-
nowość
-
promocja
Trauma oczami dziecka - ebook
Trauma oczami dziecka - ebook
Niezbędny przewodnik po rozpoznawaniu, zapobieganiu i leczeniu traumy u dzieci – od niemowlęctwa po okres dojrzewania.
Co rodzice, pedagodzy i pracownicy ochrony zdrowia mogą zrobić, by skutecznie wspierać najmłodszych w obliczu traumatycznych doświadczeń? Peter A. Levine przedstawia kompleksowe i praktyczne podejście do tematu, który dotyczy znacznie większej liczby dzieci niż moglibyśmy przypuszczać.
Trauma nie jest wyłącznie skutkiem przemocy, nadużyć czy utraty bliskich. Może wynikać także z klęsk żywiołowych, wypadków, procedur medycznych, rozwodu rodziców, a nawet – pozornie błahych – codziennych zdarzeń, takich jak upadek z roweru. Autor pokazuje, w jaki sposób silne przeżycia zapisują się w ciele i układzie nerwowym dziecka, wpływając na jego emocje, zachowanie i rozwój. Nieleczona trauma może prowadzić do lęków, koszmarów sennych, depresji, dolegliwości psychosomatycznych, uzależnień, nadpobudliwości czy agresji.
Bogata w studia przypadków oraz praktyczne ćwiczenia książka ukazuje wrodzoną zdolność dzieci do radzenia sobie z traumą przy odpowiednim wsparciu oraz wyposaża dorosłych w konkretne narzędzia, które pomagają zapobiegać traumie i reagować na jej skutki.
Ta książka tworzy nowy standard, za co powinien być wdzięczny każdy, komu leży na sercu zdrowie i szczęście dzieci.
– Gabor Maté
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Psychologia |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-8382-934-0 |
| Rozmiar pliku: | 2,2 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Podziękowania
_Od Petera A. Levine’a_
Spośród moich nauczycieli żaden nie był tak ważny dla mnie jak dzieci, z którymi pracowałem na przestrzeni wielu lat. Ich odwaga, entuzjazm, spontaniczność, żywiołowość i siła ducha pokazały mi, jak dokonuje się cud uzdrowienia. Dziękuję Maggie za jej niezłomną współpracę, inspirujące partnerstwo oraz pełne pasji oddanie sprawie zdrowia i dobrostanu dzieci. Dziękuję także Lorinowi Hagerowi za pomoc w układaniu wierszyków wykorzystywanych w dalszych częściach książki oraz jedenastoletniej Julianie DoValle za opatrzenie ich ilustracjami. Chciałbym wyrazić wdzięczność Richardowi Grossingerowi, całemu personelowi wydawnictwa North Atlantic Books, a zwłaszcza Kathy Glass i Shannon Kelly za ich fachową i staranną pracę redakcyjną. Na koniec dziękuję samemu sobie za to, że umiałem zaufać swoim marzeniom i intuicjom, oraz moim rodzicom za to, że pomimo własnych problemów robili wszystko, co w ich mocy, by wspierać mój rozwój i edukację oraz rozwijać we mnie kreatywność i podsycać ciekawość światem dookoła.
_Od Maggie Kline_
Przede wszystkim pragnę podziękować Peterowi Levine’owi, mojemu mentorowi od 1994 roku, który nieustannie mnie inspirował i był niezawodnym przewodnikiem. Nauczył mnie ufania swojej intuicji i czerpania mądrości z własnej krynicy. Dary, jakie od niego otrzymałam, powiększone po stokroć, przekazałam dzieciom i rodzinom, którym służę pomocą, i specjalistom, których szkolę. Dziękuję moim rodzicom, Marge i Jimowi, za wszystko, co mi dali. Ojciec nauczył mnie, że praca jest innym sposobem kochania, a matka przekonała, że zostanę pisarką. Chcę również wyrazić moją wdzięczność dzielnym dzieciom, których szczerość, ciekawość, odwaga i spontaniczność tak wiele mnie nauczyły i które zgodziły się, żebym opisała ich historie dla pożytku innych. Nie mogę też pominąć ich rodziców, którzy byli gotowi uczyć się wraz z nimi.
Miałam szczęście pracować w publicznych szkołach Long Beach w Kalifornii, jednego z najbardziej zróżnicowanych etnicznie miast w naszym kraju. Czerpałam siły do pracy, obserwując, jak moi uczniowie pokonują trudności, z którymi na pozór żadne dziecko nie zdołałoby sobie poradzić. Miałam też szczęście poznać oddanych nauczycieli, doradców i dyrektorów szkół, dzięki którym moja praca była zarazem radością. Cieszę się, że mogłam wprowadzić do szkoły Beijo, mojego terapeutycznego psa, by dać pociechę nastolatkom nękanym przez przemoc gangów młodzieżowych.
