Recenzenci przejmują blog Virtualo. 6 książkowych hitów jesieni z literatury faktu

O Polsce i o świecie, o pracy w fabryce i w szpitalnych salach, o wojnie między państwami i o wojence polsko-polskiej, o pisaniu wielkiej literatury i stworzeniu nowego międzynarodowego języka – między innymi o tym wszystkim przeczytacie w książkach, które chcę wam zaproponować. Są to niewątpliwie książki bardzo dobre i ważne. Hity nie tylko tej, ale także kilku ostatnich jesieni.

Tegoroczna jesień jeszcze się nie skończyła, dlatego trudno jednoznacznie wybrać najciekawszą książkę. W przygotowaniu są na przykład  jeszcze świetnie zapowiadające się Płuczki Pawła P. Reszki, czyli reportera, który kilka lat temu został wyróżniony Nagrodą im. R. Kapuścińskiego za reportaż literacki. Ale spośród już wydanych książek polecam bardzo serdecznie reportaż Larsa Berge Dobry wilk. To opowieść, która zaczyna się jak kryminał (od śmierci pracowniczki zoo zagryzionej przez wilki), a kończy jak traktat filozoficzny o relacji ludzi ze zwierzętami. Bardzo ciekawa rzecz!

Jesień 2018

Błoto słodsze niż miód Małgorzaty Rejmer to z pewnością hit jesieni 2018. Książka ta nie tylko od razu zyskała ogromne uznanie czytelników i czytelniczek, ale bardzo szybko została doceniona przez krytyków. Zdobyła Paszport „Polityki”, była w finale Nike. Rejmer opowiada w niej o komunistycznej Albanii. Przedstawia kraj, w którym komunizm był systemem o wiele bardziej opresyjnym niż w Polsce.

I chyba największą zaletą tej książki jest fakt, że reporterka już po raz kolejny, pokazała czytelnikom, że oblicza komunizmu w różnych krajach Europy były często bardzo różne. Wręcz zupełnie do siebie nie przystające. Komunizm Albański oznaczał coś zupełnie innego niż komunizm Polski. Wcześniej Małgorzata Rejmer napisała świetną książkę o Rumunii, w której też opisuje specyfikę lokalnej odmiany komunizmu – tą książką był Bukareszt.

Inną godną polecenia pozycją jest Agonia Pawła Kapusty. To książka wydana we wrześniu 2018 roku. Jej podtytuł brzmi: Lekarze i pacjenci w stanie krytycznym. Jest to reportaż o polskiej służbie zdrowia. Temat cały czas aktualny. Agonia została doceniona zarówno przez czytelników, jak i krytyków, bo w maju 2019 roku książka znalazła się w finale Nagrody im. R Kapuścińskiego.

Jesień 2017

Debiutancki zbiór reportaży Olgi Gitkiewicz pt. Nie hańbi był bez wątpienia jedną z najważniejszych książek, które pojawiły się jesienią 2017 roku. To książka o pracy w Polsce, o paradoksach rynku pracy, ale także o ewolucji, jaką przeszliśmy w czymś, co formalnie nazywamy stosunkami między pracownikiem i pracodawcą.

Reporterka pisze o trzech różnych rzeczywistościach - przedwojennej, komunistycznej oraz kapitalistycznej. Pokazuje drogę, jaką na rynku pracy przeszliśmy w ciągu ostatnich stu lat – głównie w dziedzinie prawa pracy i poprawy warunków pracy. Jednocześnie reporterka obnaża te obszary, w których prawie nie posunęliśmy się do przodu. Ale nie jest to książka wyłącznie historyczna. Najwięcej miejsca Gitkiewicz poświęca współczesności. A najlepsze teksty to te o paradoksach współczesnego rynku pracy, np. ten o bezrobociu w Szydłowcu, gdzie reporterka bada, dlaczego w tym mieście nie można znaleźć pracownika, mimo że stopa bezrobocia jest tu najwyższa w kraju.

Olga Gitkiewicz w październiku 2019 roku wydaje nową książkę p. „Nie zdążę” o wykluczeniu komunikacyjnym w Polsce. Być może, jeśli zainteresuje was Nie hańbi, będziecie chcieli sięgnąć także po ten nowy reportaż.

Również jesienią 2017 roku powstała biografia Witolda Gombrowicza Ja, geniusz, napisana przez Klementynę Suchanow. Co ciekawe, aż trudno sobie wyobrazić, do tej pory nie mieliśmy pełnej biografii tego wielkiego pisarza. Według mnie nie było w 2017 roku lepszej biografii niż ta napisana przez Suchanow. I choć składają się na nią aż dwa tomy, to książkę czyta się szybko. Choć niewątpliwie ciąży w rękach, bo każdy z tomów ma ponad 500 stron. Więc warto z tego względu pomyśleć o ebooku zamiast wersji papierowej.

Jesień 2016

Aż dziw, że Depesze Michaela Herra pojawiły się po polsku dopiero jesienią 2016 roku. Jest to klasyk literatury faktu na świecie. Książka ciekawa podwójnie – ze względu na treść i formę. Herr opisuje w niej wojnę w Wietnamie. Ale nie jest to kolejna książka o tym konflikcie, których powstało przecież wiele. Depesze to nie jest klasyczny reportaż. Wprawdzie znajdziemy w niej relacje z Wietamu, ale Herr pisze o tym, co działo się na wojnie, bardziej jak pisarz, niż reporter. Przyjmuje niezwykle ciekawą konwencję tworząc rwaną, roztrzęsioną opowieść, którą zdaje się opowiadać narrator ogarnięty wysoką gorączką albo ktoś na narkotykowym haju. Styl w jakim Herr napisał swoją książkę sprawia, że o Depeszach możemy mówić jako o literaturze pięknej. To naprawdę jest dzieło artystyczne.

Czujemy i widzimy to także w polskim tłumaczeniu. Genialny przekład Krzysztofa Majera sprawia, że rzeczywistość przedstawiona przez Herra jest plastyczna, roztrzęsiona i trochę surrealistyczna, a przede wszystkim nie traci nic z oryginału.

Jesień 2015

To była jedna z najgłośniejszych książek października 2015 roku. Chodzi Białystok. Biała siła, czarna pamięć Marcina Kąckiego, który jesienią 2019 roku miał swoje drugie wydanie. To opowieść o mieście, które przed II wojną światową było wielokulturowym tyglem, w którym narodził się język esperanto. Dziś Białystok to miasto często kojarzone z konserwatyzmem i nacjonalizmem. Kącki sprawdza, co stało się z pamięcią w Białymstoku, rysując współczesny obraz tego miasta. I co się okazuje, w Białymstoku – choć to książka o jednym tylko mieście w Polsce – mogą przejrzeć się wszyscy Polacy.

W recenzji Białegostoku, którą pisałem w 2015 roku, stwierdziłem, że: „to, czego się czytelnik dowiaduje z reportażu, może go zawstydzić, przestraszyć, zdziwić, oburzyć, ale na pewno nie pozostawi go obojętnym”. W pełni podtrzymuję to zdanie.

 

Rafał Hetman, bloger i reporter. Od 2013 roku prowadzi blog o literaturze faktu CzytamRecenzuje.pl, kanał na YouTube, a także swój podcast, gdzie rozmawia z pisarzami. Jako reporter publikował w m.in. "Gazecie Wyborczej" i magazynie "Chidusz".