Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

Ukryte przyczyny depresji, stanów lękowych i wypalenia - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
19 stycznia 2026
54,50
5450 pkt
punktów Virtualo

Ukryte przyczyny depresji, stanów lękowych i wypalenia - ebook

Czujesz się przytłoczony, dopada cię niepokój, stany lękowe i brak motywacji? Depresja i wypalenie to nie wyrok – często wynikają z ukrytych czynników, które można wyeliminować. Autor, naturopata i ekspert w zakresie rozwoju osobistego, ujawnia prawdziwe przyczyny depresji, pokazuje skuteczne sposoby na stres i podaje praktyczne narzędzia, by poprawić zdrowie psychiczne. Dowiesz się, jak dieta dla mózgu, zmiana nawyków i praca nad sobą mogą zmniejszyć zaburzenia emocjonalne i choroby związane z psychiką. Odkryjesz, jak odzyskać energię, radość i równowagę oraz zapobiec nawrotom kryzysów. Książka daje nadzieję, motywuje do działania i pokazuje, że droga do pełni sił jest w zasięgu ręki. To praktyczny przewodnik dla każdego, kto chce zrozumieć siebie i odzyskać kontrolę nad swoim życiem.

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Spis treści

Wstęp

Rozdział 1. Fakty i mity na temat depresji i wypalenia

1.1. Psychiczne przyczyny wypalenia i depresji są zupełnie różne

1.2. Depresja – sprawdzamy fakty

1.3. Wypalenie – sprawdzamy fakty

Rozdział 2. Dziesięć najczęstszych przyczyn depresji

2.1. Przyczyna pierwsza: Negatywne myślenie i defensywny pesymizm

2.2. Przyczyna druga: Brak aktywności fizycznej prowadzi do obniżenia poziomu neurotroficznego czynnika pochodzenia mózgowego (BDNF) i zwiększenia stężenia kynureniny

2.3. Przyczyna trzecia: Częste działania niepożądane występujące przy stosowaniu popularnych leków

2.4. Przyczyna czwarta: Niezdiagnozowane nietolerancje pokarmowe

2.5. Przyczyna piąta: Niedobór minerałów, pierwiastków śladowych i witamin

2.6. Przyczyna szósta: Przewlekłe stany zapalne

2.7. Przyczyna siódma: Zmiana zachowań społecznych spowodowana mediami społecznościowymi i telefonami komórkowymi

2.8. Przyczyna ósma: Nierozpoznane lub nieprawidłowo leczone zaburzenia lękowe

2.9. Przyczyna dziewiąta: Zaburzenia snu i nieprawidłowe nawyki związane ze snem

2.10. Przyczyna dziesiąta: Traumatyczne doświadczenia i wyparta żałoba

Rozdział 3. Moc fałszywych przekonań

3.1. Rozpoznawanie i zmiana ograniczających przekonań poprzez terapię

3.2. Co możemy zrobić, jeśli nie możemy skorzystać natychmiast z terapii?

Rozdział 4. Dziesięć najczęstszych przyczyn wypalenia zawodowego

4.1. Przyczyna pierwsza: Nierozpoznani złodzieje energii i czasu

4.2. Przyczyna druga: Pułapka fachowca-przedsiębiorcy

4.3. Przyczyna trzecia: Perfekcjonizm i samowyzysk

4.4. Przyczyna czwarta: Zastępcze przyjemności i nierozpoznane wąskie gardła

4.5. Przyczyna piąta: Syndrom ratownika

4.6. Przyczyna szósta: Ciągłe porównywanie się do innych

4.7. Przyczyna siódma: Praca i podstawowe potrzeby psychiczne nie pasują do siebie

4.8. Przyczyna ósma: Zaburzenia metabolizmu komórkowego spowodowane problemami odcinka szyjnego kręgosłupa

4.9. Przyczyna dziewiąta: Narkotyki: kokaina, MDMA, amfetamina i marihuana

4.10. Przyczyna dziesiąta: Nadużywanie alkoholu

Rozdział 5. Nowy start dla mózgu: jak małe błędy mogą spowodować awarię systemu i jak przeprowadzić prawdziwy restart