Pragnę podziękować Kathy Glass, naszej redaktorce, za jej umiejętności, upór i sumienność, dzięki którym ta książka mogła zabłysnąć pełnym blaskiem. Jestem wdzięczna wielu specjalistom, których uczyłam zasad Doświadczania Somatycznego (Somatic Experiencing, SE), za ich szczery entuzjazm i mądrość wzbogacającą moje nauczanie. Dziękuję moim przyjaciołom za wsparcie i dobrą energię, a zwłaszcza Carolyn za podzielenie się ze mną historią, która pod tytułem „Siła spokoju” znalazła się na stronicach tej książki. Na szczególną wdzięczność zasługują liczni przyjaciele SE: Aleksandre Duarte, Patti Elledge i Karen Schanche, za ich bezpośredni wkład w książkę, Abi Blakeslee, Sara Petit, Melinda Maxwell-Smith i John Amadeo za wnikliwe uwagi redakcyjne. Dziękuję także osobom z oddaniem asystującym mi podczas treningów SE.
Na koniec (choć nie na ostatnim miejscu) chciałabym wyrazić głębokie uznanie mojemu synowi Jake’owi, który wymagał, bym dawała z siebie wszystko, okazywał cierpliwość i wybaczał mi pomyłki. Dzięki niemu dowiedziałam się, czego potrzebuje dziecko, i nauczyłam się, jak być lepszą matką. Jestem mu także wdzięczna za bieganie po zakupy, gotowanie i fachową pomoc podczas moich komputerowych kryzysów w trakcie pisania książki.PRZEDMOWA
Przedmowa
Każdego roku ponad cztery miliony dzieci w Stanach Zjednoczonych stają w obliczu traumatycznych zdarzeń1. Ta liczba jest zresztą zaniżona i odpowiadająca rzeczywistości tylko pod warunkiem, że ograniczymy naszą definicję traumy do sytuacji niebudzących wątpliwości, takich jak nadużycia seksualne lub fizyczne, poważne obrażenia cielesne albo utrata czy śmierć bliskiej osoby. Jak pokazują Peter Levine i Maggie Kline w tej przełomowej pracy, istotą traumy nie jest zdarzenie zewnętrzne, lecz sposób, w jaki układ nerwowy dziecka sobie z nim radzi. Z prowadzonych od dziesięcioleci pionierskich prac dr. Levine’a wynika jasno, że długotrwałe negatywne następstwa są skutkiem utrwalenia i zamrożenia nieprzepracowanych emocji wzbudzonych przez nieprzyjemne zdarzenie.
Jako lekarz zajmujący się osobami uzależnionymi od narkotyków codziennie przekonuję się, że wczesne traumatyczne doświadczenia są utrwalone w mózgu i ciele człowieka i „odreagowywane” na zewnątrz w formie przemocy przeciwko innym ludziom albo „do wewnątrz” jako autodestrukcyjne myśli i zachowania. Profilaktyka oraz wnikliwe i nacechowane współczuciem postępowanie z potencjalnymi skutkami traumy są sprawami najwyższej wagi. Obecnie wiemy, że konsekwencje negatywnych doświadczeń wykraczają daleko poza złe wspomnienia czy nieświadomą negatywną dynamikę charakteru. Mogą one spowodować pozostające na całe życie zmiany w chemicznych procesach mózgu i fizjologii organizmu. Doświadczenia tego rodzaju potrafią oddziaływać nawet na nienarodzone jeszcze dziecko. Niedawne badania wykazały, że roczne dzieci kobiet, które będąc w ciąży, przeżyły szok w związku z tragedią 11 września, mają we krwi nienaturalnie wysoki poziom kortyzolu, hormonu stresu2. Liczne badania nad ludźmi i zwierzętami dowodzą, że negatywne doświadczenia u zarania życia mogą prowadzić do naruszenia równowagi elementarnych procesów chemicznych mózgu, które wpływają na nastrój i zachowanie.
„Banalne” codzienne zdarzenia, które uważamy za normalny i nieuchronny element życia, mogą być dla dziecka przeżyciem traumatycznym i im jest ono młodsze, tym mniej istotne i mniej przykre fakty wystarczają, by pozostawić po sobie traumatyczne skutki. Na przykład „niegroźny” upadek może wywołać traumę, jeśli nie pomoże się dziecku w uporaniu się z tym zdarzeniem, zwłaszcza gdy zamiast tego zawstydza się je, bo zareagowało „przesadnie”, albo przypisuje się mu „nadwrażliwość”. Również niekonieczny zabieg medyczny może mieć długofalowe negatywne następstwa, jeśli dziecko nie zostanie odpowiednio przygotowane i wsparte w jego trakcie, a jego reakcje nie bedą przyjmowane z empatią. Jak przekonująco dowodzą Levine i Kline, nasza kultura przyprawia dzieci o traumę na wiele niedostrzegalnych sposobów, od niepotrzebnie inwazyjnych procedur porodowych oraz sformalizowanych, mechanicznych praktyk wychowawczych, po procesy rozwodowe, przy których emocjonalne potrzeby dziecka giną przytłoczone wzajemnymi pretensjami rodziców.
