Recenzenci przejmują blog Virtualo. Ebook "Łańcuch"

Jednym z najbardziej przerażających mnie motywów w książkach jest ten dotyczący porwań dzieci. Coraz częściej przewija się w thrillerach, przez co prawdopodobnie niedługo nie będzie już tak interesujący. W tej chwili jeszcze jest i ciągle można znaleźć pozycje, które przedstawiają go w nieszablonowy sposób. Weźmy na przykład Łańcuch.

Wyobraźcie sobie sytuację, w której dostajecie telefon z informacją, że Wasze dziecko zostało porwane. A żeby je odzyskać i uratować przed śmiercią, Wy też musicie porwać czyjeś dziecko i wciągnąć do gry jednego z członków jego rodziny. Do wykonania macie jeszcze szereg innych zadań, ale najważniejsze jest to, żeby nie przerwać łańcucha.

W takiej położeniu znalazła się Rachel. Nie dość, że ktoś przetrzymuje jej córkę, żąda ogromnego okupu, to wydaje się, że zna każdy jej krok i obserwuje każdy ruch. A pod groźbą zabójstwa dziewczynki oczekuje, że kobieta porwie kolejne dziecko. Rachel stała się częścią łańcucha, gry, której zasad nie rozumie, ale wchodzi w nią bez zastanowienia. W końcu jest matką, a matki są w stanie zrobić wiele, żeby ratować swoje dzieci.

Przez pierwszą część książki śledzimy poczynania kobiety szukającej rozwiązań i ślepo podążającej za wskazówkami pozostawionymi jej przez porywaczy. Niepewność i stres bohaterki wprost przelewają się na czytelnika. Są namacalne. Rachel bardzo szybko przechodzi ze statusu ofiary, do sprawcy. Nie ma innego wyjścia, nie widzi innego rozwiązania. Po drugiej stronie mamy Kylie, porwaną, uwięzioną, niemającą pojęcia co się dzieje i za wszelką cenę próbującą uciec porywaczom. Zestawienie tych dwóch spojrzeń na wydarzenia tylko potęguje uczucie niepokoju. Tylko jedna z nich wie, w co gra, a to, co się wydarzy zależy od obu. To tragiczna sytuacja, a najgorsze w tym wszystkim jest to, że jak już raz weszło się do łańcucha, to nigdy nie można się z niego wyrwać.

Idea łańcucha, jego zasad i konsekwencji związanych ze znalezieniem się w grze intryguje już od pierwszych stron. Pomysł na nieprzerwaną od lat serię porwań wydaje się absurdalny i nierealny, przez co ciekawość i chęć poznania odpowiedzi na pytanie jak to się rozwiąże? jest ogromna. Przyznam, że obawiałam się wyborów fabularnych autora. Nie wiedziałam, jak mógłby pokierować akcją i w jaki sposób wytłumaczyć całą tę przedziwną grę. Patrząc zupełnie logicznie – niemożliwe, żeby trwająca od lat seria porwań małych dzieci pozostała w sekrecie i żeby nie zainteresowała się nią policja… Wyszło naprawdę rewelacyjnie. Akcja gna jak szalona. W obliczu takiego zagrożenia nie ma czasu i miejsca na przegadane fragmenty. Ciekawość i tempo sprawiają, że ebook Łańcuch czyta się jednym tchem. W drugiej części książki poznajemy twórców łańcucha i ich motywacje. Nie wiem, czego się spodziewałam, jestem trochę rozdarta między ok, to było całkiem niegłupie wyjaśnienie, a między tym, że za mało mi informacji o twórcach i za mało spojrzenia na nich w kontekście psychologicznym. Rozwiązanie zagadki nie burzy co prawda mojej opinii o książce – jest rewelacyjna - ale pozostawia pewien niedosyt. Ostatecznie postanowiłam spojrzeć na Łańcuch jak na stuprocentową rozrywkę i nie doszukiwać się w nim w pełni logicznych koncepcji. W końcu to fikcja, a ta rządzi się swoimi prawami. Jednak cały czas z tyłu głowy siedzi mi myśl, że jakkolwiek absurdalny i nierealny nie byłby łańcuch, to nie chciałabym znaleźć się w nim w prawdziwym życiu…

Ta książka, poza tym, że zapewnia kilka godzin doskonałej rozrywki, jest też kolejną przestrogą przed światem, w którym obecnie żyjemy, przed social mediami i tym, co zamieszczamy w sieci. Ja jestem absolutnie zachwycona i przekonana, że to tytuł, który trzeba przeczytać tej jesieni.

Miłka Awgul – autorka bloga www.mawreads.pl oraz konta na Instagramie @maw_reads od 2015 roku. Zawsze z książką pod pachą i aparatem w ręce. Nieuleczalna romantyczka, która największą literacką miłością darzy thrillery psychologiczne, ale nigdy nie odmawia sobie gatunkowego skoku w bok. Niezmiennie wierzy, że każdy człowiek jest w stanie znaleźć książkę idealną dla siebie, musi tylko chcieć jej poszukać.