5.1. Ingerowanie w dzieło Boże

5.2. To, co najważniejsze w walce z depresją i wypaleniem zawodowym

5.3. Twoja osobista lista zadań do delegowania

5.4. Błąd polegający na chęci „dotarcia” do jakiegoś miejsca

5.5. Pomoce dodatkowe

Rozdział 6. Pięć niezwykłych metod, dzięki którym można szybko przezwyciężyć depresję

6.1. Sztuczka z językiem obcym

6.2. Pudełko pierwszej pomocy

6.3. Siła reframingu

6.4. Używaj swojego mózgu jak wyszukiwarki Google

6.5. Wyjście z pułapki uogólnień

Posłowie

Bibliografia

Kategoria: Zdrowie i uroda
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-8429-093-4
Rozmiar pliku: 3,5 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

WSTĘP

Osoby cierpiące na depresję czy wypalenie często doświadczają poczucia samotności, bezsilności i wewnętrznej pustki. Głęboki, pozornie nieuzasadniony smutek, połączony z poczuciem, że nie jest się już w stanie sprostać niczemu ani niczyim oczekiwaniom, potrafi wyniszczyć człowieka od środka. Jednakże to ogromne psychiczne cierpienie spotyka nie tylko osoby dotknięte chorobą. Odczuwają je również ich partnerzy, rodzice, dzieci, przyjaciele i koledzy z pracy. Dotychczas mogli oni bowiem jedynie bezradnie patrzeć na to, jak ich ukochana i ważna dla nich osoba coraz bardziej się zmienia, traci całą radość z życia i zamyka się w sobie. Dlatego ta książka jest skierowana nie tylko do osób zmagających się chorobą, ale także do wszystkich, którzy chcą pomóc ukochanej osobie wrócić do życia. Nawet jeśli w tej chwili nie wydaje się to możliwe, to wiedz, że możesz zrobić więcej, niż myślisz!

A jeśli sam od dłuższego czasu zmagasz się z depresją, to możliwe, że podejmowałeś już wiele prób walki, jednak bez widocznej poprawy. W najgorszym wypadku powiedziano ci, że jeśli raz zachorujesz na depresję, to będzie ona stale powracać. Mogę cię jednak zapewnić, że to nieprawda. Jako młody człowiek także cierpiałem na ciężką postać depresji, a dodatkowo wieku 41 lat musiałem walczyć z pełnoobjawowym syndromem wypalenia. Jednak już wtedy podejrzewałem, że wiele terapii proponowanych mi wówczas przez bardzo oddanych lekarzy, nie było, przynajmniej dla mnie, właściwych. Za każdym razem intuicyjnie szukałem i odnajdywałem własną drogę wyjścia z psychicznego dołka, prowadzącą ku lżejszemu, lepszemu życiu. Dziś, jako terapeuta z wieloletnim doświadczeniem, wiem dobrze, że do leczenia zarówno depresji, jak i zespołu wypalenia, używa się nieodpowiednich metod w niewłaściwych obszarach. Zamiast badać i leczyć prawdziwe przyczyny, coraz częściej zwalcza się jedynie symptomy, a to niestety nie stanowi drogi do pełnego wyzdrowienia.

Istnieje jednak wiele osób, którym udało się znaleźć własny sposób na pokonanie depresji i wypalenia. W tej książce przedstawię konkretne przykłady pokazujące jak można tego dokonać. Czasami wystarczy zmiana leku lub rezygnacja z danej grupy produktów spożywczych, aby depresja ustąpiła w ciągu kilku tygodni. Często jednak za kryzysem psychicznym nie stoi jeden, główny powód, lecz cała seria drobnych czynników, które wzajemnie się potęgują. Każdy z nich oceniany osobno, wydaje się być niegroźny, dlatego podczas terapii są często pomijane. Jednak występując jednocześnie, mogą sprawić, że nawet silni i z natury pogodni ludzie w ciągu zaledwie kilku tygodni stają się cieniami siebie samych. Proste testy i liczne analizy konkretnych przypadków opisane w tej książce, pozwolą ci ocenić, czy takie wieloczynnikowe przyczyny mogą występować również u ciebie i pokażą, jak najlepiej z nimi postępować.