Pozytywnym przesłaniem tej książki jest teza, iż tego rodzaju traumom można zapobiegać i chociaż same traumatyczne zdarzenia są nie do uniknięcia, można uniknąć ich negatywnego wpływu lub przynajmniej go zminimalizować. Sprawą kluczową jest to, by pozwolić dziecku na poddanie się naturalnej emocjonalnej reakcji na trudne przeżycia, a nawet zachęcać je do tego, zamiast podejmować próby kontrolowania i ograniczania tych reakcji, prawić kazania lub rzutować na dziecko własne lęki i uprzedzenia.
Podstawowy przekaz autorów brzmi, że pierwszoplanowym zadaniem rodziców jest wsłuchiwanie się we własny stan emocjonalny, gdyż tylko ich spokojna, kompetentna i opiekuńcza obecność stwarza dziecku przestrzeń do rozładowania jego napięć. To, jacy jesteśmy, jest ważniejsze od tego, co robimy. Ściślej mówiąc, to, jacy jesteśmy w obliczu nieprzyjemnej sytuacji, decyduje zarówno o formie, jak i o wpływie na dziecko tego, co zrobimy. Levine i Kline pozwalają nam uczyć się naszej roli w łagodzeniu traumy pod okiem najlepszych istniejących trenerów: naszych własnych ciał i uczuć.
Technika „uodparniania na traumę”, którą promują Levine i Kline w tej książce, jest bezcenna: rozsądna i prosta, przywiązująca wagę do szczegółów i dobrze uzasadniona. Autorzy zwracają uwagę na dostosowanie proponowanych przez nich zasad do specyficznych potrzeb dziecka na różnych etapach rozwoju, od niemowlęctwa do okresu dojrzewania.
_Trauma oczami dziecka_ nie jest podręcznikiem akademickim – aczkolwiek mogłaby zastąpić wiele takich podręczników – ani poradnikiem radzenia sobie z traumą typu „zrób to sam”. Jest to zbiór nauk spisanych, by obudzić w dorosłych opiekujących się dziećmi, zarówno w rodzicach, jak i zawodowych pedagogach, pełne miłości zrozumienie. To także przewodnik pomagający wspierać dzieci, które bez naszego współczucia i umiejętnej interwencji mogłyby nie poradzić sobie z trudnościami – te bowiem mogą pozostawić rany na całe życie.
Nie wiem, czy można tę książkę z czymkolwiek porównać. O niektórych opracowaniach mówi się, że „przełamują skostniałe formy”. _Trauma oczami dziecka_ tworzy nowy standard, za co powinien być wdzięczny każdy, komu leży na sercu zdrowie i szczęście dzieci.
Gabor Maté
autor książek _Więź. Dlaczego rodzice powinni być ważniejsi od kolegów_
oraz _Kiedy ciało mówi nie. Koszty ukrytego stresu_WPROWADZENIE
Wprowadzenie
Książka ta ma być przystępnym i konkretnym przewodnikiem pomagającym w zapobieganiu dziecięcej traumie i jej leczeniu. Obejmuje podstawowe narzędzia dla rodziców, opiekunów i specjalistów z różnych dziedzin, którzy są oddani pracy z dziećmi w szkołach, szpitalach, placówkach medycznych i gabinetach terapeutów. Oprócz łatwych do przyswojenia zaleceń, które w naszej skomplikowanej rzeczywistości mogą uczynić życie łatwiejszym i bezpieczniejszym, znajdziesz tu liczne przykłady zaczerpnięte z ogromnej praktyki zawodowej autorów.
W swoich pracach dr Peter A. Levine opiera się na wiedzy z dziedziny biofizyki, psychofizjologii i psychologii. Jego nowatorskie teorie zrodziły się z wnikliwej obserwacji instynktownego zachowania dzikich zwierząt w ich naturalnym środowisku. Zauważył, że posiadają one wrodzoną odporność na objawy traumy, i poświęcił kilkadziesiąt lat na rozwijanie i dopracowanie metody określanej jako Doświadczanie Somatyczne (Somatic Experiencing, SE), stworzonej na podstawie badań świata przyrody.
