglę­dem teo­re­tycz­nym i tech­nicz­nym sys­temy tera­peu­tyczne skut­kują nie­kiedy tą samą jako­ściowo, wyzwa­la­jącą zmianą. Prak­tycy ceniący sobie głę­boką więź z klien­tami mogą czer­pać ogromną satys­fak­cję z moż­li­wo­ści, jakie daje opi­sany pro­ces pod wzglę­dem osią­ga­nia doświad­cze­nio­wej głębi, do jakiej nie dotarła wcze­śniej świa­do­mość klienta – nie­za­leż­nie od tego, czy sesje odby­wają się oso­bi­ście, czy za pośred­nic­twem komu­ni­ka­cji wideo. Jeśli cho­dzi o korzy­ści, możemy mówić wręcz o klę­sce uro­dzaju, gdyż kon­cep­cja tego pro­cesu pozwala roz­strzy­gnąć kilka dłu­go­trwa­łych, spo­la­ry­zo­wa­nych debat doty­czą­cych natury powsta­wa­nia obja­wów, koja­rze­nia więk­szo­ści pro­ble­mów z zabu­rze­niami więzi, dzia­ła­nia pamięci trau­ma­tycz­nej, funk­cji rela­cji klient – tera­peuta i roli pobu­dze­nia emo­cjo­nal­nego w pro­cesie zmiany oraz względ­nego zna­cze­nia czyn­ni­ków spe­cy­ficz­nych i niespe­cy­ficz­nych.

BRUCE ECKER jest współ­dy­rek­to­rem Cohe­rence Psy­cho­logy Insti­tute, współ­twórcą tera­pii kohe­ren­cji i współ­au­to­rem ksią­żek _Tera­pia kohe­ren­cji. Pod­ręcz­nik i prze­wod­nik szko­le­niowy_, _Depth Orien­ted Brief The­rapy: How to Be Brief When You Were Tra­ined to Be Deep and Vice Versa_ oraz _The Liste­ning Book_.

ROBIN TICIC, psy­cho­te­ra­peutka, dyplo­mo­wana prak­tyczka tera­pii kohe­ren­cji, zmarła w 2024 roku; była dyrek­torką ds. roz­woju i szko­leń w Cohe­rence Psy­cho­logy Insti­tute; współ­au­torka _The Liste­ning Book_, autorka porad­nika dla rodzi­ców _How to Con­nect with Your Child_.

LAU­REL HUL­LEY jest współ­twór­czy­nią tera­pii kohe­ren­cji, dyrek­torką ds. edu­ka­cji w Cohe­rence Psy­cho­logy Insti­tute, współ­za­ło­ży­cielką Julia Mor­gan School for Girls, a także współ­au­torką ksią­żek _Tera­pia kohe­ren­cji. Pod­ręcz­nik i prze­wod­nik szko­le­niowy_ oraz _Depth Orien­ted Brief The­rapy: How to Be Brief When You Were Tra­ined to Be Deep and Vice Versa_.Lista objawów wyeliminowanych w przypadkach opisanych w tej książce

----------- ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- ---------------------------------
Roz­dział Wyeli­mi­no­wane objawy Forma tera­pii
3 Nace­cho­wane lękiem zwąt­pie­nie i brak pew­no­ści sie­bie Tera­pia kohe­ren­cji
4 Obse­syjna więź z byłą part­nerką jw.
4 Upo­rczywe nie­wy­ko­rzy­sty­wa­nie swo­jego poten­cjału jw.
4 Trema jw.
5 Reak­tywny gniew jw.
5 Uni­ka­nie bli­sko­ści emo­cjo­nal­nej jw.
5 Lęk spo­łeczny, per­fek­cjo­nizm, niska samo­ocena, trauma zło­żona jw.
5 Nie­chęć przed współ­ży­ciem w mał­żeń­stwie jw.
7 Wstyd, depre­sja, uni­ka­nie oka­zy­wa­nia emo­cji, deper­so­na­li­za­cja, nie­prze­pra­co­wany żal, przy­gnę­bia­jące poczu­cie samot­no­ści i bycia prze­śla­do­wa­nym, paniczny lęk AEDP
8 Depre­sja, izo­lo­wa­nie się, bez­rad­ność, wstyd, samo­obwi­nia­nie się, poczu­cie bycia nie­god­nym miło­ści, zło­żona trauma rela­cyjna EFT
9 Ataki paniki, poczu­cie winy, samo­po­tę­pie­nie po trau­mie wywo­ła­nej klę­ską żywio­łową EMDR
19 Lęk przed cudzym gnie­wem IFS
11 Ucieczka od zaan­ga­żo­wa­nia emo­cjo­nal­nego w rela­cjach part­ner­skich IPNB
12 Nie­udane rela­cje part­ner­skie, depre­sja, cięż­kie wrzo­dzie­jące zapa­le­nie jelita gru­bego ISTDP
13 Powi­kłana żałoba po samo­bój­stwie matki, wyob­co­wa­nie rodzinne Wspo­ma­gana psy­cho­de­li­kami
14 Zmiana oso­bo­wo­ści na kom­pul­syw­nie ule­głą i nie­prze­wi­dy­wal­nie wybu­chową SE
15 Poczu­cie winy, wstyd, nie­na­wiść do samego sie­bie, per­fek­cjo­nizm, depre­sja, bez­sen­ność, wybu­chy agre­sji, izo­lo­wa­nie się Tera­pia kohe­ren­cji
16 Nad­uży­wa­nie alko­holu, lęk spo­łeczny jw.
17 Kom­pul­sywne jedze­nie, oty­łość jw.
18 Uro­je­nia para­no­idalne, halu­cy­na­cje, depre­sja, wstyd i nie­na­wiść do sie­bie z powodu nie­peł­no­spraw­no­ści jw.
19 Kom­pul­sywna pro­kra­sty­na­cja doty­cząca pracy twór­czej (pisa­nie, malo­wa­nie) jw.
20 Lęk spo­łeczny i zablo­ko­wana samo­ek­spre­sja w rela­cjach mię­dzy­ludz­kich jw.
21 Obse­syjny, apo­dyk­tyczny mono­log wewnętrzny naka­zu­jący prze­strze­ga­nie zasad; panika jw.
22 Zakłó­ca­nie zajęć w szkole oraz nie­uważ­ność i brak chęci współ­pracy u nasto­latka jw.
23 Waha­nia nastro­jów i nie­prze­wi­dy­walne zacho­wa­nia u sze­ścio­let­niego chłopca jw.
24 Poczu­cie winy u dzieci za roz­wód rodzi­ców jw.
----------- ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- ---------------------------------Słowo wstępne

Mamy rok 2018, wła­śnie minęła pierw­sza w nocy, a ja jestem w Nowym Jorku i jem bar­dzo późną kola­cję z Bruce’em Ecke­rem, racząc się nale­śni­kami. Kiedy roz­pra­wiamy nad jego pomy­słami na kolejne przed­się­wzię­cia, ogar­nia mnie zaraź­liwy entu­zjazm Bruce’a. Po fra­pu­ją­cych deba­tach z nim, jakie odby­łem na prze­strzeni lat, czę­sto myśla­łem: „On _naprawdę_ wpadł na coś cie­ka­wego”.

Życie każ­dego czło­wieka w nie­ma­łym stop­niu spo­wija mgła wcze­śniej­szych doświad­czeń. Adap­tu­jemy się do oko­licz­no­ści dale­kich od ide­ału i kształ­tu­jemy nasze postrze­ga­nie rze­czy­wi­sto­ści oraz samych sie­bie. Robimy to, nawet nie zda­jąc sobie w pełni sprawy z ceny, jaką nie­jed­no­krot­nie za to pła­cimy. Tym­cza­sem auto­rzy tej książki pro­szą: „Wyobraź sobie świat, w któ­rym nie jeste­śmy więź­niami prze­szło­ści”; w któ­rym można w dużej mie­rze pozbyć się bagażu wcze­śniej­szych doświad­czeń i nadać im nowe zna­cze­nia. Taką obiet­nicę kryje w sobie pro­ces rekon­so­li­da­cji pamięci (ang. _memory recon­so­li­da­tion_; MR).

Ta książka jest kom­plek­so­wym prze­wod­ni­kiem po kon­cep­cji MR i zasto­so­wa­niach tego pro­cesu, mają­cych na celu wywo­ły­wa­nie głę­bo­kiej i trwa­łej zmiany tera­peu­tycz­nej. Na kolej­nych stro­nach zapo­znasz się ze wska­zów­kami eks­per­tów, któ­rzy przez dzie­siątki lat skru­pu­lat­nie ana­li­zo­wali obszerne bada­nia na temat MR, twór­czo eks­pe­ry­men­to­wali z kli­nicz­nym zasto­so­wa­niem jej zasad i roz­wi­jali spójne ramy postę­po­wa­nia z myślą o ujed­no­li­ce­niu dzie­dziny psy­cho­te­ra­pii. Wszystko to spa­jają liczne, fra­pu­jące opisy przy­pad­ków, uka­zu­jące potęgę MR w zakre­sie likwi­do­wa­nia obja­wów w ich zarodku. Pisa­nie przed­mowy do tej książki jest dla mnie zaszczy­tem, a zara­zem w pew­nym sen­sie zakrawa na iro­nię. Przez lata byłem bowiem scep­tycz­nie nasta­wiony do prób stwo­rze­nia ram, które mogłyby zgrab­nie połą­czyć różne podej­ścia tera­peu­tyczne, a jed­no­cze­śnie defi­nio­wać kon­kretne kroki zmie­rza­jące do wywo­ła­nia głę­bo­kiej tera­peu­tycz­nej zmiany. Wystar­czy zale­d­wie pobież­nie zapo­znać się z histo­rią psy­cho­te­ra­pii, by uświa­do­mić sobie, jak wiele roz­ma­itych prze­mi­ja­ją­cych mód i tren­dów pano­wało w niej na prze­strzeni dekad. Czy pro­ces MR miał być kolejną? Czy ter­mi­no­lo­gia neu­ro­nau­kowa – jak twier­dzą niektó­rzy – jest po pro­stu nową reli­gią naszych cza­sów?

Nie­wy­klu­czone. Jed­nakże mimo mojego począt­ko­wego scep­ty­cy­zmu dosze­dłem do wnio­sku, że opty­mizm jest uza­sad­niony – głów­nie ze względu na to, że MR sku­pia się na _mecha­ni­zmach i zasa­dach zmiany_, a nie na pod­ręcz­ni­ko­wych pro­ce­du­rach tera­peu­tycz­nych bądź kon­kret­nych tech­ni­kach. Krótko mówiąc, ist­nieje dziś wiele dowo­dów na to, że wszel­kiego rodzaju upodręcz­ni­ko­wione, uni­wer­salne podej­ścia nie dają naj­mniej­szych szans na wyja­śnie­nie, dla­czego nie­któ­rzy tera­peuci są sku­tecz­niejsi niż inni. Wielu wybit­nych naukow­ców prze­ko­nu­jąco argu­men­to­wało, że cechy _tera­peuty_ są znacz­nie lep­szym pre­dyk­to­rem rezul­ta­tów klienta niż zasto­so­wa­nie dowol­nego kon­kret­nego modelu tera­peu­tycz­nego lub kon­kret­nej tech­niki. Osoby, które zga­dzają się z rolą czyn­ni­ków wspól­nych w psy­cho­te­ra­pii, muszą zmie­rzyć się z co naj­mniej dwoma trud­nymi wyzwa­niami. Pierw­sze polega na tym, że w realiach prak­tyki psy­cho­te­ra­peu­tycz­nej kli­ni­cy­ści potrze­bują map men­tal­nych wystar­cza­jąco zło­żo­nych, by kie­ro­wały ich decy­zjami na bie­żąco, z chwili na chwilę. Po dru­gie, wciąż nie wiemy, dla­czego i jak to się dzieje, że nie­któ­rym tera­peu­tom tak zna­ko­mi­cie udaje się wywo­ły­wać u klien­tów trwałe zmiany. Tera­peu­tyczne zasto­so­wa­nie badań nad MR roz­wią­zuje te kwe­stie, choć nie poprzez sku­pie­nie na teo­rii i kon­kret­nych meto­dach, lecz na jasnych, okre­ślo­nych w spo­sób empi­ryczny _zasa­dach zmiany_, które mogą kie­ro­wać postę­po­wa­niem kli­ni­cy­stów i tłu­ma­czyć powody, z jakich w danym momen­cie doszło do głę­bo­kiej zmiany. Zasady te – ujęte w ramy _tera­peu­tycz­nego pro­cesu rekon­so­li­da­cji_ (ang. _the­ra­peu­ti­cal recon­so­li­da­tion pro­cess_; TRP) – sta­no­wią serce tej książki. Szcze­rze żałuję, że ich nie zna­łem, gdy zaczy­na­łem przy­godę z psy­cho­te­ra­pią. (Zabawne, ale moi obecni sta­ży­ści wykrzyk­nęli nie­dawno: „Dla­czego dowia­du­jemy się o tym dopiero teraz!?”.)

Waż­nym doświad­cze­niem w moim roz­woju zawo­do­wym było prze­ana­li­zo­wa­nie setek godzin mate­ria­łów wideo zare­je­stro­wa­nych pod­czas sesji pro­wa­dzo­nych przez róż­nych tera­peu­tów i z uży­ciem róż­nych modeli tera­peu­tycz­nych. Stało się dla mnie oczy­wi­ste, że nie­któ­rzy tera­peuci zdają się sku­tecz­niej sprzy­jać głę­bo­kim zmia­nom u klien­tów – przy­naj­mniej raz na jakiś czas – a inni czę­ściej tkwią w impa­sie. Choć sku­teczni tera­peuci bar­dzo róż­nili się pod wzglę­dem podejść, udało mi się dostrzec w ich postę­po­wa­niu kilka wspól­nych cech. W więk­szo­ści byli bar­dzo skon­cen­tro­wani na wewnętrz­nych prze­ży­ciach klien­tów, a kon­kret­nie na bole­snych emo­cjach i zna­cze­niach znaj­du­ją­cych się u źró­dła ich pro­ble­mów; umie­jęt­nie sprzy­jali wewnętrz­nemu, doświad­cze­nio­wemu pobu­dza­niu bole­snych emo­cji i zna­czeń w śro­do­wi­sku tu i teraz oraz kre­atyw­nie two­rzyli nowe, głę­bo­kie doświad­cze­nia, ukie­run­ko­wane na rady­kalne zane­go­wa­nie pod­sta­wo­wego mate­riału. Najczę­ściej spo­ty­ka­łem się z tym w psy­cho­te­ra­piach doświad­cze­nio­wych i zorien­to­wa­nych na rela­cje, takich jak EFT, AEDP, ISTDP, EMDR i tera­pia sche­ma­tów. Spo­strze­że­nie to nie było mi w smak, gdyż nie wpi­sy­wało się w moje począt­kowe, kon­wen­cjo­nalne zało­że­nie, zgod­nie z któ­rym, że pozwolę sobie spa­ra­fra­zo­wać słowa z _Ali­cji w Kra­inie Cza­rów_, „wszyst­kie modele tera­peu­tyczne wygrały i wszyst­kie muszą dostać nagrody”, przy czym mam tu na myśli domi­nu­jący pogląd oparty na danych sta­ty­stycz­nych z wielu ran­do­mi­zo­wa­nych badań kon­tro­lo­wa­nych, że wszyst­kie rodzaje tera­pii cechują się porów­ny­walną sku­tecz­no­ścią. Póź­niej natkną­łem się na pierw­sze wyda­nie tej książki i prze­ko­na­łem się, że nie tylko odzwier­cie­dla ona moje zaska­ku­jące obser­wa­cje, lecz także robi to z godną podziwu wni­kli­wo­ścią.

Bruce Ecker jest jed­nym z naj­bar­dziej inspi­ru­ją­cych kli­ni­cy­stów, jakich widzia­łem przy pracy. On i jego współ­au­torki prze­szli samych sie­bie, posze­rza­jąc i ulep­sza­jąc książkę, która już i tak była uzna­wana przez wiele osób za kla­syczne dzieło w tej dzie­dzi­nie. Z lek­tury sko­rzy­stają nie tylko nowi czy­tel­nicy, a to dzięki przed­sta­wio­nym dodat­ko­wym wyja­śnie­niom; na przy­kład w roz­dziale 2 auto­rzy odno­szą się do naj­czę­ściej zada­wa­nych przez tera­peu­tów pytań na temat MR. Co wię­cej, przed­sta­wione w tym tomie kon­cep­cje mają nie­zwy­kły poten­cjał pod wzglę­dem przy­szłej inte­gra­cji róż­nych nur­tów psy­cho­te­ra­peu­tycz­nych, a zagad­nie­nie to zostało mistrzow­sko przed­sta­wione w dru­giej i trze­ciej czę­ści tej książki. Ja ogra­ni­czę się do stwier­dze­nia, że kon­cep­cja MR istot­nie ma bar­dzo rzad­kie zalety, które pozwa­lają myśleć o uni­fi­ka­cji psy­cho­te­ra­pii: cho­dzi o to, że kie­ruje ona kli­ni­cy­stą w spo­sób rygo­ry­styczny, a jed­no­cze­śnie pozwala dążyć do głę­bo­kiej zmiany na wiele spo­so­bów. Należy też oddać auto­rom, że mimo entu­zja­stycz­nych gło­sów, jakimi prze­sy­cona jest ta książka, są oni otwarci na przy­szłe odkry­cia i wkład innych spe­cja­li­stów. Czy­tel­nicy strona po stro­nie są zachę­cani do eks­pe­ry­men­to­wa­nia z omó­wio­nymi zasa­dami, zgłę­bia­nia ich i roz­wi­ja­nia tak, by przy­szli tera­peuci i klienci mogli czer­pać z nich jesz­cze więk­sze korzy­ści.

Pierw­sze wyda­nie tej książki zain­spi­ro­wało nie­zli­czo­nych tera­peu­tów z całego świata. Podej­rze­wam, że wpływ, jaki wywrze niniej­szy tom, będzie jesz­cze więk­szy. Z wielką rado­ścią wycze­kuję następ­nego poko­le­nia tera­peu­tów, któ­rzy będą dys­po­no­wali kolej­nym ele­men­tem w kli­nicz­nej ukła­dance – być może jesz­cze nie­do­koń­czo­nej, lecz peł­niej­szej niż kie­dy­kol­wiek wcze­śniej.

ALE­XAN­DRE VAZ

dyrek­tor ds. szko­leń w Sen­tio Coun­se­ling Cen­ter i redak­tor serii _The Essen­tials of Deli­be­rate Prac­tice_ (Ame­ri­can Psy­cho­lo­gi­cal Asso­cia­tion Press)Przedmowa do wydania drugiego

Spo­dzie­wamy się, że świa­towa spo­łecz­ność psy­cho­te­ra­peu­tów i psy­cho­lo­gów powita kon­cep­cję rekon­so­li­da­cji pamięci sło­wami: „Jak ja cię kocham? Pozwól, spo­soby wyli­cz改, ze względu na wiele donio­słych postę­pów, w obsza­rze zarówno teo­re­tycz­nym, jak i sku­tecz­no­ści tera­peu­tycz­nej, które można osią­gnąć dzięki zawar­tej w niej wie­dzy empi­rycz­nej.

Pierw­sze wyda­nie tej książki (poprze­dza­jące niniej­sze o ponad dzie­sięć lat) zostało prze­tłu­ma­czone na hisz­pań­ski, wło­ski, fran­cu­ski, nie­miecki, pol­ski i kore­ań­ski. Nie­któ­rzy prak­tycy naj­bar­dziej doce­niają ogromny wzrost efek­tyw­no­ści tera­peu­tycz­nej osią­gnięty dzięki posia­da­niu wyraź­nej mapy wro­dzo­nego, mózgo­wego pro­cesu zmiany trans­for­ma­cyj­nej – pro­cesu nie­na­rzu­ca­ją­cego sto­so­wa­nia żad­nego kon­kret­nego sys­temu psy­cho­te­ra­peu­tycz­nego ani tech­nik psy­cho­te­ra­peu­tycz­nych. Inni szcze­gólną aten­cją darzą trans­te­ore­tyczne, przej­rzy­ste podej­ście do dzia­ła­nia tera­peu­tycz­nego, spa­ja­jące roz­drob­niony świat psy­cho­te­ra­pii. Ci zaś, któ­rzy cenią sobie głę­boką więź z klien­tami, mogą całymi gar­ściami czer­pać z moż­li­wo­ści osią­ga­nia doświad­cze­nio­wej głębi, jaką zapew­nia ten pod­sta­wowy pro­ces – głębi się­ga­ją­cej samej istoty każ­dego klienta, gdzie nie dotarła wcze­śniej jego świa­do­mość.

Jeśli cho­dzi o korzy­ści, możemy mówić wręcz o klę­sce uro­dzaju, oma­wiany pro­ces pozwala bowiem roz­strzy­gnąć kilka dłu­go­trwa­łych, spo­la­ry­zo­wa­nych debat doty­czą­cych natury powsta­wa­nia obja­wów, koja­rze­nia więk­szo­ści pro­ble­mów z zabu­rze­niami więzi, dzia­ła­nia pamięci trau­ma­tycz­nej, funk­cji rela­cji klient – tera­peuta i roli pobu­dze­nia emo­cjo­nal­nego w pro­cesie zmiany oraz względ­nego zna­cze­nia czyn­ni­ków spe­cy­ficz­nych i niespe­cy­ficz­nych. Trudno też nie wspo­mnieć o tym, jak satys­fak­cjo­nu­jące i przy­jemne jest pozna­wa­nie i korzy­sta­nie z tego natu­ral­nie zin­te­gro­wa­nego połą­cze­nia subiek­tyw­nego pro­cesu tera­peu­tycz­nego i obiek­tyw­nego rozu­mie­nia trans­for­ma­cyj­nej zmiany tera­peu­tycz­nej – mariażu nauki i sztuki psychotera­peu­tycz­nej na naj­wyż­szym, naj­efek­tyw­niej­szym pozio­mie.

Dostrze­że­nie wszyst­kich tych zalet i prze­orien­to­wa­nie licz­nych ugrun­to­wa­nych podejść funk­cjo­nu­ją­cych na roz­le­głym polu psy­cho­te­ra­pii bez­sprzecz­nie będzie wyma­gało czasu, lecz pewien postęp już się doko­nał. W reak­cjach na pierw­sze wyda­nie tej książki, które uka­zało się w cza­sach, gdy tylko nie­liczni tera­peuci sły­szeli o rekon­so­li­da­cji pamięci (MR), wie­lo­krot­nie prze­wi­jało się trium­falne „wyli­cza­nie spo­so­bów kocha­nia”. Nie­dawno otrzy­ma­li­śmy mail nastę­pu­ją­cej tre­ści: „Jed­nym z naj­bar­dziej fascy­nu­ją­cych aspek­tów waszej pracy jest pro­ces trans­for­ma­cji zacho­dzący za pośred­nic­twem neu­ro­nau­kowo, empi­rycz­nie udo­wod­nio­nych mecha­ni­zmów. Praw­dziwa i trwała zmiana tera­peu­tyczna zda­wała się wcze­śniej owiana tajem­nicą (…). Raz jesz­cze dzię­kuję w imie­niu swo­ich pacjen­tów i wła­snym (…). Jestem pełen nadziei i już zaob­ser­wo­wa­łem pierw­sze zna­ko­mite rezul­taty!”. A oto inny: „Zaczę­łam eks­pe­ry­men­to­wać z pracą z dwoma krze­słami z podej­ścia Gestalt i odnio­słam kilka zdu­mie­wa­ją­cych suk­ce­sów (szybka i trwała zmiana) (…), lecz nie rozu­mia­łam, _dla­czego_ to zadzia­łało (…). Potem natknę­łam się na książkę _Odblo­ko­wa­nie mózgu emo­cjo­nal­nego_. Odmie­niła moją pracę kli­niczną i życie”.

Fun­da­men­talna istot­ność i rola MR w osią­ga­niu psy­cho­te­ra­peu­tycz­nej zmiany są obec­nie uzna­wane w całej dzie­dzi­nie – do tego stop­nia, że na warsz­ta­tach i szko­le­niach w zakre­sie więk­szo­ści doświad­cze­nio­wych sys­te­mów tera­peu­tycz­nych, takich jak przed­sta­wione w dru­giej czę­ści tej książki, pod­kre­śla się obec­nie, że meto­dyka danego sys­temu opiera się na MR (zwy­kle w nawią­za­niu do pierw­szego wyda­nia niniej­szej książki). Jed­nakże jeśli cho­dzi o naukową traf­ność wyja­śnień doty­czą­cych dzia­ła­nia MR oraz reali­zo­wa­nia poszcze­gól­nych aspek­tów tego pro­cesu, sprawa przed­sta­wia się bar­dzo róż­nie. Jed­nym z głów­nych celów, jakie przy­świe­cały nam w związku z dru­gim wyda­niem, było uprzy­stęp­nie­nie wyja­śnień doty­czą­cych MR z myślą o ogra­ni­cze­niu do mini­mum sytu­acji, w któ­rych auto­rzy teo­re­tycz­nych for­muł psychotera­peu­tycz­nych będą powo­ły­wać się na zasto­so­wa­nie MR mimo zasad­ni­czej nie­zgod­no­ści tych for­muł z kon­cep­cją rekon­so­li­da­cji pamięci. Tą ideą kie­ro­wa­li­śmy się pod­czas wpro­wa­dza­nia obszer­nych zmian w roz­dzia­łach nale­żą­cych do czę­ści pierw­szej: uwzględ­nia ona teraz wszystko, czego dowie­dzie­li­śmy się w ciągu minio­nego dzie­się­cio­le­cia na temat prze­ka­zy­wa­nia tego mate­riału innym. Wielki poten­cjał MR może zostać w pełni wyko­rzy­stany na całym polu psy­cho­te­ra­pii jedy­nie wtedy, gdy pro­ces ten zosta­nie _dobrze poznany i zro­zu­miany_. Podwo­je­nie obję­to­ści czę­ści dru­giej – z czte­rech do ośmiu sys­te­mów psy­cho­te­ra­peu­tycz­nych – jest wyra­zem kolej­nego z naszych głów­nych moty­wów, a mia­no­wi­cie chęci zade­mon­stro­wa­nia, jak dobrze ramy MR spraw­dzają się pod wzglę­dem uni­fi­ka­cji roz­drob­nio­nego świata psy­cho­te­ra­pii. Do panu­ją­cego w nim podziału na rywa­li­zu­jące szkoły teo­re­tyczne mogło dojść bez prze­szkód, ponie­waż przez sto lat w dzie­dzi­nie psy­cho­te­ra­pii nie ist­niał oparty na wie­dzy empi­rycz­nej kon­sen­sus doty­czący wewnętrz­nego mecha­ni­zmu psy­cho­lo­gicz­nej zmiany. Teraz, gdy na pod­sta­wie odkryć doko­na­nych w trak­cie badań nad MR zdo­by­li­śmy taką wie­dzę, poten­cjał uni­fi­ka­cji wyło­nił się w spo­sób jed­no­znaczny – stąd wziął się nadany przez nas czę­ści dru­giej tytuł (_Ukryte na widoku. Wspólny pro­ces pod­sta­wowy w tera­piach pro­wa­dzą­cych do zmiany trans­for­ma­cyj­nej_) i dla­tego uwzględ­ni­li­śmy w tej czę­ści nawet tera­pię wspo­ma­ganą psy­cho­de­li­kami (roz­dział 13).

Część trze­cia, która została roz­sze­rzona z czte­rech opi­sów przy­pad­ków do dzie­się­ciu, ilu­struje moż­li­wość osią­gnię­cia zmiany trans­for­ma­cyj­nej w sze­ro­kim spek­trum scho­rzeń i pro­ble­mów, w ramach tera­pii pro­wa­dzo­nych przez spe­cja­li­stów o rów­nie boga­tej gamie oso­bi­stych sty­lów postę­po­wa­nia. O zmia­nie trans­for­ma­cyj­nej mówimy wtedy, gdy ważny objaw (nie­po­żą­dany wzo­rzec) _cał­ko­wi­cie_ ustę­puje i już ni­gdy nie wraca, mimo braku jakich­kol­wiek sta­rań na rzecz pod­trzy­ma­nia tego stanu. Naszym celem w czę­ści trze­ciej było nie tylko zade­mon­stro­wa­nie, że zmianę trans­for­ma­cyjną można osią­gnąć bar­dzo roz­ma­icie, a zara­zem w spo­sób sys­te­ma­tyczny i upo­rząd­ko­wany, lecz także wyka­za­nie, że psy­cho­te­ra­pia jako dzie­dzina jest już gotowa na uzna­nie takiej zmiany za stan­dard efek­tyw­no­ści. Tak naszym zda­niem przed­sta­wia się główne prze­sła­nie tej książki.Podziękowania

Zna­le­zie­nie słów, w jakich mogli­by­śmy odpo­wied­nio podzię­ko­wać auto­rom opi­sów przy­pad­ków zamiesz­czo­nych w czę­ści trze­ciej, sta­nowi nie lada wyzwa­nie. Chcie­li­by­śmy, aby poczuli się głę­boko doce­nieni za udo­stęp­nie­nie nam rela­cji ze swo­ich śmia­łych przy­gód, ponie­waż każdy taki przy­pa­dek _jest_ śmiałą przy­godą, gdy twoim celem jest popro­wa­dze­nie klienta do roz­po­zna­nia, a następ­nie do zane­go­wa­nia i uwol­nie­nia się od nace­cho­wa­nej głę­bo­kim cier­pie­niem wie­dzy emo­cjo­nal­nej. Rela­cje z tera­peu­tycz­nych podróży naszych kole­ża­nek i kole­gów, pozwa­la­jące czy­tel­ni­kom dostrzec zarówno ich umie­jęt­no­ści tera­peu­tyczne i prze­ni­kli­wość, jak i odwagę oraz głę­bię serca ich klien­tów – jakże mocno zwy­kle ukryte w każ­dym z nich – są wspa­nia­łym darem. Dzię­ku­jemy rów­nież za cier­pliwe uczest­ni­cze­nie w kolej­nych run­dach redak­cyj­nych popra­wek.

Pra­gniemy też wyra­zić ser­deczne podzię­ko­wa­nia dla Michała Jasiń­skiego, psy­cho­te­ra­peuty prak­ty­ku­ją­cego w Bar­ce­lo­nie, za wpro­wa­dze­nie do tej książki dwóch przy­kła­dów: tera­pii wspo­ma­ga­nej psy­cho­de­li­kami (roz­dział 13) oraz tera­pii dzieci (roz­dział 23). Adno­ta­cje w każ­dym z tych roz­działów odzwier­cie­dlają jego zna­czącą rolę i wysiłki w opra­co­wa­niu tych nie­zwy­kle waż­nych w kon­tek­ście tej książki przy­pad­ków. Jeste­śmy mu ponadto wdzięczni za prze­szcze­pie­nie idei tej książki na grunt psychotera­pii w jego ojczy­stym kraju, Pol­sce, gdzie pro­wa­dzi liczne szko­le­nia i pre­zen­ta­cje, czego efek­tem było opu­bli­ko­wa­nie pol­skiego prze­kładu pierw­szego wyda­nia niniej­szego tomu.

W ramach obszer­nej współ­pracy z jed­nym z nas (BE), lizboń­ski psy­cho­log kli­niczny Ale­xan­dre Vaz wyja­śnił, w jaki spo­sób bada­nia nad rezul­ta­tami osią­ga­nymi w psy­cho­te­ra­pii mogą słu­żyć do jak naj­peł­niej­szego ujaw­nie­nia roli rekon­so­li­da­cji pamięci w całej naszej dzie­dzi­nie. Współ­praca ta zaowo­co­wała dwiema pre­zen­ta­cjami na kon­fe­ren­cjach mię­dzy­na­ro­do­wych² oraz dwoma arty­ku­łami w cza­so­pi­smach³, tu zaś pozwo­liła wzbo­ga­cić pierw­sze dwa roz­działy o wie­dzę eks­percką, którą Alex szczo­drze nam prze­ka­zał. Jeste­śmy mu też wdzięczni za napi­sa­nie _Słowa wstęp­nego_ do dru­giego wyda­nia tej książki.

Jedno z nas (ponow­nie BE) pra­gnie zara­zem wyra­zić podzię­ko­wa­nia za pomocne odpo­wie­dzi wyja­śnia­jące wyniki badań nad rekon­so­li­da­cją pamięci, jakich udzie­lili mu neu­ro­nau­kowcy: Ale­jan­dro Delo­renzi, Ceci­lia For­cato, Timo­thy Jarome, Emi­liano Merlo i Javiera Oyarzún.

Melis­sie M. Reading jeste­śmy wdzięczni za nie­za­chwiane wspar­cie i uważną lek­turę manu­skryp­tów poszcze­gól­nych roz­dzia­łów, która zaowo­co­wała popraw­kami w zakre­sie przy­stęp­no­ści kon­cep­cyj­nej i języ­ko­wej. Melissa jest co naj­mniej tak samo jak my zafa­scy­no­wana jasno­ścią prze­kazu – ze świecą szu­kać dru­giej takiej osoby! – i ogrom­nie cie­szymy się z jej pomoc­nych uwag, w któ­rych nie­odmien­nie prze­ja­wiało się pełne zro­zu­mie­nie naszych ram postę­po­wa­nia. Na szczę­ście mogli­śmy się odwza­jem­nić przynaj­mniej tym, że jedno z nas jest w sta­nie pojąć jej roz­prawę dok­tor­ską z fizyki i różne publi­ka­cje naukowe w tym obsza­rze.

Anna Moore z wydaw­nic­twa Routledge zapro­siła nas do opra­co­wa­nia dru­giego wyda­nia tej książki, a następ­nie poma­gała nam w reali­za­cji tego przed­się­wzię­cia z tą samą ser­decz­no­ścią i ela­stycz­no­ścią, jakie żywo pamię­tamy z prac nad poprzed­nią edy­cją. Mie­li­śmy wiele szczę­ścia, zysku­jąc w jej oso­bie takie źró­dło wspar­cia. Doce­niamy też pomoc Kasry Koushan, która sko­ry­go­wała nasze odwo­ła­nia do źró­deł.

Wyrazy wdzięcz­no­ści prze­ka­zu­jemy rów­nież naszym dro­gim kole­żan­kom i kole­gom z róż­nych stron świata, któ­rzy przy­czy­nili się do prze­tłu­ma­cze­nia pierw­szego wyda­nia tej książki na kilka języ­ków: Guil­le­mowi Feixa­sowi Via­pla­nie z Bar­ce­lony, Lau­rze Bastia­nelli z Rzymu oraz Sophie Côté i Pierre’owi Cousi­neau z Quebecu. To wspa­niale, że wie­dza zawarta w tym tomie zna­la­zła szer­sze grono odbior­ców.

Każdy z trojga współ­au­to­rów pra­gnie wyra­zić podzię­ko­wa­nia pozo­sta­łym za nie­złom­nego ducha współ­pracy opar­tej na posza­no­wa­niu dla nie­zwy­kłej war­to­ści zasobu wie­dzy, jakim jest niniej­sza książka. Praca nad zaszcze­pia­niem tej wie­dzy na polu psy­cho­te­ra­pii sama w sobie jest dla nas wielką nagrodą.

Na tym poprze­sta­niemy, choć słowa uzna­nia należą się także wielu pio­nie­rom psy­cho­te­ra­pii i badań neu­ro­nau­ko­wych nad rekon­so­li­da­cją pamięci – to z ich zdo­by­czy korzy­sta­li­śmy.

BRUCE ECKER

ROBIN TICIC

LAU­REL HUL­LEY

30 czerwca 2023O autorach

BRUCE ECKER jest współ­dy­rek­to­rem Cohe­rence Psy­cho­logy Insti­tute (CPI), współ­twórcą tera­pii kohe­ren­cji i współ­au­to­rem ksią­żek _Tera­pia kohe­ren­cji. Pod­ręcz­nik i prze­wod­nik szko­le­niowy_, _Depth Orien­ted Brief The­rapy: How to Be Brief When You Were Tra­ined to Be Deep and Vice Versa_ oraz _The Liste­ning Book_, a także wielu arty­ku­łów w cza­so­pi­smach psy­cho­te­ra­peu­tycz­nych i roz­dzia­łów ksią­żek. Wyja­śnia­nie pod­łoża trans­for­ma­cyj­nej zmiany tera­peu­tycz­nej jest głów­nym tema­tem jego kariery zawo­do­wej; Bruce wniósł też wiele inno­wa­cyj­nych roz­wią­zań w zakre­sie kon­cep­cji i metod psy­cho­te­ra­pii doświad­cze­nio­wej. Od 2006 roku pełni klu­czową rolę w roz­wi­ja­niu kli­nicz­nego zasto­so­wa­nia odkryć neu­ro­nau­ko­wych w dzie­dzi­nie rekon­so­li­da­cji pamięci i jest moto­rem postę­pów w obsza­rze sku­tecz­no­ści i uni­fi­ka­cji psy­cho­te­ra­pii oraz zgłę­bia­nia naj­po­tęż­niej­szego zna­nego w tej dzie­dzi­nie mecha­ni­zmu zmiany. Jako pre­le­gent czę­sto wystę­puje na kon­fe­ren­cjach i warsz­ta­tach na całym świe­cie i kie­ruje zespo­łem badaw­czym CPI.

ROBIN TICIC (Niemcy, zmarła w grud­niu 2024 roku) była dyrek­torką ds. roz­woju i szko­leń w Cohe­rence Psy­cho­logy Insti­tute, współ­au­torką _The Liste­ning Book_, autorką porad­nika dla rodzi­ców _How to Con­nect with Your Child_ oraz wielu arty­ku­łów w cza­so­pi­smach psy­cho­te­ra­peu­tycz­nych. Spe­cja­li­zo­wała się w tera­pii traumy, pro­wa­dziła pry­watną prak­tykę nie­da­leko Kolo­nii w Niem­czech i była dyplo­mo­waną prak­tyczką tera­pii kohe­ren­cji. Miała za sobą wiele lat pracy jako psy­cho­lożka w Psy­cho­trau­ma­to­logy Insti­tute na Uni­wer­sy­te­cie w Kolo­nii oraz bogate doświad­cze­nie w zakre­sie doradz­twa dla rodzi­ców oraz pro­wa­dze­nia kur­sów i pre­zen­ta­cji. Została wyróż­niona za szcze­gólne zasługi dla spo­łe­czeń­stwa.

LAU­REL HUL­LEY jest współ­twór­czy­nią tera­pii kohe­ren­cji, dyrek­torką ds. edu­ka­cji w Cohe­rence Psy­cho­logy Insti­tute, współ­za­ło­ży­cielką Julia Mor­gan School for Girls w Oakland w Kali­for­nii oraz współ­au­torką ksią­żek _Tera­pia kohe­ren­cji. Pod­ręcz­nik i prze­wod­nik szko­le­niowy_, _Depth Orien­ted Brief The­rapy: How to Be Brief When You Were Tra­ined to Be Deep and Vice Versa_, a także wielu arty­ku­łów w cza­so­pi­smach psy­cho­te­ra­peu­tycz­nych, roz­dzia­łów ksią­żek i prze­wod­ni­ków dla osób uczą­cych się na pod­sta­wie fil­mo­wych mate­ria­łów kli­nicz­nych. Od wielu lat mieszka w Gre­en­wich Vil­lage w Nowym Jorku.Lista autorów materiałów zamieszczonych w części trzeciej

RENEE BUS­SA­NICH jest dyplo­mo­waną psy­cho­te­ra­peutką. Pro­wa­dzi prak­tykę w Ashe­ville, w Karo­li­nie Pół­noc­nej (USA).

MONIKA CIE­CHO­WICZ jest psy­cho­lożką dzieci i mło­dzieży. Pro­wa­dzi nie­za­leżną prak­tykę w Rumi nie­da­leko Gdań­ska (Pol­ska).

TIMO­THY A. CON­NOR jest dyplo­mo­wa­nym psy­cho­lo­giem w Ore­gon State Hospi­tal w Por­t­land, w sta­nie Ore­gon (USA).

BRUCE ECKER jest współ­twórcą tera­pii kohe­ren­cji i współ­dy­rek­to­rem Cohe­rence Psy­cho­logy Insti­tute. Mieszka w Nowym Jorku, gdzie pro­wa­dzi pry­watną prak­tykę na mocy licen­cji kli­nicz­nej wyda­nej w Kali­for­nii.

NIALL GEO­GHE­GAN jest dyplo­mo­wa­nym psy­cho­lo­giem w Ber­ke­ley, w Kali­for­nii (USA) i cer­ty­fi­ko­wa­nym, zaawan­so­wa­nym prak­ty­kiem tera­pii kohe­ren­cji.

MICHAEL LYDON mieszka w Ipswich, Mas­sa­chu­setts (rejon Boston North Shore), przyj­muje klien­tów online. Jest cer­ty­fi­ko­wa­nym prak­ty­kiem tera­pii kohe­ren­cji i asy­sten­tem w inter­ne­to­wych szko­le­niach cer­ty­fi­ka­cyj­nych w zakre­sie metody Reali­za­tion Pro­cess oraz star­szym nauczy­cie­lem w ramach prak­tyki pry­wat­nej.

C. ANTHONY MAR­TI­GNETTI (zmarł w 2015 roku) pro­wa­dził prak­tykę w Lexing­ton w sta­nie Mas­sa­chu­setts jako cer­ty­fi­ko­wany psy­cho­te­ra­peuta, dyplo­mo­wany czło­nek Ame­ri­can Psy­cho­lo­gi­cal Asso­cia­tion oraz spe­cja­li­sta w dzie­dzi­nie lecze­nia uza­leż­nień w Natio­nal Board of Addic­tion Exa­mi­ners.

GAIL NOPPE-BRAN­DON pro­wa­dzi pry­watną prak­tykę tera­peu­tyczną w Nowym Jorku i jest instruk­torką współ­pra­cu­jącą w Cohe­rence Psy­cho­logy Insti­tute oraz cer­ty­fi­ko­waną, zaawan­so­waną prak­tyczką tera­pii kohe­ren­cji.

PAUL SIB­SON (zmarł w 2023 roku) pro­wa­dził prak­tykę w Ken­dall w Wiel­kiej Bry­ta­nii jako licen­cjo­no­wany psy­cho­te­ra­peuta pod auspi­cjami Bri­tish Asso­cia­tion for Coun­se­ling & Psy­cho­the­rapy (BACP) oraz UK Coun­cil for Psy­cho­the­rapy (UKCP).
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij