Recenzenci przejmują blog Virtualo. 5 sposobów na oswojenie śmierci i 6 książek

Książki mają wiele dobrych cech i właściwości, ale jedna z nich podoba mi się szczególnie. Dzięki nim możemy zajrzeć w miejsca, do których normalnie nie mamy dostępu, czy poznać ludzi, których nie mielibyśmy szansy spotkać w prawdziwym życiu (choćby dlatego, że część z nich już nie żyje). Czytelnik ma tę przewagę nad innymi, że prowadząc swoje poukładane życie, jednocześnie może poznać inne i to często takie, z którymi normalnie nie chce mieć nic do czynienia. Jednym z takich zagadnień, które wzbudza wiele emocji, jest śmierć. Ktoś powie - po co o tym czytać. Ja powiem - trzeba, bo wszystkich nas to czeka.

Książki o śmierci można podzielić na trzy kategorie. Są książki naukowe, psychologiczne czy biologiczne, które traktują o fizjologicznym aspekcie śmierci oraz o tym, jak sobie z nią poradzić pod względem psychologicznym. Są książki popularnonaukowe, które temat śmierci oswajają, a takich książek boimy się najbardziej. I w końcu są książki o mordercach, o ludziach, którzy ze śmiercią pracują na co dzień - co ciekawe, te wzbudzają entuzjazm i zaciekawienie zamiast strachu. Ale zastanawiać się nad tym będziemy innym razem, dzisiaj chciałam Wam opowiedzieć o 6 książkach, w których śmierć odgrywa główną rolę, a które pozwolą wam ją oswoić. Każda robi to na swój sposób.

Sposób pierwszy - wejście w głowę mordercy / W umyśle mordercy Łukasza Wrońskiego

Na rynku anglojęzycznym książek napisanych przez ludzi zajmujących się mordercami jest mnóstwo. Na szczęście powoli zaczynają się pojawiać i u nas. Łukasz Wroński jest psychologiem specjalizującym się w tematach kryminalnych, autorem naukowych publikacji, a ostatnio napisał książkę, która jest połączeniem jego zawodowego spojrzenia i zacięcia pisarskiego. Przeczytałam już wiele książek o mordercach, ale ta zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Może dlatego, że Wroński wykorzystał formę opowiadania, by wydarzenia opisać z perspektywy mordercy? Patrzenie na ofiary oczami oprawcy jest wstrząsające. Nie oszczędził nam też brutalnych szczegółów. Końcówka każdego opowiadania to krótkie podsumowanie faktów. Pozycja idealna dla wszystkich, których pociąga temat morderców, chcą poznać szczegóły zbrodni, a jednocześnie chcą bardziej zrozumieć ich sprawców.

Sposób drugi - poznanie pracy antropologa sądowego /Ciało nie kłamie Judy Melinek i Co mówią zwłoki. Opowieści antropologa sądowego Sue Black

   

Do tego sposobu idealnie pasują dwie książki. Judy Melinek i Sue Black to antropolożki sądowe z olbrzymim doświadczeniem. Dzielą się nim w swoich książkach - każdą z nich czyta się z zapartym tchem i z szeroko otwartymi oczami. Jeśli wydaje ci się, że wiesz cokolwiek o pracy antropologa sądowego na podstawie kilku obejrzanych seriali - jesteś w błędzie. Autorki opowiadają o swoich karierach, ale co ciekawsze nie szczędzą szczegółów z codziennej pracy, z sekcji, z przypadków, którymi się zajmowały. Ilość martwych ciał na kartach tych książek może być przygniatająca, ale jest coś niezręcznego w tym, kiedy lękiem napawa nas książka o takiej pracy, podczas gdy ktoś ją rzeczywiście wykonuje. I Judy, i Sue to niesamowite kobiety, od których można się naprawdę wiele nauczyć i warto skorzystać z takiej możliwości.

Sposób trzeci - poczucie humoru / Nekrosytuacje. Perełki z życia grabarza Guillaume Bailly

Przyjęło się, że książki o śmierci muszą być śmiertelnie (!) poważne. Okazuje się jednak, że osoby, które ze śmiercią pracują na co dzień, podchodzą do niej z poczuciem humoru. Z szacunkiem, ale jednocześnie z dystansem. Mam wrażenie, że wykształciły w sobie pewnego rodzaju odporność, a poczucie humoru i żartowanie z pewnych sytuacji pozwala na zachowanie zdrowych zmysłów i równowagi ducha. To właśnie udowadnia książka Bailly’ego. Francuski grabarz zebrał anegdotki z własnego życia, te usłyszane i te opowiedziane przez innych. Każdy kiedyś skończy w jakimś domu pogrzebowym - może warto zawczasu zajrzeć do niego i zobaczyć, jak to wszystko wygląda oczami pracowników? Dla osób zainteresowanych szczegółami pracy w zakładzie pogrzebowym książka może okazać się rozczarowaniem, ale jest idealna do tego, żeby oswoić swoje lęki przez funeralnymi tematami.

Sposób czwarty - podejście śledcze / Arthur Conan Doyle i sprawa morderstwa Margalit Fox

Podstawą wszelakich kryminałów i powieści detektywistycznych jest najczęściej śmierć. W takich książkach śmierć nie robi aż takiego wrażenia - może dlatego, że jest wkomponowana w szereg innych elementów, stanowi jedynie punkt wyjścia do opowiedzenia dalszej historii. Tak też jest w książce Arthur Conan Doyle i sprawa morderstwa. Cała historia zaczyna się od morderstwa, ale głównym tematem jest sam Arthur Conan Doyle i jego życie. To fascynująca lektura, zwłaszcza dla wszystkich zainteresowanych początkami kryminalistyki. Jeśli podglądamy pracę współczesnych antropologów sądowych, warto zerknąć, jak to wszystko wyglądało 100 lat temu. Niektóre pomysły wydadzą nam się naiwne, inne z dzisiejszej perspektywy śmieszne, a jeszcze inne zmrożą nam krew w żyłach.

Sposób piąty - zrozumienie i empatia / Ostatnie chwile Kathryn Mannix

Najtrudniejszą książkę zostawiłam na koniec. W kryminałach śmierć jest elementem fabuły, w książkach naukowych zagadnieniem, które trzeba zbadać, w książkach o mordercach wydaje się zbyt odległa, by się jej bać. Nawet żartobliwe podejście Bailly’ego sprawia, że ten temat aż tak nas nie dotyka. Książka Mannix jednak burzy wszystkie granice i stawia nas przed faktem - kiedyś umrzesz i bardzo prawdopodobne, że umrze ci ktoś bliski. To fenomenalna książka, dzięki której możemy zmierzyć się ze swoimi lękami, która pozwoli zaakceptować nieuniknione i która pomoże się na to przygotować. Autorka celnie zauważa, że dzisiaj śmierć jest tabu, nie obcujemy z nią bezpośrednio, nie chcemy brać w tym udziału. Kiedyś było inaczej. Przy lekturze tej książki wzruszycie się nie raz, zostanie w was bardzo dużo myśli i być może postanowień na przyszłość. To taka książka, która może dać dużo siły, która zaprocentuje w głowie wtedy, kiedy przyjdzie na to pora.

Nie bójcie się czytać takich książek. One są trudne, ale każda z nich bardzo wartościowa. I o ile oczywiście nie każdego będzie interesowało patrzenie na świat oczami mordercy czy szczegóły pracy antropologa sądowego, można z nich wyciągnąć bardzo uniwersalne prawdy. Bo mimo że w większości są to książki o śmierci, ostatecznie uczą nas bardzo dużo o życiu.

 

Diana Chmiel - autorka bloga bardziejlubieksiazki.pl oraz instagrama @bardziejlubieksiazki. Prowadzi je od 2015 roku. Z zawodu i powołania bibliotekarka, nie wyobraża sobie życia bez książek. Blog prowadzi z trzema misjami - opowiadać o dobrych książkach, przekonywać do literatury popularnonaukowej, której zupełnie nie trzeba się bać oraz pokazywać, że gry komputerowe są tak samo fajne jak książki (a czasami nawet fajniejsze).