Wyjątkowe podejście dr. Levine’a do zagadnień traumy zostało powszechnie docenione w kraju i na świecie, zarówno w kręgach specjalistów, jak i wśród szerokiej publiczności. Jego bestsellerowa książka _Obudźcie tygrysa. Leczenie traumy_ została przetłumaczona na jedenaście języków. Opublikował również prace _Uleczyć traumę. 12-stopniowy program wychodzenia z traumy_, _It Won’t Hurt Forever: Guiding Your Child Through Trauma_ oraz _Sexual Healing: Transforming the Sacred Wound_, dwie ostatnie jako programy audio w firmie Sounds True. Doktor Levine często występuje w roli prelegenta, wykładowcy i doradcy. Jest konsultantem The Meadows, czołowego ośrodka stacjonarnego leczenia uzależnień w Arizonie. Przewodzi obywatelskim inicjatywom na rzecz społeczności straumatyzowanych przez wojny lub katastrofy naturalne. Jego profesjonalny program szkoleniowy jest coraz bardziej popularny na całym świecie.
Maggie Kline od blisko trzydziestu lat z zaangażowaniem pomaga dzieciom w różnym wieku jako nauczyciel, psychoterapeuta i psycholog szkolny. Wiadomości uzyskane ponad dziesięć lat temu od dr. Levine’a okazały się dla niej brakującym elementem układanki, co pozwoliło jej na stworzenie łagodnej, a jednak skutecznej metody postępowania z traumą, przekraczającej bariery kulturowe, etniczne, religijne i społeczno-ekonomiczne. Maggie twórczo integruje sztukę, zabawę, poezję i literaturę z Doświadczaniem Somatycznym. Stosuje wiedzę czerpaną z SE w prywatnej praktyce, w publicznym systemie oświaty i w kontaktach z rodzicami. Oferuje również szkolenia z zakresu Doświadczania Somatycznego jako starszy pracownik stworzonej przez dr. Levine’a Fundacji Wzbogacania Człowieczeństwa (Foundation for Human Enrichment, FHE), prowadząc w niej program certyfikacji profesjonalistów. Maggie uczestniczyła w działaniach mających na celu złagodzenie traumy u mieszkańców Tajlandii po niszczącym tsunami z 2004 roku. Współpracuje z Peterem Levine’em przy jego programach szkoleniowych wydawanych przez Sounds True i wspólnie z nim napisała artykuł _It Won’t Hurt Forever – Guiding Your Child Through Trauma_ (To nie musi boleć na zawsze – jak przeprowadzić dziecko przez traumę), który zamieszczono w magazynie „Mothering” (styczeń/luty 2002).
Bodźcem do działania jest dla Petera i Maggie serdeczne pragnienie, by złagodzić niepotrzebne cierpienie niezliczonych dzieci na całym świecie, których życiem wstrząsnęły przeżycia tak silne i przytłaczające, że nie dałaby sobie z nimi rady większość dorosłych. Rozumiejąc, że trauma rodzi przemoc, a przemoc rodzi traumę, autorzy prezentują wiedzę, przykłady oraz zasady postępowania pozwalające przerwać to błędne koło. Kiedy wewnętrzny zamęt zamienia się w spokój, dziecko może rozwinąć silne poczucie tożsamości, zyskując arenę, na której mogą być tym wszystkim, czym zechcą. W swoim wszechstronnym poradniku autorzy zachęcają czytelnika do tworzenia „opiekuńczych społeczności” stymulujących i wzmacniających naturalną dziecięcą odporność. Wzywają społeczności lokalne, szkoły, szpitale i przychodnie do zapewnienia dzieciom „szczypty prewencji”, niezbędnej, by falę rozpaczy skierować w nowym kierunku.
Książka oferuje obiecującą alternatywę dla „odreagowywania” traumy, czy to wewnętrznego w postaci stanów lękowych lub chorób, czy zewnętrznego w formie nadaktywności i agresji skierowanej przeciwko innym, które niestety są dziś dominującą reakcją na powszechną traumatyczną stymulację. Peter i Maggie zapraszają cię, byś połączył się z nimi we wspólnym marzeniu o nowej tkance społecznej, która dzięki zastosowaniu proponowanych tu narzędzi interwencji sprawi, że dzieci na całym świecie będą mogły naprawdę być dziećmi.
STRONA FUNDACJI NA RZECZ WZBOGACANIA CZŁOWIECZEŃSTWA: WWW.TRAUMAHEALING.COM.PRZEGLĄD TREŚCI KSIĄŻKI
Przegląd treści książki
W książce _Trauma oczami dziecka_ przedstawiono krok po kroku zastosowanie w praktyce „pakietu pierwszej pomocy emocjonalnej” wobec dzieci po traumatycznym, przytłaczającym przeżyciu. Książka jest adresowana do szerokiego kręgu odbiorców, lecz jej poszczególne rozdziały mogą być szczególnie przydatne określonym grupom: rodzicom, pedagogom lub lekarzom.