Najważniejszym zadaniem tej książki jest pomoc czytelnikowi w samodzielnym radzeniu sobie z problemem. Jestem jednak w pełni świadomy tego, że dla osób dotkniętych depresją nawet najmniejsze kroki mogą stanowić ogromny wysiłek. Dlatego moim celem było sformułowanie możliwie jasnych i prostych sposobów działania, które pozwolą szybko odczuć wyraźne złagodzenie objawów depresji. To, czy uda ci się tego dokonać samodzielnie, czy też początkowo będziesz potrzebować wsparcia bliskich, zależy oczywiście w dużej mierze od tego, jak długo już tkwisz w psychicznym kryzysie. Tak czy inaczej, wiedza zawarta w tej książce może pomóc ci wreszcie odnaleźć prawdziwe przyczyny depresji i wypalenia oraz nauczyć się odpowiednio z nimi postępować. Najczęściej nie są to duże, a raczej liczne małe kroki w drodze do życia pełnego radości i beztroski. I właśnie tego życzę ci z całego serca.

Klaus BernhardtROZDZIAŁ 1
FAKTY I MITY NA TEMAT DEPRESJI I WYPALENIA

Depresja nie jest przyczyną smutku i rozpaczy. To tylko nazwa, hasło, pod którym zebraliśmy grupę pacjentów z podobnymi objawami, aby móc wszystkich leczyć tymi samymi lekami. Masz depresję, więc weź antydepresanty! Przypadek odhaczony. Następny, proszę.

dr Mark Hyman

Słowa amerykańskiego lekarza i autora bestsellerów, doktora Marka Hymana, trafnie opisują to, dlaczego jedna z najczęściej stosowanych metod leczenia depresji często nie przynosi oczekiwanego efektu. I jakby tego było mało, ta sama grupa leków przepisywana jest pacjentom, u których zdiagnozowano: wypalenie, zaburzenia lękowe, zaburzenia odżywiania i snu, przewlekłe bóle, wypadnięcie dysku, stresowe nietrzymanie moczu, przedwczesny wytrysk, a także wiele innych problemów psychicznych i fizycznych.

Jednak jak bardzo fascynująca by nie była myśl o tym, że poprzez manipulację kilku neuroprzekaźników w mózgu moglibyśmy wyleczyć dziesiątki chorób jednocześnie, to jest ona równie nierealna, ponieważ rzadko która z wymienionych chorób ma tylko jedną jedyną przyczynę. W rzeczywistości mamy do czynienia z psychicznymi i fizycznymi reakcjami na różnorodne niedobory oraz sytuacje stresowe. Oprócz psychoterapii i zmiany obciążających czynników w życiu codziennym, istnieje jeszcze wiele innych możliwości, które również mogą okazać się ważne i pomocne. Dlatego też jedni korzystają ze specjalnych technik mentalnych, aby wydostać się z błędnego koła ruminacji, podczas gdy innym wystarczy jedynie nieco więcej aktywności fizycznej i światła słonecznego, by znów odzyskać równowagę. Do tego możemy spotkać wielu ludzi, którzy na leki i konkretną żywność reagują odwrotnie do zamierzonego efektu. Już sam niedobór lub nadmiar niektórych mikroelementów może doprowadzić do wystąpienia objawów depresji, lęków i wypalenia. To samo dotyczy nierozpoznanych stanów zapalnych w organizmie oraz zaburzonego metabolizmu komórkowego spowodowanego urazem odcinka szyjnego kręgosłupa.

Kto zatem chce leczyć tak wiele różnych przyczyn jedynie za pomocą kilku tabletek, ten często nie tylko ignoruje prawdziwe źródła choroby, ale wręcz prowokuje pojawienie się kolejnych, niekiedy poważnych problemów.

Nieważne czy mówimy tu o antydepresantach, beta-blokerach, środkach uspokajających, tabletkach na nudności i wymioty czy innych lekach – zbyt często leczymy jedynie objawy, podczas gdy prawdziwe przyczyny pozostają nierozpoznane. Takie działanie można porównać do sytuacji, w której podczas pożaru mieszkania próbowałbyś wyłączyć jedynie irytujący sygnał czujnika dymu, podczas gdy samo mieszkanie nadal trawiłby ogień. Tylko ten, kto potrafi odróżnić same objawy (jak czujnik dymu) od prawdziwych przyczyn depresji czy wypalenia (pożar w mieszkaniu) może zapobiec powrotom problemów psychicznych.

Dlatego dobrze jest czasem przyjąć tę czy inną dobrą radę z pewną dozą dystansu. W końcu znamy takie przypadki w historii medycyny, kiedy to rzekomo sprawdzone metody z czasem okazały się błędne, a nawet szkodliwe. Problem pojawia się już na etapie rozróżnienia między wypaleniem a depresją.

Eksperci też nie zawsze są co do tego zgodni, kiedy mamy do czynienia z jednym, a kiedy z drugim przypadkiem. Typowymi objawami wypalenia są między innymi: uczucie przygnębienia, brak zainteresowań, koncentracji i motywacji do podejmowania działań.

A przecież takie same objawy odczuwają osoby cierpiące na depresję. Czy zatem wypalenie jest jedynie „bardziej modnym” określeniem depresji, jak twierdzą niektórzy? W żadnym wypadku! Dlatego stanowczo odradzam traktowania ich na równi.

1.1
Psychiczne przyczyny wypalenia i depresji są zupełnie różne

W moim gabinecie spotykam przede wszystkim dwa typy ludzi: u jednych depresja rozwija się mniej więcej bezpośrednio, podczas gdy drudzy najpierw cierpią na objawy wypalenia, które następnie przeradza się w depresję. Ta drobna, ale ważna różnica, wydaje się wielu lekarzom nie mieć większego znaczenia, ponieważ zasadniczo w obu tych przypadkach przepisuje się pacjentom te same leki. Dla mnie jednak właśnie ta różnica jest jednym z kluczowych elementów na drodze do szybkiego wyzdrowienia. Zwłaszcza wtedy, gdy przyczyny kryzysu emocjonalnego są w głównej mierze natury psychicznej i mam tu na myśli pewien sposób myślenia – pacjentów z wypaleniem należałoby leczyć zupełnie inaczej niż osoby z depresją. Do tego należy pamiętać, że wiele osób z depresją początkowo nie zdaje sobie sprawy, że wcześniej miały już objawy wypalenia. To często ujawnia się dopiero podczas terapii, kiedy zadaję im ukierunkowane pytania, do których później jeszcze szczegółowo się odniosę.

Defensywny pesymista czy perfekcjonista?

Osoba chorująca na depresję (niebędącą skutkiem ubocznym leków) zwykle myśli zupełnie inaczej niż ktoś, kto najpierw doświadcza syndromu wypalenia. Pierwsza z tych osób zazwyczaj przejawia skłonność do defensywnego pesymizmu, podczas gdy osoby z drugiej grupy częściej przyjmują postawę perfekcjonistyczną. Jeśli dostrzegasz u siebie cechy obu postaw, za pomocą krótkiego testu będziesz mógł sprawdzić, która z nich jest u ciebie dominująca. Nawet jeśli cechy defensywnego pesymizmu i perfekcjonizmu są u ciebie równie silnie reprezentowane, nie ma w tym nic niepokojącego. Wręcz przeciwnie – w takiej sytuacji podwójnie skorzystasz z wiedzy zawartej w tej książce, ponieważ opisane tu techniki walki z depresją i wypaleniem będą dla ciebie szczególnie trafne i pomocne.

Jak możesz sprawdzić, która z postaw jest u ciebie dominująca? Odpowiedz krótko na podane poniżej pytania „TAK” lub „NIE”:

• Czy masz za sobą jedno lub więcej traumatycznych doświadczeń, które wciąż nie dają ci spokoju?

• Czy ze względu na wychowanie i dotychczasowe doświadczenia życiowe masz skłonność do bycia przesadnie ostrożnym i krytycznym?

• Czy zachowujesz „zdrową” nieufność wobec państwa, władz, lekarzy, mediów, korporacji lub niektórych warstw społecznych?

• Czy pozostajesz w nieustannym trybie czuwania i spodziewasz się „kolejnego” rozczarowania?

Jeżeli na przynajmniej trzy z podanych pytań odpowiedziałeś „TAK”, twoją dominującą postawą jest defensywny pesymizm. I nic w tym złego. Twoje dotychczasowe przeżycia ukształtowały cię w ten sposób i nie można się dziwić, że trudno ci czasem optymistycznie patrzeć w przyszłość.

Ale uwaga: o ile twój defensywny pesymizm ma swoje uzasadnienie na pewnym etapie twojego życia, to im dłużej będziesz prezentować taką postawę, tym wyższą cenę przyjdzie ci za to zapłacić.

Bo nawet jeśli teraz trudno ci to sobie wyobrazić: długotrwałe negatywne nastawienie może doprowadzić do zmian strukturalnych w mózgu – i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Ponieważ nasz mózg, ze względu na swoją neuroplastyczność (ten temat rozwinę w dalszej części publikacji), będzie coraz efektywniejszy w wyszukiwaniu negatywów. Niedługo potem zaniknie twoja zdolność do radzenia sobie z pozytywnymi doświadczeniami. Fakt zmian biologicznych, które zachodzą wówczas w mózgu, został potwierdzony już wieloma badaniami¹. Jednak bez obaw – istnieją bowiem proste techniki, które pozwalają odwrócić takie negatywne zmiany, i o nich opowiem nieco później.

„Nie jestem wcale aż TAKIM PESYMISTĄ!”

To zdanie najczęściej słyszę z ust pacjentów, którzy w sposób bardzo wyraźny wykazują postawę defensywnego pesymisty. A w ślad za nim dodają: „Proszę spytać moich bliskich. Prawie nigdy nie narzekam!”. W wielu przypadkach jest to prawda, ponieważ istnieje ogromna przepaść między tym, co pesymiści mówią, a tym, co na dany temat w rzeczywistości myślą. Gdy zapytamy ich o to, jak się czują, zazwyczaj usłyszymy: Wszystko w porządku! Jednak to jest ich rola, którą odgrywają przed otoczeniem, ponieważ osoby te myślą podświadomie raczej:

„Jestem wyczerpany i wszystko mnie przerasta. Już samo pytanie o to, jak się czuję, jest dla mnie stresujące”.

To dlatego wygodniej jest im odpowiedzieć w sposób, który nie pociągnie za sobą kolejnych pytań. A czy istnieje lepsza odpowiedź niż: Wszystko w porządku, Wszystko gra! czy Jest ok? Jak zatem inni mogą zareagować w danej sytuacji, by wesprzeć takie osoby, jeśli tak naprawdę nie wiedzą, jak one się czują? Zamiast tego próbują, w najlepszej wierze, tak długo jak to możliwe „jakoś funkcjonować”. Sytuacja staje się szczególnie trudna, gdy oprócz ukrywania prawdziwych uczuć, dochodzą jeszcze myśli takie jak:

„I tak mi nie pomożesz, więc po co mam cię jeszcze tym obciążać?”

albo:

„Gdyby naprawdę mnie kochał, to już dawno zauważyłby to, jak źle się czuję”.

A jeśli oprócz uczucia przytłoczenia pojawia się również osamotnienie, rozwój depresji u takiej osoby jest w zasadzie kwestią czasu. Na całe szczęście nie musi do tego dojść, ponieważ takie myśli oparte są na „fałszywych przekonaniach”.

O tym, co kryje się pod tym pojęciem i jak możemy im przeciwdziałać, dowiesz się z rozdziału 3.

Osoby ze skłonnością do wypalenia, myślą inaczej

Osoby mające skłonność do wypalenia są zazwyczaj perfekcjonistami. Oznacza to, że ich sposób myślenia w wielu aspektach różni się od myślenia defensywnych pesymistów. O tym, czy ty również zaliczasz się do tego kręgu osób, możesz dowiedzieć się, odpowiadając na cztery podane poniżej pytania. Jednak wynik poniższego testu będzie wiarygodny tylko wtedy, gdy obecnie nie cierpisz na depresję. W przeciwnym razie spróbuj najpierw przypomnieć sobie, jak myślałeś, zanim depresja odebrała ci całą energię do życia, a następnie odpowiedz na pytania:

• Czy czujesz, że dobro twojej rodziny zależy w znaczącej części od ciebie?

• Czy pomagasz przyjaciołom i znajomym nawet wtedy, gdy nie masz zbyt dużo czasu?

• Czy jesteś raczej „człowiekiem czynu”, z wewnętrzną potrzebą działania, czy raczej często masz uczucie, że zrobiłeś już wystarczająco dużo?

• Czy „dobrze” oznacza dla ciebie „niewystarczająco dobrze” i chcesz przez to przynajmniej w jednym obszarze swojego życia osiągnąć „perfekcję”?

Jeżeli na przynajmniej trzy z podanych pytań odpowiedziałeś twierdząco, to oznacza, że masz tendencję do perfekcjonizmu. Ważne: jeżeli w obu zestawach pytań na dwa lub więcej z nich odpowiedziałeś twierdząco, doradzam przeczytać uważnie całą książkę, nie zaś jedynie wybrane rozdziały. To właśnie ty możesz odnaleźć w każdym rozdziale wskazówki prowadzące do większej radości życia i wewnętrznego spokoju.

W przypadku perfekcjonistów depresja odgrywa szczególnie ważną funkcję

Perfekcjoniści często nawet podczas urlopu są do dyspozycji szefa, swoich klientów, współpracowników, ale również krewnych i znajomych. Taka forma bycia „niezawodnym” jest dla nich czymś zupełnie normalnym. Przy tym przez bardzo długi czas nie dostrzegają tego, że jedna osoba zawsze stoi na ostatnim miejscu – i ta osobą, są oni sami. Perfekcjoniści nieustannie mają wrażenie, że mają zbyt mało czasu. Zawsze znajdzie się coś, co już dawno temu powinno być zrobione. Jednak refleksja o tym, jak bardzo sami się tym obciążają przychodzi często dopiero wtedy, gdy jest już za późno. A coraz częściej pojawia się w ich głowie myśl:

„Mam za dużo na głowie. Dłużej tego nie zniosę”.

Im częściej pojawiają się takie właśnie myśli, tym bardziej spada u nich zdolność do koncentracji i wydajność. To oczywiste, że w chwilę potem pojawiają się również niepotrzebne błędy, które wywierają na perfekcjonistach jeszcze większą presję, i w ten sposób tworzy się błędne koło złożone z przeciążenia i wyrzutów sumienia, które coraz bardziej popycha osoby dotknięte tym problemem w kierunku wypalenia. Gdy ostatecznie dochodzi do wypalenia, wówczas odgrywa ono zupełnie inną rolę niż w przypadku defensywnych pesymistów. Tak, dobrze usłyszałeś. Depresja będąca następstwem wypalenia odgrywa niezmiernie ważne zadanie – jest ona PRZYCISKIEM BEZPIECZEŃSTWA. Osoby cierpiące same z siebie nigdy nie przestałyby się przeciążać, dlatego psychika musi narzucić im przymusową przerwę, nawet jeśli nie jest ona niczym przyjemnym.

Podobnie jak w przypadku nowoczesnych samochodów, które mają wbudowany mechanizm, chroniący je przed uszkodzeniami silnika. Gdy tylko komputer pokładowy wykryje poważną usterkę, automatycznie ogranicza maksymalną prędkość pojazdu do 80 km/h. W praktyce oznacza to, że bez względu na to, jak mocno będziemy naciskać pedał gazu, samochód po prostu nie będzie w stanie jechać szybciej. Dopiero po wizycie w warsztacie samochodowym i usunięciu usterki, samochód z powrotem będzie w stanie osiągnąć maksymalną wydajność.

Zapytałem ponad stu pacjentów ze zdiagnozowaną depresją czy leczyli się w klinice medycyny psychosomatycznej i jeśli tak, jak szybko, i na jak długo, pomógł im pobyt w takiej placówce. Wyniki tej ankiety są jednoznaczne: osoby, które wcześniej cierpiały na zespół wypalenia, podczas pobytu w klinice znacznie lepiej reagowały na leczenie, niż osoby, które bezpośrednio zachorowały na depresję.

Z tego można wysnuć następujący wniosek: osobom z syndromem wypalenia (oprócz innego myślenia) brakowało „jedynie” umiejętności odpowiedniego zadbania o siebie. Jeżeli natomiast zmusi się je do naładowania swoich „baterii”, to dość szybko można zauważyć pozytywne efekty terapii. Gdy zaś takie osoby wrócą do pełni sił, mają dwie możliwości: albo wyciągają wnioski z tego doświadczenia i zaczynają lepiej dbać o siebie, albo wykorzystują nową energię, by z nową energią wrócić do dawnych schematów działania. Jeśli dany cykl powtarza się według schematu: wypalenie prowadzące do depresji, odzyskiwanie sił w trakcie jej trwania i ponowne wypalenie prowadzące do kolejnego epizodu depresji – wówczas mówimy o chorobie afektywnej dwubiegunowej. Takie osoby określano wcześniej jako „maniakalno-depresyjne” z powodu ich huśtawek nastrojów między dwoma skrajnymi stanami. W przypadku, gdy wahania nastroju są nieco mniej nasilone, wówczas zaburzenie to określa się je terminem cyklotymii.

Elitarne grono

Osoby cierpiące na chorobę afektywną dwubiegunową należą do wyjątkowej grupy, ponieważ podczas epizodu maniakalnego bywają wyjątkowo produktywne. Dlatego wśród osób dotkniętych tym problemem nie brakuje wielkich osobistości, takich jak Winston Churchill, Hermann Hesse, Leonardo da Vinci, Mark Twain, Napoleon Bonaparte, Abraham Lincoln czy aktor Robin Williams, który w wieku 63 lat odebrał sobie życie.

Niestety, samobójstwo, jako ostateczne wyjście z sytuacji przeciążenia psychicznego, nie jest rzadkością, a ta książka nie byłaby kompletna, gdybym krótko nie omówił tego tematu. W zasadzie istnieją dwa powody, dla których ludzie decydują się odebrać sobie życie: albo nie widzą już innego wyjścia z sytuacji lub nie znają innych możliwości postępowania, albo podjęli takie działanie pod wpływem określonych substancji.

Pierwszy powód był główną przyczyną, dla której zdecydowałem się napisać tę książkę, ponieważ niezależnie od tego, czy cierpisz na depresję czy wypalenie, musisz wiedzieć o tym, że istnieje o wiele więcej dróg wyjścia z tej sytuacji i możliwości działania, niż może ci się wydawać w chwili obecnej. A im dłużej i intensywniej będziesz pracować z tą książką, tym więcej ich poznasz.

Chciałbym uchronić cię również przed drugą możliwością, wyjaśniając to w możliwie najprostszy sposób: skutkiem ubocznym zażywania wielu leków jest depresja i zwiększone ryzyko próby samobójczej. Szczególnie „polipragmazja”, czyli forma terapii, w której pacjent przyjmuje jednocześnie pięć lub więcej preparatów, przez wielu lekarzy oceniana jest jako poważny problem. Jednak uwaga! W ŻADNYM PRZYPADKU nie należy zbyt pochopnie odstawiać żadnych leków. Wypróbuj najpierw inne metody opisane w tej książce i w przypadku gdyby jednak okazało się to konieczne, zwróć się do swojego zaufanego lekarza. Tylko on może ci z całą pewnością doradzić, która terapia zastępcza będzie w twoim przypadku skuteczna, oraz które leki będziesz mógł stopniowo odstawiać, aby zapobiec tym samym niepotrzebnym komplikacjom.

Kluczowa jest WŁAŚCIWA forma terapii

Typowi defensywni pesymiści, w przeciwieństwie do typowych perfekcjonistów, potrzebują dłuższej terapii, aby wrócić na nowo do normalnego życia. W ich przypadku istnieje też wyższe ryzyko ponownego wystąpienia epizodów depresyjnych. Badania nad mózgiem wykazują, że jest to zupełnie uzasadnione, ponieważ w przypadku takiej osoby, długotrwałe negatywne myślenie zasadniczo zmienia strukturę mózgu. Nie może on już bowiem myśleć pozytywnie w sposób automatyczny, ponieważ takie zachowanie przez długi czas nie było ćwiczone i nie zostało neuronalnie utrwalone. Trwały sukces terapii możliwy będzie tylko w przypadku, gdy taka osoba krok po kroku nauczy się i konsekwentnie będzie utrwalać nowy sposób myślenia.

I dokładnie to jest najsłabszym punktem wszystkich konwencjonalnych terapii, ponieważ takie osoby, dużo bardziej niż terapeuty, potrzebowałyby trenera motywacyjnego – najlepiej takiego, który towarzyszyłby im codziennie. Na początek w drobnych sprawach, a z czasem w coraz większych, aż do momentu, gdy ich wytrenowany przez depresję mózg zmieni się na tyle, że wszystkie symptomy choroby ustąpią. Sześciotygodniowa terapia stacjonarna czy dwugodzinne sesje z terapeutą raz w tygodniu tylko w nielicznych przypadkach byłyby w stanie dać taki efekt.

Wyciąganie ludzi z kryzysu psychicznego krok po kroku to ogromna praca, a tę wykonują w większej mierze nie terapeuci, a członkowie rodziny i przyjaciele. I to im należy się moje największe uznanie. Dlatego jako za jedno z najważniejszych zadań stawiam sobie ostrzeżenie tych, którzy pomagają innym, przed konsekwencjami ich ogromnego poświęcenia – ryzykiem wypalenia i możliwością popadnięcia w depresję.

Po pierwsze chciałbym im unaocznić w możliwie zwięzły i jasny sposób, jak powstaje kryzys psychiczny i jakie metody są obecnie dostępne, aby pomóc osobom nim dotkniętym, znowu stanąć na nogi. Po drugie chciałbym ich zachęcić do tego, aby profilaktycznie stosowali techniki zawarte w niniejszej publikacji jako ochronę przed depresją i wypaleniem.

Jeszcze jedna ważna wskazówka, zanim zaczniesz

Proszę unikaj uogólnień i pochopnych wniosków. Nie każda osoba zmagająca się z wypaleniem, ostatecznie zachoruje na depresję, podobnie jak nie każdy, kto doświadczył obu przypadłości, cierpi na chorobę afektywną dwubiegunową. Udało mi się jedynie zaobserwować, że osoby zmagające się z chorobą afektywną dwubiegunową, właściwie zawsze cierpiały również z powodu wypalenia. Do tego w przypadku osób, które „ni stąd, ni zowąd” zachorowały na depresję, zauważano, że istotną rolę odgrywały czynniki fizyczne. To między innymi skutki uboczne leków lub zachodzące między nimi interakcje, choroby tarczycy czy reakcja alergiczna na konkretną substancję. To nie znaczy jednak, że automatycznie zachorujesz na depresję tylko dlatego, że przyjmujesz wiele różnych leków lub gdy masz problemy z tarczycą.

W kolejnych rozdziałach dowiesz się, jak wpływają na siebie nawzajem poszczególne czynniki, a także o tym, że oprócz leków psychotropowych istnieje jeszcze wiele innych możliwości, dzięki którym raz na zawsze można pokonać wypalenie i depresję.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij