-
nowość
-
promocja
Trylogia dżajpurska. Tom 1. Artystka henny - ebook
Trylogia dżajpurska. Tom 1. Artystka henny - ebook
Indie, lata 50. Dżajpur mieni się kolorami, zapachami przypraw i wzorami malowanymi henną, ale pod piękną powierzchnią kryją się sekrety, pragnienia i surowe zasady świata, w którym reputacja znaczy wszystko.
Lakszmi, utalentowana artystka henny, sama stworzyła swoje nowe życie. Dzięki niezwykłemu darowi, znajomości ziół i wyczuciu ludzkich słabości trafia do domów najbogatszych kobiet w mieście. Ozdabia ich skórę misternymi ornamentami, słucha zwierzeń, spełnia ciche prośby i krok po kroku zbliża się do niezależności, o której zawsze marzyła.
Jednak w świecie pełnym plotek, konwenansów i niewypowiedzianych tajemnic jeden cień z przeszłości może zburzyć wszystko, co udało jej się zbudować.
„Artystka henny” to zmysłowa, wciągająca opowieść o kobiecie, która pragnie decydować o własnym losie. To podróż do olśniewającego Dżajpuru, pełnego pałaców, ukrytych namiętności, kobiecej siły i wyborów, za które trzeba zapłacić wysoką cenę. Powieść dla czytelniczek i czytelników, którzy kochają historie pachnące egzotyką, tajemnicą i obietnicą wielkiej przemiany.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Literatura piękna obca |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-8412-920-3 |
| Rozmiar pliku: | 1,6 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Wędrowiec musi pukać do wszystkich nieznanych drzwi, by odnaleźć własne, zwiedzić nieznane światy, aby na koniec dotrzeć do wewnętrznego przybytku.
– Rabindranath Tagore, _Gitanjali. Pieśni ofiarne_ (Pieśń 12), przeł. Leszek Bartoszewski
Gdy bogini obfitości i bogactwa przybywa, by cię pobłogosławić, nie wychodź, by obmyć twarz.
– hinduskie przysłowieBOHATEROWIE
Lakszmi Shastri: trzydziestoletnia artystka malująca henną, zamieszkała w Dżajpurze.
Radha: trzynastoletnia siostra Lakszmi, urodzona po tym, jak Lakszmi opuściła swoją wioskę.
Malik: pomocnik Lakszmi, ma siedem lub osiem lat (sam nie wie dokładnie), mieszka w zatłoczonej części śródmieścia z ciotką muzułmanką i kuzynami.
Parwati Singh: trzydziestopięcioletnia matrona, żona Samira Singha, matka Raviego i Govinda Singhów, daleka kuzynka rodziny królewskiej z Dżajpuru.
Samir Singh: znany architekt z wysokokastowej rodziny radźputów, mąż Parwati Singh i ojciec Raviego oraz Govinda Singha.
Ravi Singh: siedemnastoletni syn Parwati i Samira Singhów, uczy się w szkole z internatem, Mayo College, oddalonej o kilka godzin drogi od Dżajpuru.
Lala: długoletnia niezamężna służąca w domu państwa Singh.
Sheela Sharma: piętnastoletnia córka państwa Sharmów, zamożnego małżeństwa braminów o skromnym pochodzeniu.
pan V.M. Sharma: oficjalny wykonawca prac budowlanych dla dżajpurskiej rodziny królewskiej, mąż pani Sharmy, ojciec czworga dzieci, w tym najmłodszej z rodzeństwa Sheeli.
Jay Kumar: kawaler, kolega Samira Singha z czasów studenckich w Oksfordzie, lekarz praktykujący w Śimla (u podnóża Himalajów, jedenaście godzin jazdy od Dżajpuru).
pani Iyengar: właścicielka domu Lakszmi w Dżajpurze.
pan Pandey: sąsiad Lakszmi i współlokator pani Iyengar, nauczyciel muzyki Sheeli Sharmy.
Hari Shastri: mąż Lakszmi, od którego uciekła.
pani Joyce Harris: młoda Angielka, żona oficera armii brytyjskiej należącego do sztabu nadzorującego przekazania władzy w Dżajpurze po zjednoczeniu Indii.
pani Jeremy Harris: teściowa Joyce Harris.
Munchi: staruszek z wioski Lakszmi. Ją nauczył rysować, a Radhę – mieszać farby.
Kanta Agarwal: dwudziestosześcioletnia żona Manu Agarwala, kształciła się w Anglii, pochodzi z rodziny literatów z Kalkuty.
Manu Agarwal: zarządca nieruchomości dżajpurskiej rodziny królewskiej, mąż Kanty, wykształcony w Anglii, spokrewniony z rodziną Sharma.
Baju: stary służący rodziny Agarwalów.
Maharadża Dżajpuru: tytularny władca po uzyskaniu przez Indie niepodległości, najwyższy rangą członek rodziny królewskiej w tym mieście, posiadacz dużego majątku i rozległych ziem, właściciel licznych pałaców w Dżajpurze.
Naraya: budowniczy nowego domu Lakszmi w Dżajpurze.
maharani Indira: macocha maharadży, żona poprzedniego, zmarłego już władcy, bezdzietna, nazywana „królową wdową”.
maharani Latika: żona obecnego maharadży, trzydziestojednolatka wykształcona w Szwajcarii.
Madho Singh: papuga maharani Indiry.
Geeta: wdowa, kochanka Samira Singha.
pani Patel: jedna ze stałych klientek Lakszmi, właścicielka hotelu.PROLOG
Adźar, Uttar Pradeś, Indie
wrzesień 1955
Dziewczyna stąpa lekko po twardej ziemi. Jej zrogowaciałe podeszwy są niewrażliwe na drobne kamyki i wyschnięte błoto wzdłuż brzegu rzeki. Na głowie niesie _matki_1, ten sam gliniany dzban, z którym codziennie idzie do studni po wodę. Dziś zamiast wody młoda kobieta ma w nim cały swój dobytek: halkę i bluzkę na zmianę, ślubne _sari_2 swojej matki, _Opowieści_ __ _o Krysznie_ z miękkimi od przewracania kartkami, które niegdyś czytywał jej ojciec, oraz list, który dotarł z Dżajpuru dziś rano.
Dziewczyna przystaje z wahaniem, gdy w oddali słyszy głosy kobiet ze swojej wioski. Żądne plotek opowiadają sobie historie i zaśmiewają się, piorąc _sari_, koszule, halki i _dhoti_3. Wie, że gdy tylko ją zobaczą, zamilkną i będą się na nią gapić albo spluwać na ziemię, prosząc Boga o ochronę przed tą, która przynosi pecha. Przypomina sobie o liście, bezpiecznym w _matki_, i myśli: „A niech się napatrzą ten ostatni raz”.
Wczoraj kobiety oblegały przywódcę wioski: „Dlaczego ta przynosząca pecha dziewczyna nadal mieszka w domku nauczyciela, skoro jest potrzebny dla nowego?”. Bała się, że gdy tylko wyda z siebie jakiś szmer, one wpadną do środka i wywloką ją za włosy. Siedziała więc cichutko w czterech glinianych ścianach. Nie było już nikogo, kto by ją ochronił. Tydzień temu spalono ciało jej matki razem z kośćmi padłych zwierząt – tak kremowano ubogich. Jej ojciec, były nauczyciel w wiosce, porzucił rodzinę pół roku wcześniej, a wkrótce potem utonął na płyciznach rzeki, tak pijany, że pewnie nawet się nie zorientował, że umiera.
Przez cały tydzień dziewczyna czatowała na obrzeżach wioski na listonosza. Tego ranka, gdy go zobaczyła, wybiegła z kryjówki i zapytała, czy ma jakiś list dla jej rodziny. Zmarszczył czoło, zaskoczony, i przygryzł policzek. Przyjrzał się jej zza grubych szkieł okularów. Widziała, że jej współczuje, ale także się na nią złości – pytała o listy, które powinny trafić tylko do przywódcy wioski. Ona jednak nie odwróciła wzroku, ani razu nawet nie mrugnęła. W końcu mężczyzna pospiesznym ruchem podał dziewczynie grubą, pelurową kopertę zaadresowaną do jej rodziców, po czym jak najszybciej odjechał, unikając jej spojrzenia.
Teraz, dumnie wyprostowana, przechodzi obok kobiet przy brzegu rzeki. Obrzucają ją gniewnymi spojrzeniami. Serce trzepocze jej w piersi jak uwięziony ptak, ale ona idzie dalej, z dzbanem na głowie, jakby zmierzała do odległej o kilka kilometrów studni – jedynej, z której pozwalają jej korzystać.
Wioskowe plotkary już nie szepczą między sobą, lecz głośno komentują: „Patrzcie, idzie ta dziewczyna, co przynosi pecha! W roku jej narodzin szarańcza pożarła nam pszenicę! Jej starsza siostra zostawiła męża i tyle ją widzieli! Bezwstydnica! A potem jej matka oślepła! Ojciec się rozpił!! Hańba! Nawet kolor jej oczu jest podejrzany – tylko _angreziwali_4 mają niebieskie! Czy ona w ogóle tutaj pasuje? Do naszej wioski?”.
Dziewczyna wielokrotnie zastanawiała się nad tą starszą siostrą, o której mówiły kobiety. Pojawiała się tylko w jej wyobraźni, niczym cień, którego istnienia rodzice nigdy nie potwierdzili. Plotkary mówią, że opuściła wioskę przed trzynastu laty. Dlaczego? Dokąd się udała? Jak uciekła z wioski, w której każdy jej ruch był obserwowany? Czy wymknęła się nocą, gdy krowy i kozy śpią? Opowiadają, że ukradła pieniądze, ale przecież nikt w wiosce ich nie ma. Jak zdobywała jedzenie? Jedni mówią, że przebrała się za mężczyznę, żeby nikt nie zatrzymywał jej na drodze. Inni – że uciekła z chłopcem z cyrku i została tancerką _nauć_5 i pracowała teraz w dzielnicy rozkoszy w odległej Agrze.
Trzy dni wcześniej stary, kulawy Munchi, jej jedyny przyjaciel, ostrzegł ją, że jeśli nie opuści chaty, przywódca zmusi ją do małżeństwa z owdowiałym chłopem albo wygna z wioski.
– Nic cię tu już nie trzyma – mówił jej Munchi _dźi_6.
Ale gdzie miała się podziać trzynastoletnia sierota, bez żadnych krewnych i pieniędzy?
– Bądź dzielna, _beti_7 – dodawał jej odwagi i wyjawił, gdzie znajdzie szwagra, męża jej starszej siostry. Może mógłby pomóc dziewczynie ją odszukać?
– Dlaczego nie mogę zostać z tobą? – zapytała.
– To nie byłoby właściwe – odpowiedział łagodnie. Utrzymywał się z malowania obrazków na wysuszonych i preparowanych liściach figowca. By ją pocieszyć, podarował jej jeden. Już miała rzucić nim w starca, ale zobaczyła namalowanego na liściu Krysznę, karmiącego owocem mango swoją ukochaną Radhę, jej imienniczkę. Nigdy nie dostała niczego piękniejszego.
Dziewczyna zwalnia kroku, zbliżając się do wioskowego klepiska. Cztery woły chodzą w kieracie wokół wielkiego płaskiego kamienia, oddzielając ziarno od plew. Prem, opiekun zwierząt, ucina sobie drzemkę, oparty o ścianę szopy. Dziewczyna mija go cichutko i skręca w wąską ścieżkę prowadzącą do świątyni Ganeśi. Budowla ma strzeliste wejście, a wewnątrz stoi posąg Ganeśi. Ludzie złożyli u stóp posągu z głową słonia swoje dary: ledwie dojrzały kokos, nagietki, garnuszek _ghi_8 i plastry owocu mango. Nad stożkiem sandałowego kadzidła powoli snuje się dym. Radha kładzie sprezentowany przez Munchiego _dźi_ obrazek Kryszny przed obliczem Ganeśi _dźi_, który ma moc usuwania wszelkich przeszkód, i błaga boga, aby zdjął z niej klątwę przynoszenia pecha.
Kiedy dociera do oddalonej o jakieś szesnaście kilometrów na zachód wioski, w której mieszka jej szwagier, popołudniowe słońce jest już nisko nad horyzontem. Pot przeniknął przez jej bawełnianą koszulę. Jej stopy i kostki pokrył kurz, a usta domagają się wody.
Przemyka ostrożnie, kryjąc się w zaroślach i chowając za drzewami. Wie, że samotna dziewczyna nie może liczyć na życzliwość. Wypatruje mężczyzny opisanego przez Munchiego _dźi_.
Wreszcie go dostrzega. Tam jest. Kuca pod drzewem _banjanu_9, obrócony ku niej. Jej szwagier.
Ma przetłuszczone, gęste włosy, czarne niczym węgiel. Długa, nierówna szrama wije się od dolnej wargi przez podbródek. Nosi koszulę poplamioną curry i _dhoti_ brudne od kurzu.
Dopiero po chwili dziewczyna zauważa, że przed nim kuca jakaś kobieta. Podtrzymuje łokieć drugą ręką, a przedramię zwisa jej pod dziwnym kątem. Głowę ma całą przykrytą _pallu_10 i szepcze coś do mężczyzny. Radha spogląda na nich, zastanawiając się, czy szwagier wziął sobie nową żonę.
Podnosi z ziemi niewielki kamyk i ciska go w jego stronę. Nie trafia. Drugi kamyk uderza go w udo, ale mężczyzna tylko macha dłonią, jakby oganiał się przed owadami. Wciąż jest wsłuchany w szept kobiety. Radha rzuca w niego kolejny raz i kolejny, trafiając go kilkukrotnie, aż w końcu on unosi głowę i rozgląda się wokoło.
Radha wychodzi z zarośli.
On wytrzeszcza oczy, jakby ujrzał ducha.
– Lakszmi? – pyta.
1.
1 _Matki_ (hind.) – gliniany dzban na wodę. Słowniczek terminów hindi znajduje się także na końcu książki.
2.
2 _Sari_ – popularny strój kobiecy z długiego pasa materiału.
3.
3 _Dhoti_ (hind.) – prostokąt tkaniny, upinany przez mężczyzn w pasie i zasłaniający nogi, spopularyzowany przez Mahatmę Gandhiego.
4.
4 _Angreziwala_ (hind.) – Angielka lub osoba posługująca się językiem angielskim.
5.
5 _Nauć_ (hind.) – tradycyjny taniec.
6.
6 _Dźi_ (hind.) – zwrot grzecznościowy wyrażający szacunek.
7.
7 _Beti_ (hind.) – córka.
8.
8 _Ghi_ (hind.) – klarowane masło.
9.
9 _Banjan_ (hind.) – figowiec bengalski.
10.
10 _Pallu_ (hind.) – ozdobna część _sari_ przerzucana przez ramię.