Trauma u dziecka nie musi wynikać ze szczególnie dramatycznych doznań, takich jak nadużycia seksualne czy przemoc. Może być skutkiem zdarzeń, których następstwa są często lekceważone, na przykład niezbyt poważnych wypadków samochodowych, inwazyjnych procedur medycznych, rozwodów lub separacji rodziców, a nawet czegoś tak na pozór błahego jak upadek podczas jazdy na rowerze. Te powszechne doświadczenia bywają ignorowane jako coś zwyczajnego i nie rozważa się ich możliwych traumatycznych konsekwencji. Niezależnie od tego, jaka będzie przyczyna traumy, możemy się pocieszyć, że nie tylko jest ona uleczalna, lecz również można jej zapobiegać, stosując narzędzia opisane w tej książce.
Książka zrodziła się z pragnienia autorów, by ograniczyć niepotrzebne cierpienia dzieci dzięki stworzeniu praktycznych metod zapobiegania traumom i ich leczenia, dostępnych dla rodziców. Opierając się na blisko czterdziestu latach badań i doświadczeń, dr Levine stawia tezę, iż trauma ma podstawy fizjologiczne. Najprościej rzecz ujmując, chodzi o to, że w obliczu zagrożenia często nie ma czasu na namysł, więc nasze pierwsze reakcje są instynktowne. Rodzimy się z określonymi mechanizmami obronnymi służącymi przeżyciu. Ten punkt widzenia opiera się w znacznym stopniu na wiedzy biologicznej dr. Levine’a, ale jego szczególne podejście wynika z badań nad zachowaniem zwierząt w ich naturalnym środowisku. To zagadnienie, szczegółowo omówione w książce _Obudźcie tygrysa_, zostaje opisane w rozdziale pierwszym książki.
Związek między zachowaniem zwierząt a zjawiskiem traumy u ludzi Levine zauważył po raz pierwszy pod koniec lat sześćdziesiątych, kiedy obserwował przebywające na wolności zwierzęta drapieżne, stale stykające się z zagrożeniami, a rzadko doznające traumy. Dalsze badania tego zjawiska doprowadziły go do odkrycia wrodzonej zdolności zwierząt do „otrząsania się” z konsekwencji zagrażających życiu wydarzeń bez przewlekłych efektów wtórnych. Badania nad ludzkim mózgiem kazały mu zastanowić się, czy ludzie posiadają tę samą wrodzoną zdolność co zwierzęta, a jeśli tak, to z jakiego powodu z niej nie korzystają (lub ją lekceważą). Rozległa praktyka kliniczna wyraźnie wskazywała na trafność tej teorii. Doktor Levine stwierdził, że przy odpowiednim nastawieniu również istoty ludzkie mogą „otrząsać się” ze skutków potencjalnie przytłaczających przeżyć i wracać po nich do normalnego życia. Ustalił, że jeśli nie przepracowuje się takich zdarzeń, degradujące skutki traumy kumulują się z czasem i ujawniają dużo później, gdy sam nieprzyjemny incydent został już zapomniany. Zauważył też, że ta sytuacja często przejawia się jako powolna, ale systematyczna utrata poczucia sprawczości u dziecka i obniżenie jego dobrostanu. Jeśli rozumiemy fizjologiczny (a w mniejszym stopniu psychologiczny) aspekt traumy i zajmujemy się nim, negatywne zdarzenia, które zwykle osłabiają u dziecka potencjał pełni życia, możemy przekształcić w doświadczenie pozwalające zwiększyć jego odporność oraz wiarę w swoje umiejętności i możliwości.
Książka ta jest tym bardziej potrzebna, że profesjonaliści nie w pełni doceniają, a nawet lekceważą skumulowany efekt nieprzepracowanych „zwykłych” zdarzeń, który może być równie niszczący jak skutki naprawdę dramatycznych przeżyć. Oczywiście istnieje kilka publikacji dotyczących pierwszej pomocy medycznej dla dzieci, niemniej jednak żadna z nich nie poświęca uwagi pomocy „emocjonalnej” w potencjalnie traumatyzujących okolicznościach. Praca _A Parent’s Guide to Medical Emergencies: First Aid for Your Child_ (Poradnik dla rodziców w nagłych przypadkach medycznych: pierwsza pomoc dla waszego dziecka), bestseller autorstwa Janet Zand, Rachel Walton i Boba Roundtree zawiera napisany przez dr. Levine’a rozdział zatytułowany „Understanding Childhood Trauma” (Zrozumienie traumy z dzieciństwa).
Chociaż w obiegu można znaleźć wiele książek zajmujących się emocjonalnymi reakcjami dzieci na utratę bliskich, rozwód czy osamotnienie, to brakuje podręczników, z których rodzice i profesjonaliści mogliby nauczyć się, jak w łagodny sposób przeprowadzić dziecko przez wstrząs spowodowany przez takie czy inne przytłaczające doświadczenie życiowe. Nawet publikacje dla profesjonalistów opublikowane w ciągu minionych dwóch dekad pomijają elementarny składnik fizjologiczny, co czyni prace dr. Levine’a (i tę książkę) czymś tak wyjątkowym. Leczenie ran zadanych przez traumę z fizjologicznej perspektywy przesuwa punkt ciężkości z narracji dotyczącej zdarzenia na ignorowaną wcześniej „historię” toczącą się w samym organizmie.
Wywody zawarte w książce są ilustrowane konkretnymi przykładami traumatycznych zdarzeń z codziennego życia. Omawiane są także powszechne sytuacje, które mogą mieć traumatyzujące działanie, i sposoby zapobiegania takim skutkom. Upadki, wypadki samochodowe, zabiegi chirurgiczne i dentystyczne, topienie się, nagłe rozstania (np. rozwód lub śmierć rodziców, porzucenie), katastrofy naturalne, obserwowanie aktów przemocy – wszystko to jest potencjalnie traumatyzujące dla dzieci. Aczkolwiek część tych zwyczajnych zdarzeń zazwyczaj nie owocuje traumą, troskliwi rodzice powinni dostrzegać u dziecka objawy wskazujące, że to, co mogłoby uchodzić za „drobną przykrość”, jest dla niego emocjonalnie przytłaczające. Dysponując taką wiedzą, potrafią pomóc „zagrożonemu” dziecku w przejściu przez jego własny, wrodzony proces leczenia. Książka zawiera również wyczerpujące informacje o sposobach zmniejszania podatności dzieci na napaść seksualną.
Poza opisami przypadków w książce zamieszczono również propozycje ćwiczeń, dzięki którym rodzice i dzieci mogą zdobyć własne doświadczenia w omawianej dziedzinie. Ich zadaniem jest wytworzenie u dziecka poczucia wolności i sprawczości, które rodzi się dzięki „dostrojeniu się” do własnych stanów wewnętrznych i wyczuwaniu zachodzących w nich zmian. Jeśli dorośli zrozumieją mechanizm działania wstrząsu, strachu i zahamowań, nietrudno im będzie odpowiednio pokierować dzieckiem.
Rola dorosłych przypomina pod wieloma względami plaster opatrunkowy. Plaster nie leczy rany, ale zabezpiecza ją, umożliwiając ciału posłużenie się jego naturalną mądrością. Ponieważ dzieci są wysoce wyczulone na stany emocjonalne dorosłych, ważne jest, by ci ostatni zachowali względny spokój, byli opanowani i otwarci na potrzeby swoich dzieci. W książce przedstawiono krok po kroku zasady postępowania, dzięki którym rodzice mogą być dobrym „opatrunkiem” na dziecięce rany.
_Trauma oczami dziecka_ zawiera również ilustrowany rozdział z rymowankami, które rodzice, nauczyciele, pracownicy pomocy społecznej, pielęgniarki i inni przedstawiciele służb medycznych mogą czytać małym dzieciom. Można je wykorzystać, gdy przygotowuje się dziecko do niezbędnych zabiegów medycznych lub pomaga się mu pozbierać po przytłaczających lub bolesnych doświadczeniach, by nie rozwinęły się trwałe konsekwencje traumy. Taką aktywność można podejmować w kontakcie z dzieckiem sam na sam, z małymi grupami, a nawet z całą klasą szkolną.
Dzieci dysponują wrodzoną odpornością i są w stanie przetrzymać przytłaczającą traumę lub uraz. Posługując się wskazówkami zawartymi w tej książce, rodzice i inne osoby dorosłe mogą zapobiegać rozwijaniu się u nich traumatycznych reakcji. Książka pomoże także w pozbywaniu się pozostałości traumy spowodowanej przez minione doświadczenia, zarówno uświadamiane, jak i zapomniane. Prewencja oraz odpowiednie postępowanie z bieżącą i dawną traumą wzmacnia naturalną odporność dzieci i pozwala im zachować się rozsądniej i skuteczniej w trudnych sytuacjach, do których może dojść w przyszłości. Jeśli przejawy traumy nie znikają pomimo wsparcia rodziców, pożądane jest skorzystanie z profesjonalnej pomocy.Rozdział trzeci. Oznaki i symptomy traumy u dzieci
Rozdział trzeci
Oznaki i symptomy traumy u dzieci
Odzyskała syna, ale pod wieloma względami był to już inny chłopiec. Postrzegała go niczym skorupkę jajka, coś twardego, ale kruchego.
Wyjątek z opowieści o chłopcu, który w 2003 roku został porwany w Kolumbii, „Los Angeles Times”, 31 grudnia 2003
Dramatyczne zdarzenie, takie jak porwanie, pociąga za sobą zróżnicowane, ale przewidywalne symptomy. Matka z powyższego cytatu opowiadała w dalszym ciągu, że jej czteroletni synek Oscar doznawał koszmarów sennych, w których jacyś mężczyźni rozpruwali mu brzuch i wypychali go czymś. Zauważyła gorzko:
Jego twarz to scena, na której grają łamiące serce emocje. Czasami sprawia wrażenie samotnego, zagubionego dziecka. Kiedy indziej jest smutny, w spojrzeniu widać przygnębienie. W jeszcze innych chwilach z jego twarzy bije przerażenie, jak u dziecka, które właśnie obudziło się z koszmarnego snu, oszołomione tym, co widziało. Niewiele mówi o dniach spędzonych w samotności.
W jaki sposób trauma może przejawiać się u naszych dzieci? Co możemy zaobserwować lub wyczuć? Czy zdarzenia bardziej „pospolite” niż porwanie, choć też przerażające, również mogą pozostawić po sobie traumatyczne ślady? Jeśli twoje dziecko źle się zachowuje, to po czym możesz poznać, czy jest to „odreagowanie” traumy czy zwykła swawola? W tym rozdziale rozważymy tego rodzaju zagadnienia i udzielimy odpowiedzi na powyższe pytania, wspierając się konkretnymi przykładami. Dowiesz się, jakie elementarne objawy wskazują na traumę oraz jakie mogą się pojawić, jeśli dziecko nie otrzyma „pierwszej pomocy” zapobiegającej pogłębianiu się rozstroju.
Wyjaśnimy także, dlaczego u niektórych dzieci występują przewlekłe symptomy, takie jak natrętne wspomnienia, złe sny czy wybuchy złości, które zaburzają ich relacje społeczne, zdolność do nauki i zdrowie, podczas gdy inne dzieci w podobnej sytuacji nie ponoszą większego uszczerbku.
Uniwersalne objawy traumy
Zarówno u osoby dorosłej, jak i u dziecka wkrótce po przeżyciu wstrząsu przekraczającego ich granice tolerancji pojawiają się charakterystyczne objawy. Są to: (1) nadmierne pobudzenie, (2) kurczenie się, (3) dysocjacja i (4) uczucie otępienia i zamknięcie się w sobie („zamrożenie”), co skutkuje poczuciem bezradności i braku nadziei. Wymienione reakcje to symptomy uniwersalne, charakterystyczne reakcje umysłu i ciała. Stanowią jednoznaczny sygnał traumy.
Wszystkie dzieci, szczególnie najmłodsze, zdradzają też objawy znacząco odmienne od występujących u dorosłych. Wynika to z kombinacji takich czynników jak wczesny etap rozwojowy mózgu, mniej rozwinięta zdolność postrzegania i rozumowania, nie w pełni ukształtowana osobowość oraz uzależnienie od dorosłych opiekunów i przywiązanie do nich. W połączeniu z ograniczonymi umiejętnościami motorycznymi i językowymi sprawia to, że dziecko ma mniejsze możliwości reagowania i radzenia sobie z problemem. Ponadto dorosły, dysponujący dojrzałym mózgiem, ma dostęp do zasobów pozwalających zredukować stres i niepokój. Może na przykład wybrać się na wycieczkę poza miasto, spotkać się z przyjaciółmi, poćwiczyć na siłowni, prowadzić dziennik, podjąć psychoterapię lub zapisać się na warsztaty (jogi, aikido lub tai chi). Wszystko to są zdrowe opcje pomagające uporać się z emocjami i innymi symptomami.
Dzieci natomiast są całkowicie uzależnione od swoich wychowawców, którzy muszą „odczytywać” i zaspokajać ich potrzebę bezpieczeństwa, wsparcia, opieki, samoregulacji i uspokojenia. Jeśli dorosły nie stworzył sobie własnych, zdrowych zasobów i nie dysponuje systemem wsparcia, do którego mógłby sięgnąć, może odreagowywać traumę, nadużywając narkotyków lub alkoholu, znęcając się nad rodziną, wybuchając nagłą złością w miejscu pracy lub narażając się na niebezpieczne sytuacje. Nasze dzieci też odreagowują! Czasem jest to dla nich jedyny sposób wysłania sygnału: POMOCY! Jeśli nie odreagowują „na zewnątrz”, to często odreagowują „do wewnątrz” i wtedy opiekun otrzymuje subtelne sygnały, że coś jest nie w porządku. Symptomy zarówno uzewnętrznianych, jak i zinternalizowanych emocji i zachowań opiszemy na tych stronach, ilustrując je przykładami z życia. Umiejętność ich rozpoznawania jest ważna, jeśli mamy udzielać dzieciom pomocy.
Zanim zagłębimy się w szczegółowe omawianie sposobów, którymi dzieci dają nam znać, że czują się skrzywdzone, musimy zaznaczyć, że niektóre objawy traumy są _normalną_ reakcją na przytłaczające okoliczności. Wysokie pobudzenie oraz zamknięcie się w sobie (gdy nie ma możliwości ucieczki) to wbudowane w nas biologiczne mechanizmy służące przeżyciu. Ten system ochronny ma jednak działanie ograniczone w czasie. Nasze ciała są zaprogramowane na powrót do normalnego rytmu życia, gdy tylko niebezpieczeństwo przeminie.
Jeśli jednak podwyższona energia zgromadzona w celu obrony przed zagrożeniem nie zostanie „zużyta”, to w dalszym ciągu postrzegamy rzeczywistość tak, jakby niebezpieczeństwo było wciąż obecne. Ponieważ niemowlęta i małe dzieci w niewielkim stopniu są zdolne do samoobrony, są bardziej niż dorośli podatne na gromadzenie nadmiaru wysokiej energii pobudzenia. Jeśli nie otrzymają konkretnej i właściwie skierowanej pomocy dorosłych opiekunów, zbędna energia w końcu wyładuje się w postaci najróżniejszych zachowań i symptomów. Pamiętajmy, że dzieci mają bardzo ograniczony repertuar zachowań pozwalających radzić sobie z życiowymi trudnościami i stresem.
Rozważmy przykład trzyletniego Jareda, który był świadkiem wypadku samochodowego i tego samego dnia o drugiej w nocy obudził się cały przerażony. To zaburzenie snu – cechujące się niedającym się ukoić płaczem, niespokojnymi ruchami (wierceniem się i kopaniem) oraz reakcjami układu autonomicznego w postaci przyspieszonego oddechu, szybkiej akcji serca i pocenia się – to pierwszorzędna ilustracja objawów nadmiernego pobudzenia dziecka. W świecie realnym jest już dawno po wypadku, uszkodzone samochody odholowano i nikt nie poniósł poważnych obrażeń. Rzeczywistość Jareda jednak jest zupełnie inna. Wcześniejsze pobudzenie ujawniło się dopiero najbliższej nocy (a mogło to się stać jeszcze później), a następnie doprowadziło do wybuchu złości. Jared obudził się w panice, jak gdyby nadal słyszał pisk hamulców i trzask zgniatanego metalu, czuł zapach nadpalonej gumy i widział latające odłamki szyby!
Początkowe, uniwersalne reakcje na szok są zwykle oczywiste. Bywają jednak objawy bardziej nieuchwytne, zwłaszcza gdy nie wiemy, na co zwracać uwagę. Rodzice często są pełni obaw przed najgorszym, a jednocześnie żyją nadzieją, że wszystko skończy się dla dziecka dobrze. Ponieważ zarówno dorośli, jak i dzieci doznają silnych emocji, w „gorącym” momencie łatwo jest przegapić ważne oznaki. Co ciekawe, doskonałe odbicie oznak cielesnych, których powinniśmy wypatrywać, stanowią popularne przenośnie. Zwroty w rodzaju: „sztywny ze strachu”, „oniemiały”, „pogrążony w smutku”, „biały jak papier”, znajdziemy w każdym języku. Obrazują one w dosłowny sposób reakcje fizjologiczne zachodzące w mózgu i ciele.
Na następnych stronach przedstawimy wszystkie początkowe objawy traumy, tak jak może ich doświadczać dziecko. Dla jasności opisujemy każdy z nich osobno, ale elementarne sygnały reakcji traumatycznej często występują równolegle. Z uwagi na to, że dzieci różnią się temperamentem, wiekiem i wrażliwością, a incydenty mogą być różnego rodzaju, łatwiej ci będzie rozpoznawać poszczególne symptomy, rozpatrując je po kolei.
Ze względu na młody wiek i niższy poziom rozwoju poznawczego, społecznego i emocjonalnego symptomy traumy przejawiają się u dzieci inaczej niż u dorosłych i różnie w zależności od etapu rozwojowego. Biorąc to pod uwagę, opiszemy je osobno dla trzech etapów: (1) od niemowlęctwa do czasu przedszkola, (2) wiek szkolny, (3) okres dojrzewania. Pamiętaj, że są to szerokie ramy, które w znacznym stopniu nakładają się na siebie i różnicują w zależności od temperamentu dziecka, jego dojrzałości i innych cech indywidualnych. Zwróć uwagę, że istnieją również podobieństwa objawów występujących u dorosłych i dzieci, zwłaszcza w okresie dojrzewania. Badania wykazały też pewne różnice między chłopcami i dziewczynkami i w razie potrzeby trzeba je brać pod uwagę.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki